Podróżnicze podsumowanie 2025 roku – gdzie byłem, jak było, co polecam zobaczyć?

P

Cześć moi Drodzy!

Postanowiłem, iż w osobnym artykule, podsumuję mijający rok pod kątem podróży. Opiszę po kolei gdzie byłem, z grubsza co zobaczyłem i czego się nauczyłem.

Postaram się co roku pisać takie podsumowania, by mieć w jednym miejscu całość oraz byście i Wy mogli sprawdzić w jednym artykule szereg ciekawych wpisów, miejsc i zdjęć.

Rok 2025 pod kątem podróżowania był BARDZO udany! Odwiedziłem (poza Polską) 7 krajów, z czego 3 państwa zobaczyłem po raz pierwszy. W sumie od początku swojej przygody z świadomymi podróżami za granicę (od 2015 roku), byłem w 31 krajach. Poza tym byłem w wielu miejscach w naszej pięknej ojczyźnie, o czym przekonacie się poniżej.

Przeżyłem mnóstwo emocji, zobaczyliśmy MASĘ przepięknych i szalenie ciekawych miejsc. Moim zdaniem, nie da się tego wycenić, gdyż przeżycia tego typu zostają z nami na zawsze, stając się istotną częścią historii naszego życia.

Trochę statystyk – wyjazdy, blog, facebook, instagram

Mijający 2025 rok zamknąłem w dwunastu wyjazdach, a łącznie w podróży spędziłem 25 dni. Odwiedziłem w tym czasie 12 miast/miasteczek i miejsc naturalnych. Łącznie zrobiłem w tych miejscach ponad 3200 zdjęć aparatem oraz sporo zdjęć i krótkich ujęć filmowych telefonem. Na instagramie dodałem 64 posty pokazujących tegoroczne podróże, a ponadto zapisałem 6 relacji i są one dostępne na profilu. Również na facebook’u nie próżnowałem i dodałem wiele postów ze zdjęciami i dość szczegółowymi opisami wyjazdów każdego dnia podróży w 2025 roku. Posty dotarły do niemal 60 tysięcy osób. Z kolei na blogu “Miejski Wojażer”, którego właśnie czytacie, uzyskałem w tym roku około 168 tysięcy odsłon, a zatem niemal o ponad 60 tysięcy więcej niż w ubiegłym roku. Przez cały 2025 rok opublikowałem razem 36 artykułów, w których pokazałem podróże zarówno z 2024 roku, jak i pierwszą z 2025 roku. Przede mną i Wami w 2026 roku relacje z podróży, które odbyłem w całej reszcie 2025 roku.

No dobrze, dość statystyk, czas sobie przypomnieć gdzie byłem, co zobaczyłem i jakie emocje owe miejsca wzbudziły.


Bukareszt i Braszów pod śniegiem, czyli pierwszy raz w Rumunii

Lutowa wizyta w Bukareszcie była pokłosiem nowo otwartej trasy z Krakowa do stolicy Rumunii. Wówczas na lotnisku Baneasa funkcjonowało tylko to jedno połączenie! Odkrywanie Bukaresztu było NIESAMOWITYM doświadczeniem, a samo miasto okazało się mocno skrajne pod kątem architektury i atmosfery miejsc. Zdecydowanie chciałbym wrócić do Bukaresztu latem. Przy okazji zajechaliśmy (byłem z kumplem) do Braszowa. Miasto zupełnie inne niż stolica, położone pośród gór, ładnie zachowane, zabytkowe i pełne miłych historycznych zakątków.

Jeśli chcielibyście zobaczyć artykuły pokazujące moją wizytę w Rumunii, znajdziecie je poniżej. Zapraszam!

Nakło nad Notecią – miłe miasteczko nieopodal Bydgoszczy

Nakło nad Notecią odwiedziłem na początku kwietnia z Żoną. To był dość spontaniczny wyjazd, choć przygotowałem, a jakże, trasę zwiedzania. Nakło zaciekawiło mnie zabudową (kilka całkiem solidnych kamienic, spichlerz, kościół) oraz przestrzeniami, np. Rynkiem.

Artykuł o Nakle nad Notecią znajdziecie poniżej:

Rowerem do Koronowa – tym miejscem WARTO się zainteresować!

W 2025 roku planowałem kilka rowerowych wypadów w okolicę Bydgoszczy, zrealizowałem ledwie dwa, z czego jeden konkretny – do Koronowa. Koronowo zrobiło na mnie duże wrażenie! Po pierwsze położenie, nad jeziorami i zalewem, z pięknymi terenami do wypoczynku, obok wzgórz i nad Brdą. Po drugie, historyczna zabudowa – zarówno małe uliczki, jak i odnowiony Rynek oraz dwa zabytkowe kościoły – ROBIĄ WRAŻENIE. Krajobrazowo, co widać na zdjęciach poniżej, Koronowo zachęca do odwiedzin.

Artykuł o Koronowie polecam Waszej uwadze!

Rodzinny wypad do Niemiec – Plaidt sentymentalnie, odkrywanie Andernach i urocze Linz am Rhein

Na przełomie kwietnia i maja wraz z Żoną i moimi Rodzicami, wybraliśmy się do rodziny do Niemiec. Dla mnie był to szczególnie WAŻNY wyjazd, bowiem po raz pierwszy mogłem pokazać mojej Żonie tak ważne dla mnie miejsca. Pogoda dopisała idealnie, a my staraliśmy się zwiedzić jak najwięcej. Pokazałem więc “moje” miasteczko Plaidt, które od lat czaruje swym spokojem i ładem, byliśmy w uroczym Andernach, które za każdym razem podoba mi się coraz bardziej, jak również odkryliśmy coś nowego – Linz am Rhein – przepiękne szachulcowe miasteczko ulokowane między Renem a wzgórzami.

Artykuły z wyjazdu do Niemiec macie dostępne poniżej:

Bystrzyca Kłodzka i Międzylesie – dzień na Dolnym Śląsku

Gdy w 2023 roku zwiedzaliśmy z Żoną (ówcześnie Narzeczoną) Dolny Śląsk, zabrakło na nią czasu. Postanowiłem, że nadrobimy zaległości i pojechaliśmy na dzień na Dolny Śląsk. Bystrzyca Kłodzka mocno mnie zaciekawiła położeniem zabytkowego serca miasta na wzgórzu, okazałą i romantyczną panoramą z górami w tle, parkiem na górce i swego rodzaju cofnięciem się w czasie. Dodatkowo zobaczyliśmy maleńkie Międzylesie, które kryje dwa SOLIDNE zabytki – Kościół Bożego Ciała i Zamek.

Artykuły z Bystrzycy Kłodzkiej i Międzylesia macie niżej:

Ciechocinek po 12 latach

Do Ciechocinka pojechałem w ramach zajęć terenowych na studiach i był to powrót do tego miejsca po 12 latach. Miasto zachwyciło mnie ilością zieleni, historią parkowych założeń, fontannami i rabatami kwiatowymi, rozmachem tężni oraz Muzeum Warzelni Soli. Jak znalazł dla kogoś, kto pragnie odpoczynku wśród zieleni.

Artykuł pokazujący Ciechocinek również polecam Waszej uwadze:

Powrót do Rygi i kąpiel w Jurmali

Ryga zawróciła mi w głowie! Po listopadowej wizycie w 2024 roku, postanowiłem, że ponownie, w tym samym towarzystwie, z kolegą, udamy się na Łotwę. Zwiedzanie Rygi jest przyjemne, bowiem łączy gotyckie kościoły, urocze uliczki i zaułki, ciekawy klimat Targu Centralnego z terenami nadmorskimi – falochronem i plażą. Nadrobiliśmy więc poprzednią wizytę i pojechaliśmy do nadmorskiej dzielnicy Rygi – Mangaļsala. Postawiliśmy też na zwiedzanie Jurmali, położonej niedaleko nadmorskiej miejscowości. Można rzec, że to jeden duży nadmorski las i kryjąca się w nim wartościowa, urocza drewniana zabudowa. Brak kolorowych balonów i kiczowatych pamiątek, za to spokojne i ładne plaże, świetna zabudowa i estetyczne przestrzenie. WARTO! W Jurmali wskoczyłem do morza, co jest pięknym wspomnieniem.

Artykuły pokazujące Rygę i Jurmale zamieściłem poniżej:

Pierwszy raz w Kołobrzegu – piękne plaże, duże zieleni i zabytki

Z okazji rocznicy ślubu, udaliśmy się z Żonką na krótki weekend do Kołobrzegu. Do tego czasu nie byłem w tym jakże znanym i ważnym uzdrowisku, więc był dobry moment na nadrobienie zaległości. Kołobrzeg jest miastem idealnym na długie spacery, do czego nadają się piękne plaża, ładnie urządzony park, tereny obok Latarni Morskiej i okolice mariny. To również zniszczone Stare Miasto z kilkoma odbudowanymi zabytkami, gdzie również polecam zajrzeć.

Artykuł opisujący wizytę w Kołobrzegu zostanie niedługo opublikowany.

Bułgaria, czyli wspaniała Sofia i moje największe zaskoczenie – Płowdiw

Podróż do Bułgarii z moją Żonką była jedną z piękniejszych, nie tylko w tym roku. Idealna pogoda, pyszne jedzenie i BARDZO ciekawe miejsca. Sofia zauroczyła mnie zabytkowymi budowlami z różnych czasów, zwykłymi ulicami i starymi tramwajami, dużą ilością zieleni, barwnymi świątyniami, nawiązaniem do bliskiego wschodu i sąsiedztwem pokaźnych Gór Witosza. Z kolei Płowdiw okazało się największym (pozytywnym) zaskoczeniem tego roku. Siedem wzgórz, liczne deptaki, jedno z ładniejszych Starych Miast jakie widziałem, świetnie zachowane antyczne zabytki, punkty widokowe, placyki, parki – FENOMENALNE MIEJSCE. Polecam z czystym sumieniem.

Artykułów z Bułgarii możecie się spodziewać w maju i czerwcu.

Colmar i Bazylea – dwa kraje w dwa dni

Ledwie wróciłem z Bułgarii i kolejnego dnia byłem w samolocie na granice Francji i Szwajcarii. Tym razem w podróż zabrałem moją Mamę, by pokazać Jej kawałek Europy. To były tylko dwa dni, ale za to mocne i treściwe. Colmar to turystyczna perełka, miejsce piękne nie tylko na pocztówkach. Spacer nad kanałami, uliczkami lub chwila zadumy na jednym z mostków to coś przepięknego. Sama słodycz! Bazylea to już inna bajka – poważniejsza, stonowana, pełna elegancji i blichtru. Połączenie okazałych ulic z urokliwymi zakątkami, pejzaże nad Renem oraz strome uliczki, wartościowe zabytki i wjeżdżające niemal wszędzie tramwaje. To miasto BARDZO ciekawe, o czym za jakiś czas przekonacie się na blogu.

Artykułów z Colmar i Bazylei możecie się spodziewać w wakacje.

Jesienny Lublin i biało-zielony Chełm

Wypad na Lubelszczyznę był dość spontaniczny, ale niebywale piękny. Lublin i Chełm widziane z perspektywy jesieni, co widać na zdjęciach, okazały się był doprawdy śliczne. Stolicę województwa odwiedziłem szósty raz i szczerze uwielbiam – za atmosferę Starego Miasta, za pozytywne zmiany, za dużo zieleni, za położenie na wschodzie Polski. Chełm odwiedziłem po raz pierwszy i, co chyba widać na fotkach, uznałem za biało-zielone miasto. Niewielkie, ale pełne zabytków i interesujących oraz unikalnych atrakcji. Pamiętajcie, że wschód Polski też jest ciekawy.

Artykuły z Lublina i Chełma będę publikował w sierpniu i wrześniu.

Gruzja – powrót do RAJU

Podróżniczym epilogiem 2025 roku był wyjazd do Gruzji. Ogrom pozytywnych emocji związanych z tym, że w 2019 roku właśnie w Gruzji przeżyłem najciekawszą przygodę, zatem powrót tam, był niebywały. Co prawda tylko 3 dni, niemniej wraz z kumplem poczuliśmy magię tego szalonego kraju. Byliśmy w Kutaisi, gdzie przypomniałem sobie o tym, jak cudownym miejscem jest Gruzja. Zapach przypraw, biegające wszędzie pieski, krajobraz domów i wzgórz, gruzińska kuchnia, szaleni kierowcy. Odwiedziliśmy Gori, które świetnie oddaje charakter tego kraju. Wystarczy krótki spacer po mieście, by zrozumieć, o co mi chodzi. Na koniec zaś Tbilisi – jedno z moich ukochanych miast. Możecie tam godzinami kluczyć między starymi domami, wjeżdżać na punkty widokowe, odwiedzać zabytkowe świątynie, skorzystać z łaźni, oglądać wodospady, klify, cieszyć spokojem parków. To BARDZO urozmaicone i pełne barw miasto. Warto je zwiedzić.

Artykuły z Gruzji będę publikował jesienią 2026 roku.

Podsumowując

Rok 2025 był bardzo udany pod kątem wyjazdów. Zarówno za granicę, gdyż odwiedziłem różnego rodzaju miejsca, nasiąkając wspaniałą atmosferą. Zupełnie inaczej było w Bukareszcie, Rydze, Tbilisi lub Colmar. Inna jest Sofia, Bazylea bądź Gori. I to jest piękne i właśnie to pragnę Wam pokazywać! Poprzez zdjęcia i opisy wskazywać jakie są to miejsca, co mają nietypowego i dlaczego warto się nimi zainteresować. Cieszę się również, że odwiedziłem wiele miejsc w Polsce. Taki był mój cel – nie zaniedbać mojej ojczyzny. Byłem w kilku nowych dla mnie miastach, odwiedziłem również te znane.

Zaczął się 2026 rok, na który przygotowałem kolejne podróże i plany. Już lutym ruszam do kraju, w którym byłem kilka razy, ale pierwszy raz zobaczę jego stolicę – jedno z piękniejszych miast (na pewno pod względem zabytków). W marcu najpewniej wrócę do mojego ukochanego miasta i dotrę nieco dalej, odkrywać nowe dla mnie państwo, które już wiem, że mocno mnie zaciekawi. Mam również zaplanowane dwa wyjazdy bliżej lata, ale na spokojnie, wszystkiego się dowiecie. Nie może zabraknąć Polski! Liczę na więcej rowerowych podróży, małe miasteczka oraz coś większego, gdzie jeszcze mnie nie było. Za rok zrobię podobne podsumowanie.


Kilka (istotnych) słów na koniec

Dziękuję za cały 2025 rok i zachęcam do śledzenia bloga również w 2026 roku, gdyż będę publikował, jak już wspominałem powyżej, całą masę ciekawych artykułów.

Będzie mi miło jeśli dodacie komentarz i napiszecie gdzie byliście w 2025 roku! 

Jeśli macie tylko ochotę, możecie postawić mi wirtualną kawę ☕, by w ten sposób wesprzeć rozwój bloga.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Relacje z podróży umieszczam na Instagramie oraz Facebook’u – zachęcam do śledzenia!

Odkrywajcie Świat, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

komentarzy

  • Moją najlepszą podróżą w 2025 roku był Stambuł. I to właśnie przez niego trafiłam na Twój profil! To miasto urzekło moje serce dlatego już w następnym roku będę tam ponownie. Mam zamiar skupić się na poznawaniu ludzi i spędzania czasu jak lokalni.

    • Dziękuję za komentarz! Bardzo mi miło, że trafiłaś na mojego bloga. Oj tak, Stambuł to również jeden z moich ulubionych wyjazdów. Nawet niedawno opowiadałem o nim na zaliczeniu na studiach 😀 Powodzenia!

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Ostatnie wpisy

Archiwa