Plan na dzień w Tallinie – informacje praktyczne, trasa zwiedzania, ciekawe miejsca

P

Cześć moi Drodzy!

Napisałem dla Was przewodnik na doskonały dzień w Tallinie! Stolica Estonii jak niewiele miast przenosi do średniowiecza. Bajkowe uliczki, imponujące mury obronne, ZACNE świątynie i zaułki działające jak wehikuł czasu – tego możecie się spodziewać.

Podczas gdy większość Twoich znajomych rusza na wakacje w Turcji, Ty bądź oryginalny i wybierz się do Tallina! Mój przewodnik Ci w tym pomoże. 🙂

Wspomnę, że planowaniem tego typu wyjazdów sam dla siebie zajmuje się od 2010 roku, kiedy to pierwszy raz pojechałem sam do innego miasta i był to Wrocław. Na swoim koncie jeśli chodzi o wycieczki jednodniowe/weekendowe mam na przykład WiedeńPragęLondynBergenKijówLublanęBudapesztBerlinSarajewoStambułAmsterdamBangkok i wiele innych.

Zapewniam, że w ciągu dnia jesteście w stanie zobaczyć bardzo dużo, zaś weekend daje jeszcze większe możliwości.

Dbam o to, aby przekazać Wam SPRAWDZONĄ trasę spacerową, najpiękniejsze i najciekawsze miejsca oraz praktyczne wskazówki, które mogą się Wam przydać.

Krótka charakterystyka Tallina

Wracając do Tallina, jest to stolica i jednocześnie największe miasto w Estonii. Na powierzchni 159 km2 mieszka około 450 tysięcy osób, a więc 1/3 wszystkich mieszkańców Estonii. Miasto położone jest na północy kraju, nad Zatoką Tallińską (Morze Bałtyckie), vis-a-vis Helsinek (około 80 km w linii prostej). Historia Tallina sięga X wieku – już wtedy miasto było silnym ośrodkiem gospodarczym. W XIII wieku Tallinem władali Duńczycy (swoją drogą nazwa Tallin w językach fińskim i estońskim tłumaczy się na “miasto duńskie” (taani linn)). W 1285 roku stolica Estonii stała się członkiem Ligi Hanzeatyckiej, co pozwoliło jej prosperować jako miasto handlowe. Właśnie wówczas, w okresie największego rozkwitu – w czternastym i piętnastym stuleciu – wzniesiono większość zabytkowych budowli. W XVI wieku Tallin wpadł w ręce Szwecji, później, na początku XVIII wieku, Rosji. Przez krótki okres czasu – od 1918 do 1940 – miasto było stolicą niepodległej Republiki Estońskiej. Od 1940 roku znajdował się ponownie pod okupacją radziecką, rok później niemiecką i od 1944 roku znów radziecką. Dopiero po upadku Związku Radzieckiego i odzyskaniu przez Estonie niepodległości, Tallin stał się ponownie jej stolicą.

Jak dotrzeć do Tallina?

W zasadzie najlepiej autobusem. Można bezpośrednio, np. FlixBus lub Lux Express oferują takie połączenia, bądź z przesiadką firmą przewozową Ecolines. Jeśli zależy Wam na podróży samolotem, z Warszawy do Tallina dotrzecie Polskim LOT-em.

Jak poruszać się po Tallinie?

Rzecz jasna pieszo! Dworzec autobusowy znajduje się pół godzinki spacerem od Starego Miasta. Większość zabytków w Tallinie skupionych jest w bliskiej odległości, więc w ciągu jednego dnia jesteście w stanie wszystko obejść.


Propozycja trasy zwiedzania na mapie Tallina

Zapraszam serdecznie do lektury, inspirowania się i zaplanowania dnia w Tallinie 🙂


Tallińskie Stare Miasto dzieli się na Miasto Górne i Miasto Dolne. Zgodnie z nazwą, Miasto Górne, położone jest powyżej Miasta Dolnego i oddzielone od niego murem. Z tego względu nie będziecie mieli trudności w rozeznaniu, gdzie aktualnie się znajdujecie.

Plac Wolności na start

Najlepszym miejscem do rozpoczęcia zwiedzania jest Plac Wolności. Stanowi od swego rodzaju “przedpokój” przez wejściem na “salon” Tallina. Przy Placu Wolności stoi Kościół Św. Jana z XIX wieku oraz Krzyż Wolności i Pomnik Wojny o Niepodległość. Z perspektywy placu zobaczycie SOLIDNE średniowieczne mury obronne i baszty, wzdłuż których warto się przejść.

Szlakiem wzdłuż murów

Równolegle do zabytkowych umocnień, w obrysie dawnych bastionów, urządzono tereny zielone. Park znajduje się na górce dzięki czemu ładnie widać stąd wspomniany Plac Wolności ze współczesną zabudową w tle oraz monumentalne baszty. Zwróćcie uwagę na XV-wieczną Basztę Kiek in de Kök, bowiem mniej więcej na jej wysokości, biegnie granica między Miastem Dolnym i Górnym.

Dwa ZACNE zabytki

Po chwili spaceru skręcacie w prawo i idąc pod górkę, docieracie na plac między dwoma pięknymi i ważnymi zabytkami. Z jednej strony stoi Sobór Św. Aleksandra Newskiego, a więc prawosławna świątynia wzniesiona w końcu XIX wieku. Prezentuje ona styl bizantyjsko-rosyjski, podkreślający panowanie Rosji nad Estonią w owym czasie. Naprzeciw mamy Zamek Toompea – średniowieczną warownię z barokową fasadą.

Warto podejść pod umiejscowioną w południowo-zachodnim narożniku Basztę “Długi Herman”. Wznosi się ona na wysokość 48 metrów i zwieńczona jest flagą Estonii.

ZACHWYCAJĄCE uliczki

Miasto Górne, w przeciwieństwie do Miasta Dolnego, nie jest nadto zadeptane przez turystów. Wiele z uliczek czeka na gości, by móc pochwalić się swym urokiem. Będziecie ZACHWYCENI takimi uliczkami jak: Kiriku, Kohtu, Toom-Rüütli. Owe uliczki przypominają raczej niewielkie miasteczka, aniżeli stolicę kraju. I to jest piękne.

Dwa świetne punkty widokowe

Miasto Górne oferuje również dwa ŚWIETNE punkty widokowe – Patkuli i Kohtuotsa. Jeden i drugi zapewnia widok na Miasto Dolne z przeciekawymi wieżami kościelnymi oraz widoczną w oddali Zatoką Tallińską.

Pora wrócić na Plac Wolności, skąd zaczniecie penetrowanie Miasta Dolnego. Ilość CUDNYCH ulic, średniowiecznych zabytków, stworzony przez wiele set lat historii klimat sprawi, że na długo zapamiętacie wizytę w Tallinie. Gotowi? Zaczynamy!

Gotyk!

A rozpoczniemy od wysokiego C, gdyż swe kroki skierujecie na Plac Ratuszowy. Rzędy uroczych kamienic, jedyny w północnej Europie gotycki Ratusz, jedna z najstarszych nieprzerwanie działających aptek w Europie. Scenografia idealna do kręcenie filmu o średniowiecznym mieście.

Tutaj mieszka “duch” dawnego Tallina

W zasadzie gdziekolwiek się nie ruszycie z Placu Ratuszowego, znajdziecie się w PIĘKNYM historycznie miejscu. Wybór jest trudny, więc podpowiem, skierujcie się na Rynek Staromiejski. W wielu miastach plac o tej nazwie stanowi jego serce, w Tallinie jest nieco inaczej. Niemniej jednak, Rynek Staromiejski jest jednym z tych miejsc, gdzie najlepiej czuć “ducha” dawnego Tallina. Można się zastanawiać, czy mamy XXI, czy jednak XV wiek.

Średniowieczne mury obronne i Brama Viru

Kolejnym godnym polecenia miejscem, gdzie warto sobie cyknąć fotkę, jest Brama Viru. Zabytkowa furta składa się z dwóch bliźniaczych baszt, które wraz ze staromiejską zabudową, bardzo często robi za tło do zdjęć. Brama była rzecz jasna elementem średniowiecznych umocnień miasta, zatem w okolicy znajdziecie więcej murów i baszt.

Wybierzcie się w dalszą drogę uliczką Müürivahe, a przekonacie się, jak ciekawie wygląda Tallin z perspektywy owych murów. Można bowiem na jedną z baszt wejść (za opłatą rzecz jasna) i przejść się po galeryjce wzdłuż starych murów obronnych.

Pasaż Św. Katarzyny – przenosi w czasie

Całkiem blisko, można rzec po sąsiedzku, obok Klasztoru Dominikanów, znajduje się wyjątkowe miejsce – Pasaż Św. Katarzyny. Jeśli chcecie się przenieść kilkaset lat wstecz i poczuć aurę historii, warto tutaj wpaść. Miejsce jest dość popularne, widnieje bowiem w niemal każdym przewodniku, ale mimo tego – ZACHĘCAM.

Uliczki poza turystycznym szlakiem

Miasto Dolne to również MNÓSTWO położonych poza turystycznym szlakiem uliczek. W tym celu udacie się w okolice Kościoła Św. Olafa. Takie ulice jak Gümnaasiumi, Kooli, Laboratooriumi lub Lai, pełne są niewypowiedzianego uroku. Stara zabudowa, potężne mury obronne, przeciekawie świątynie, wszystko razem daje mega efekt. A do tego nie spotkacie tam wielu turystów.

Spacer malowniczą ulicą Pikk

Zgoła odmiennie pod względem ilości zwiedzających jest na ulicy Pikk, wszak to jedna z najważniejszych tras wiodących przez Stare Miasto. Od północy zamyka ją baszta o nazwie “Gruba Małgorzata”, która to nawiązuje to grubości jej murów. Sama ulica Pikk biegnie między rzędami wspaniałej urody kamieniczek, a spacer tutaj to przyjemność. Obiektami wartymi uwagi, urozmaicającymi krajobraz owej przestrzeni są: kamieniczki “Trzy Siostry”, Dom Bractwa Czarnogłowych, Wielka Gildia, Kościół Św. Ducha.

Podsumowując

Mając jeszcze trochę wolnego czasu, oddajcie się spontanicznemu spacerowi po uliczkach Tallina, gdyż taki daje bardzo dużo frajdy. Ponadto warto podejść nad Zatokę Tallińską lub do Parku Kadriorg. Jak dużo zdołacie zobaczyć zależne jest też od pory roku. Osobiście byłem w Tallinie w listopadzie, więc już po 16:00 było ciemno, natomiast w lipcu słońce zachodzi dopiero po 22:00. Mając PEŁEN dzień, na spokojnie obejdziecie Stare Miasto i dołożycie coś ekstra poza ścisłym centrum.


Kilka (istotnych) słów na koniec

Moi Mili dziękuję Wam za lekturę artykułu i wizytę na blogu. Mam nadzieje, że okazał się przydatny i skorzystacie z moich propozycji przy zwiedzaniu Tallina.

Pamiętajcie, że DOBRZE ZAPLANOWANY jeden dzień jest lepszy niż nieplanowany tydzień. Kwestia skupienia się i pewnego wysiłku poznawczego, który pozwoli Wam poznać na prawdę DUŻO w krótkim czasie. Wracając po takim dniu samolotem bądź autobusem będziecie MEGA zadowoleni.

Jeśli chcielibyście dokładniejszych opisów tras i miejsc w Tallinie, zapraszam do lektury poniższego artykułu. Opisałem tam krok po kroku gdzie byliśmy i co zobaczyliśmy. Zachęcam cieplutko!

A tutaj możecie dobrowolnie wesprzeć mą działalność, stawiając mi kawkę ☕ Dziękuję!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Zachęcam również do zaglądania i śledzenia mnie na FB – Miejski Wojażer i IG – miejskiwojazer. Dziele się tam na bieżąco miejscami, które odwiedzam. Załączam zdjęcia, piszę na żywo z danego miejsca i dodaje relację.

Odkrywajcie Europę, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Dodaj komentarz

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Ostatnie wpisy

Archiwa