Podróżnicze podsumowanie 2023 roku – gdzie byłem, jak było, co polecam zobaczyć?

P

Cześć moi Drodzy!

Postanowiłem, iż w osobnym artykule, podsumuję mijający rok pod kątem podróży. Opiszę po kolei gdzie byłem, z grubsza co zobaczyłem i czego się nauczyłem.

Postaram się co roku pisać takie podsumowania, by mieć w jednym miejscu całość oraz byście i Wy mogli sprawdzić w jednym artykule szereg ciekawych wpisów, miejsc i zdjęć.

Rok 2023 pod kątem podróżowania był BARDZO udany! Odwiedziłem (poza Polską) 8 krajów, z czego 3 państwa zobaczyłem po raz pierwszy. W sumie od początku swojej przygody z podróżami (od 2015 roku), byłem w 24 krajach. Przeżyliśmy z Narzeczoną (prawie zawsze jeździmy RAZEM) mnóstwo emocji, zobaczyliśmy MASĘ przepięknych i szalenie ciekawych miejsc. Moim zdaniem, nie da się tego wycenić, gdyż przeżycia tego typu zostają z nami na zawsze, stając się istotną częścią historii naszego życia.

Trochę statystyk – wyjazdy, blog, facebook, instagram

Mijający 2023 rok zamknąłem w dwunastu wyjazdach, a łącznie w podróży spędziłem 32 dni. Odwiedziłem w tym czasie aż 25 miast/miasteczek i miejsc naturalnych. Łącznie zrobiłem ponad 4500 zdjęć aparatem oraz sporo zdjęć i krótkich ujęć filmowych telefonem. Na instagramie dodałem 55 postów pokazujących tegoroczne podróże, a ponadto zapisałem 5 relacji i są one dostępne na profilu. Również na facebook’u nie próżnowałem i dodałem ponad 100 postów ze zdjęciami i dość szczegółowymi opisami wyjazdów każdego dnia podróży w 2023 roku. Posty dotarły do około 37 tysięcy osób. Z kolei na blogu “Miejski Wojażer”, którego właśnie czytacie, uzyskałem w tym roku około 80 tysięcy odsłon, a zatem niemal 2 razy więcej niż w ubiegłym roku. Przez cały rok opublikowałem razem 43 artykuły, w których pokazałem podróże z końca 2022 roku oraz większość tegorocznych. Przede mną i Wami w pierwszym kwartale 2024 roku relacje z podróży, które odbyłem we wrześniu i październiku.

No dobrze, dość statystyk, czas sobie przypomnieć gdzie byłem, co zobaczyłem i jakie emocje owe miejsca wzbudziły.


Bukowina Tatrzańska – prezent od Narzeczonej

W 2023 rok pod kątem podróży i wyjazdów weszliśmy mocno i zdecydowanie. Pierwszym kierunkiem było południe Polski, a konkretniej Bukowina Tatrzańska. Co ciekawe, cały wyjazd zaplanowała moja Narzeczona, a był to prezent urodzinowy. Wyjazd PIĘKNY i WSPANIAŁY! Bukowina Tatrzańska to typowa góralska zabudowa (drewniane domy z wysokimi dachami) na tle pasma górskiego leżącego w granicach Tatrzańskiego Parku Narodowego. Zimowy klimat nie do podrobienia. Bardzo miło wspominamy Mszę Świętą, wizytę w Termach Bukowiańskich, lokalne jedzonko, latanie dronem z widokiem na Tatry, zimowe krajobrazy typowe dla południa Polski. Spełniliśmy marzenie o tym by poczuć zimowy klimat w Polskich górach.

Jeśli chcielibyście zobaczyć artykuł pokazujący naszą wizytę w Bukowinie Tatrzańskiej, znajdziecie go niżej. Zapraszam!

Ateny – miasto pomarańczy, kotów i starożytnych zabytków

Naszą drugą podróżą w minionym roku i jednocześnie pierwszą za granicę kraju, był wyjazd do stolicy Grecji – Aten. Ateny wspominam BARDZO fajnie i uważam, że to miasto z mocnym charakterem, WIELOMA atrakcyjnymi miejscami i tym czymś co sprawia, że chętnie kiedyś do Aten wrócę. Ateny można widzieć przez wiele pryzmatów, a między innymi są to: wzgórza z Akropolem na czele, starożytne zabytki mające nawet 2,5 tysiąca lat, wszędobylskie koty, drzewka pomarańczowe przy niemal każdej ulicy, niewielkie kościółki, stragany i targowiska, południowy klimat i łamanie przepisów, wiele zaniedbanych fasad kamienic, śliczne uliczki pod Akropolem, klimatyczny przekrój wielowiekowej historii miasta, lokalne jedzonko i wiele więcej. Krajobrazy widziane z wzgórz, uliczne perspektywy, zabytki z książek, smak pysznego jedzonka – to oboje z Narzeczoną zapamiętamy na długo. Dodatkowo byliśmy w Pireusie i Glyfadzie, a zatem na wybrzeżu całej metropolii, gdzie spędziliśmy osobny dzień i również niemało zobaczyliśmy.

Jeśli chcielibyście zobaczyć artykuły pokazujące naszą wizytę w Atenach i okolicy, znajdziecie je niżej. Zapraszam!

Na tę podróż czekałem kilka lat… Bośnia i Hercegowina oraz wizyta w Londynie!

Moja historia z podróżą do Bośni i Hercegowiny sięga 2019 roku. Przez kilka lat bezskutecznie próbowałem odwiedzić ów wspaniały kraj, w końcu, w marcu 2023 roku, dałem radę! Jestem z tego powodu BARDZO szczęśliwy <3 Podróż do Bośni i Hercegowiny odbyłem przez Luton, skąd miałem blisko do Londynu.

Do stolicy Anglii wróciłem po siedmiu latach i spędziłem MOCNY dzień. Ponad 28 km w nogach, a wokół metropolia pełna rozmaitych narodowości, a drugiej strony ten typowy brytyjski klimat. Bowiem Londyn zamieszkują ludzie niemal wszystkich narodowości świata, więc jest BARDZO różnorodnie i trudno jest o zaskoczenie, a jednak miastu udało się zachować tradycje i klimat typowy dla tegoż kraju. Zrobiłem SOLIDNĄ trasę spacerową, obejmującą obszar od okolicy Pałacu Buckingham do Tower Bridge. Charakterystyczne zabytki i pejzaże miasta, widok na Londyn z około 150 metrów, szukanie bocznych uliczek, mieszanka kamiennych fasad kamienic i szklanych wież, zadbane parki i oczywiście MASY ludzi.

Jednakże to Bośnia i Hercegowina była clue całego wyjazdu. Spędziłem tam trzy dni, z czego dwa w Sarajewie i jeden w Mostarze. Ależ mi się spodobało!!! To właśnie tego szukam w mych podróżach, tego niewypowiedzianego klimatu, lokalności, wyjątkowych atrakcji i magii miejsca. Sarajewo jest miastem wielokulturowym, o trudnej historii, położonym nad rzeką Miljacką i wzgórzach. Charakter stolicy Bośni i Hercegowiny wyznaczają srebrzące się cmentarze, strzelające wysoko minarety, klimatyczna Baščaršija, przykurzone i zniszczone domy, ludzie pijący kawę, piekarnie, świątynie różnych wyznań i domy wspinające się wysoko na wzniesienia. Aura miejsca wyjątkowo przypadła mi do gustu i chętnie wrócę do Sarajewa!

Mostar również BARDZO mi się spodobał. Kamienne Stare Miasto leżące po obu stronach lazurowej Neretwy, wysokie skaliste brzegi, słynny Stary Most, uliczki pełna klimatu, meczety i pamiątki. Widoki robiące wspaniałe wrażenie! To miasto, które WARTO odwiedzić, taka perełka całego kraju, oddająca bardzo dużo lokalnego klimatu.

Jeśli chcielibyście zobaczyć artykuły pokazujące moją wizytę w Londynie oraz Bośni i Hercegowinie, znajdziecie je niżej. Zapraszam!

Jedziemy do Słupska – miasta, które zachwyca

Po tak mocnym pierwszym kwartale 2023 roku, przyszedł czas, by nieco zwolnić i z powrotem napełnić sakiewkę z napisem “na podróże”. Nie zrezygnowałem jednak całkowicie z wyjazdów i w kwietniu w ramach prezentu urodzinowego, zabraliśmy z Narzeczoną moją Mamę do Słupska. To miasto nas zachwyciło! Owszem, jego jądro zostało mocno zniszczone, zatem ciężko o klimat wyjęty ze średniowiecza. Jednakże Słupsk posiada całkiem solidnie zabudowane Śródmieście, ciekawe deptaki, skwery, bulwar nad Słupią i interesujące, tworzące malownicze pejzaże zabytki. Uważam, że warto odwiedzić Słupsk i pozwolić sobie na zwiedzenie nie aż tak turystycznego, ale ciekawego miasta.

Jeśli chcielibyście zobaczyć artykuł pokazujący moją wizytę w Słupsku, znajdziecie go niżej. Zapraszam!

Łowicz i Park Romantyczny Arkadia, czyli wyjazd do pięknego świata

W zeszłym roku wybraliśmy się z Narzeczoną do Iławy i zdecydowaliśmy, iż będzie to wyjazd w “rytmie slow”. Postanowiliśmy to powtórzyć, ale w innym miejscu. Wybór padł na Łowicz, miasto w województwie Łódzkim, dość znane, ale raczej nie zadeptane przez turystów. Poczułem się jak w dawnych czasach, kiedy weekend kojarzył się ze spacerami w słońcu, Mszą Świętą i wizytą w cukierni. Łowicz ma świetne zabytkowe kościoły, dwa wyjątkowe Rynki i ten klimat, którego próżno szukać w dużych miastach. Przy okazji wizyty w Łowiczu, udaliśmy się do oddalonego o 10 km Parku Romantycznego w Arkadii. Cieszyliśmy się romantyczną atmosferą niemal sami. To był PIĘKNY weekend.

Jeśli chcielibyście zobaczyć artykuły pokazujące moją wizytę Łowiczu i Arkadii, znajdziecie je niżej. Zapraszam!

Sandomierz – turystyczny HIT Polski (plus Lublin na powrocie)

Do Sandomierza wybraliśmy się z Narzeczoną i Jej Mamą w długi czerwcowy weekend. Dlaczego akurat tam? To nieduże, acz mega urocze miasto w województwie Świętokrzyskim pragnęła zobaczyć moja przyszła Teściowa. A skoro tak, wraz z Narzeczoną zaplanowaliśmy taki wyjazd. Poza tym, kilka lat wcześniej sam byłem w Sandomierzu i wiedząc jakie to wspaniałe miejsce, pragnąłem by tam wrócić i zdać Wam jeszcze lepszą relacje ze zwiedzania. Sandomierz jest stosunkowo niewielkim miastem (ponad 20 tysięcy mieszkańców), jednak mógłby zawstydzić zabytkami i położeniem niejeden większy ośrodek. Liczne zabytkowe świątynie, w tym jedna romańska, Zamek, Brama Opatowska, Ratusz, a to wszystko w otoczeniu wąwozów, wzniesień oraz nieopodal Wisły. Uwierzcie, WARTO tutaj przyjechać.

Wracając do Bydgoszczy mieliśmy okazję spędzić dwie godzinki w Lublinie. Od dawna lubię to miasto, więc ucieszyłem się na choćby krótki spacer. Przeszliśmy trasę skupiającą najważniejsze i najpiękniejsze miejsca w centrum Lublina. Począwszy od Zamku, przez klimatyczne Stare Miasto, Krakowskie Przedmieście i Plac Litewski, na Ogrodzie Saskim kończąc.

Jeśli chcielibyście zobaczyć artykuły pokazujące moją wizytę w Sandomierzu i Lublinie, znajdziecie je niżej. Zapraszam!

Najdłuższa podróż w 2023 roku! Dolny Śląsk plus krótka wizyta w Czechach i Niemczech

W najdłuższą w minionym roku podróż wybraliśmy się z Narzeczoną na Dolny Śląsk. Chciałem nawiązać do wyjazdów do Wielkopolski oraz na Warmię, Mazury i Podlasie i odkryć sporą część województwa. Byliśmy rzecz jasna we Wrocławiu, mieście, które BARDZO lubię i od którego zaczęła się moja wyjazdowa przygoda. Łącznie spędziliśmy tam niemal 3 dni, smakując wielu atrakcji i miejsc, z których słynie stolica Dolnego Śląska. Wrocław jest barwnym, interesującym i świetnie łączącym różne style architektoniczne miastem, a ponad to życie płynie tutaj nad wodą, co uwielbiam.

Poza “Wrockiem” na Dolnym Śląsku odwiedziliśmy Kłodzko, które uraczyło nas ŚWIETNYMI bulwarami z widokiem na słynny gotycki most, bogatym Rynkiem oraz znakomitymi widokami z Twierdzy Kłodzko. Byliśmy również w Bardzie Śląskim, uznanym za jeden z cudów Polski. Rzeczywiście miasteczko jest uroczo położone, a dodatkowo chwali się zabytkowym mostem. Tego samego dnia dojechaliśmy też do Ząbkowic Śląskich, słynących z krzywej wieży, jak również ruin, których trochę wypatrzeliśmy. W ramach innych dni oglądaliśmy Kolorowe Jeziorka w Rudawach Janowickich oraz Świdnicę – miasto bogatego Rynku, wspaniałych kościelnych wnętrz oraz miłych parków.

Będąc na Dolnym Śląsku, pomyślałem, że dobrze będzie udać się do Pragi. Stolica Czech jest czarującym miastem i nawet w deszczu potrafi zauroczyć zwiedzających. Zrobiliśmy SOLIDNĄ trasę po Pradze, odwiedzając Stare i Nowe Miasto, Josefov, Małą Stranę oraz Hradczany. Zapamiętamy niewątpliwie fakt, iż słynną Złotą Uliczkę zobaczyliśmy za darmo. 😉 Byliśmy również w Niemczech, w położonym tuż za granicą z Polską Gorlitz. Miasto nas OCZAROWAŁO! Niemiecki ład i porządek, schludne przestrzenie publiczne, świetna urbanistyka ubrana w zabytki z różnych epok. Jeśli lubisz zabytkowe miasteczka/miasta, musisz zobaczyć Gorlitz.

Jeśli chcielibyście zobaczyć artykuły pokazujące moją wizytę na Dolnym Śląsku oraz w Pradze i Gorlitz, znajdziecie je niżej. Zapraszam!

Turku – miasto, które nie ma sklepu z pamiątkami (i fajnie!)

Kierując się chęcią odkrywania tego co mniej znane i nie specjalnie popularne turystycznie, udaliśmy się z Narzeczoną do Finlandii, a dokładniej do Turku – najstarszego miasta w kraju. Uwielbiam wybrać się do miasta, które nie jest uważane za interesujące turystycznie i pokazać, że jest zgoła inaczej. Spędziliśmy w Turku półtora dnia i uważam, że miasto zdecydowanie zasługuje na to, by je zwiedzić. Świetny klimat jest tutaj na rzeką Aurą, ale nie tylko, bowiem aurę tworzy drewniana architektura, ulice jak w San Francisco (zachowując skalę! ;)), świetny skansen, ciekawe muzea bądź ulokowane na skałach parki. Szwendając się po Turku, nie znaleźliśmy ŻADNEGO sklepiku z pamiątkami, co oznacza, że trafiliśmy do rzeczywiście nieturystycznego, alternatywnego, ale FAJNEGO miasta.

Artykuły pokazujące Turku naszymi oczami będę udostępniał w styczniu, zatem już niedługo załączę je również tutaj. Proszę o kapkę cierpliwości.

Łódź – zielone płuca miasta i morze kamienic

Tydzień po wizycie w Turku, pojechaliśmy z Narzeczoną do Łodzi. Moja luba uczestniczyła w konferencji, a ja… zwiedzałem miasto! Podzieliłem ów dzień na dwa moduły – pierwszy dotyczył zieleni, zaś drugi gęstej kamienicznej zabudowy. Bo choć Łódź słynie ze swego dużego i intensywnie zabudowanego Śródmieścia, to ma również MASĘ terenów zielonych. Najlepszym przykładem jest Arturówek – zbiorniki wodne z dobrą infrastrukturą w kompleksie Lasu Łagiewnickiego. Między kamienicami zaś chodziłem po Starym Polesiu, dzielnicy ukazującej autentyczny klimat miasta.

Artykuły relacjonujące podróż do Łodzi opublikuje w lutym. Wówczas poniżej pojawią się stosowne odnośniki.

Budapeszt po raz siódmy, czyli moje ukochane miasto <3

Budapeszt mógłbym zwiedzać i zwiedzać, tak bardzo kocham to miasto. Za klimat, za majestat, za położenie, za zabytki, za wzgórza, za Dunaj, za mosty, za place, za ulice, za metro, za atrakcje, za wiele przykurzonych miejsc, za wielkomiejskość, za jedzenie i wiele więcej. Wykorzystałem możliwość i we wrześniu wybrałem się po raz siódmy do stolicy Węgier. Zwiedzałem jak w natchnieniu, odkrywając miejsca dla mnie nowe, jak również przysiadając z widokami, które dobrze znam, a które mam w sercu. Dużo chodziłem po Peszcie, jak również po drugiej strony rzeki – Budzie. Spacerowałem przy zachodzie słońca nad Dunajem i ten moment uważam za najpiękniejszy. To był męczący, ale piękny wyjazd.

Artykuły pokazujące moją zeszłoroczną podróż do Budapesztu ukażą się z lutym i na początku marca. Proszę o nieco cierpliwości.

Lokalne atrakcje – prom, ciuchcia i mierzeja

Pod koniec września z Narzeczoną i moją Mamą pojechaliśmy na mierzeję! Skorzystaliśmy z promu łączącego Świbno (Gdańsk) z Mikoszewem co samo w sobie było atrakcją, aby dalej jechać do Stegny Żuławską Koleją Dojazdową. Ostatnim przystankiem na trasie była Krynica Morska – miasto z dłuuuuuuuuugimi plażami, położone na mierzei między morzem za zalewem. To był świetny dzień pełen lokalnych atrakcji i po raz kolejny się przekonałem, że nie koniecznie trzeba wyjeżdżać gdzieś daleko, by zobaczyć coś pięknego.

Artykuł opisujący ów dzień na Mierzei zostanie opublikowany w marcu. Proszę o cierpliwość 🙂

Podróż do Norwegii w październiku, czyli zwiedzanie Stavanger!

W ostatnią podróż w 2023 roku udaliśmy się do Stavanger. Udaliśmy, ponieważ byłem z Narzeczoną, moim Bratem oraz Jego Narzeczoną. A było świetnie! Klasyczny weekend, typowy Norweski klimat i pejzaże, dużo oddechu i całkiem spoko pogoda jak na jesień. Stavanger zachwyca swoim Gamle Stavanger, czyli Starym Miastem, ale nie tylko, bowiem miasto jest również ciekawe z innych względów. Poza tym zobaczyliśmy piaszczystą plażę niedaleko lotniska i przelatujące nad nią samoloty, co było fajnym przeżyciem.

Relacje z podróży do Stavanger, czyli kilka artykułów, dostaniecie w marcu i na początku kwietnia. Wówczas zamkniemy CAŁY miniony rok na blogu, rozpoczynając nowy, 2024 rok.


Podsumowując

Miniony rok uważam za BARDZO udany pod kątem podróży. Było sporo wyjazdów za granicę, ale nie zapomniałem o odkrywaniu własnego kraju. Cieszę się, że mam tę możliwość, podróżować i pokazywać Wam efekty na blogu oraz w mediach społecznościowych.

Rok 2024 będzie dla mnie osobiście wyjątkowy i pełen ważnych chwil. Nie zabraknie podróży, gdyż już trzy mam “klepnięte” i wiem, że będą to WSPANIAŁE miejsca, zdjęcia i przeżycia. Co będzie dalej? Niemal na pewno polecimy gdzieś z Narzeczoną na dłużej i będzie to prawdopodobnie któraś z wysp – może Cypr, może coś z Grecji, a może Majorka? Postaram się o wyjazdy w kraju, bowiem miejsc jest CAŁA MASA – Świnoujście, Mazury, Kielce, góry – to tylko przykłady. Chciałbym również móc zabierać bliskich do miejsc dla mnie ważnych, np. do Budapesztu. A jak będzie? Za rok pojawi się podsumowanie 🙂


Kilka (istotnych) słów na koniec

Dziękuję za cały 2023 rok i zachęcam do śledzenia bloga również w 2024 roku, gdyż na pewno będę tutaj działał.

Będzie mi miło jeśli dodacie komentarz i napiszecie gdzie byliście w 2023 roku 🙂

Relacje z podróży umieszczam na Instagramie oraz Facebook’u – zachęcam do śledzenia!

Odkrywajcie Świat, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Dodaj komentarz

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Ostatnie wpisy

Archiwa