Cześć moi Drodzy!
W codziennym biegu nie zdajemy sobie nawet sprawy, że kilka godzin pociągiem od domu, na odkrycie czekają WSPANIAŁE miejsca. W ciągu jednego dnia, wyjeżdżając z samego rana i wracając późnym wieczorem/nocą, jesteśmy w stanie spędzić czas w zupełnie nowym dla nas otoczeniu.
Dać się zaskoczyć, zauroczyć. Poczuć tę ekscytacje, gdy wszystko jest nowe, gdzie każda ulica podaje jak na tacy obce, ale i odlotowe widoki, gdzie czekają punkty widokowe, zabytki, kawiarnie. Wszystko do odkrycia.
Właśnie tak czułem się 17 maja 2025 roku, kiedy to wybrałem się z Żonką na Dolny Śląsk, do Bystrzycy Kłodzkiej. Bystrzyce Kłodzką chcieliśmy odwiedzić dwa lata temu, kiedy przez tydzień kręciliśmy się po Dolnym Śląsku. Wówczas wybraliśmy inne miejsca, na Bystrzyce zabrakło czasu. Postanowiłem to nadrobić i powiem Wam, że było warto.
Kursujące od grudnia 2024 roku pociągi z Gdyni do Pragi (Baltic Express), zatrzymują się między innymi w Bydgoszczy. Oczy mi się zaświeciły gdy zobaczyłem, że jedną ze stacji na trasie do stolicy Czech jest Bystrzyca Kłodzka! Kilka połączeń w ciągu dnia daje możliwość wyjechania z samego rana i powrotu późnym wieczorem, tak aby spędzić kilka (w naszym przypadku siedem) godzin na zwiedzaniu.
Ale widoki! I to z peronu!
W ciągu 4,5 godziny dotarliśmy z Bydgoszczy do miejsca docelowego. Po wyjściu z pociągu poczułem nutkę ekscytacji – po zaledwie kilku godzinach znaleźliśmy się w zupełnie innej części Polski. Południowa część województwa Dolnośląskiego, blisko granicy z Czechami, to wszak pejzaż różniący się od tego w Kujawsko-Pomorskim. Niemałe wrażenie i sporą dozę ciekawości rozbudził sam peron, który jest jednym z ciekawiej umiejscowionych, spośród tych, jakie dane mi było zobaczyć. Położenie miasta wymusiło poprowadzenie linii kolejowej w dolinie, blisko rzeki, na zboczu. Ze względu na niewielką ilość miejsca, zmieścił się tylko jeden tor i peron. Podróżni nie mogą narzekać, bowiem oczekując na pociąg, oglądają wzgórze i posiany tam przed wiekami las. Taki początek spaceru, zwiastuje interesujący dzień!


Krótka charakterystyka miasta
Bystrzyca Kłodzka to miasto położone w województwie Dolnośląskim, nad rzekami: Nysą Kłodzką i Bystrzycą, między Górami Bystrzyckimi a Wysoczyzną Idzikowską, na wysokości ok. 330-385 m n.p.m. Miasto zajmuje powierzchnie 10,7 km2, na której mieszka nieco ponad 9 tysięcy osób. Historia Bystrzycy Kłodzkiej ma swój początek w XI wieku, kiedy istniała tutaj osada Czeska, jednakże od 1319 roku możemy mówić o mieście. W czternastym stuleciu zbudowano mury miejskie i rozplanowano jego układ urbanistyczny. Bystrzyca Kłodzka przyciąga swoim położeniem na wysokim wzniesieniu ze stromymi zboczami. Tarasowo ukształtowana zabudowa Starego Miasta tworzy jedną z oryginalniejszych i bardziej unikalnych staromiejskich panoram.




Zapraszam Was na spacer uliczkami tego niezwykłego miasta. Zobaczycie wartościowe zabytki, ową unikalną panoramę Starego Miasta, punkty widokowe, dwa rynki i jeszcze więcej. Życzę miłego (wirtualnego) zwiedzania!
Ulica Międzyleśna – unikalne połączenie miasta i natury
Spacer po mieście rozpoczęliśmy od ulicy Międzyleśnej, z widokiem na Basztę Rycerską i dawny kościół ewangelicki (obecnie Muzeum Filumenistyczne). Ulica Międzyleśna opasa Stare Miasto od wschodu i południa, biegnąc pod masywnymi murami obronnymi i stojącą jeszcze wyżej zabytkową zabudową. Ciężko wyobrazić sobie lepszy początek zwiedzania!
Idąc ową ulicą, po prawej mijaliśmy skarpę z ładnie urządzonym, pociętym schodami terenem zielonym, mury obronne z XIV wieku, domy mieszkalne stojące ponad nimi, a w tle Sudety.
Stare Miasto wzniesiono na wysokim wzniesieniu, a dokładniej terasie rzecznej, około 20 metrów ponad jej nurtem. Zbocze od strony ulicy Międzyleśnej jest na tyle strome, że w niektórych miejscach nie ma możliwości wejścia na górę. Kamienne mury obronne są w tym miejscu najwyższe, a stojąca na nich czworoboczna warowna wieża (obecnie budynek mieszkalny) podbija wrażenie ich wysokości. Krajobraz Sudetów zdradza, że jesteśmy na południu Polski, dodając miastu malowniczości.








Plac Szpitalny – kościół, mosty, pomnik
Międzyleśną dotarliśmy na Plac Szpitalny – jedno z ważniejszych pod kątem przestrzennym miejsc. Z jednej strony mamy wejście na Stare Miasto, z drugiej most z posągiem Św. Jana Nepomucena nad Bystrzycą i dalej Kościół Św. Jana Nepomucena oraz drugi most nad Nysą Kłodzką. Rozejrzeliśmy się wokół.
Piętrzące się stare domy zwieńczone wieżami Ratusza i Kościoła Św. Michała Archanioła, otoczenie Bystrzycy i samo skrzyżowanie, ukazują nieco podupadły obraz miasta. Mający swój klimat, ale jednak mocno zaniedbany. Plac Szpitalny przenosi w czasie do lat 90-tych, kiedy większość miast była jeszcze przed wszelakimi remontami.
Nie zmienia to faktu, że miejsce mnie zaintrygowało, bo choć przykurzone, ma swoje smaczki. Zabudowa, gdyby ją odświeżyć, zachęcałaby do cykania zdjęć, Posąg Św. Jana Nepomucena z 1704 roku oraz kościół pod wezwaniem tego samego świętego z 1833 roku to miłe dla oka ślady przeszłości.


Do Bystrzycy Kłodzkiej WARTO przyjechać po TEN WIDOK!
W okolicy mostu nad Nysą Kłodzką znajduje się miejsce, skąd najlepiej podziwiać tarasowo ułożoną zabudowę Starego Miasta. Strome zbocze, a na nim, ustawione niemal jeden na drugim domy. Między domami wyróżniają się: Brama Wodna z XIV wieku, Wójtostwo, czyli dawna warowna wieża z XIV wieku oraz wieża Ratusza. Niepowtarzalna panorama Starego Miasta sprawia, że jest ono nazywane “polskim Carcassonne”. Nad Nysą Kłodzką spędziliśmy kilka chwil, starając się jak najlepiej przyjrzeć miejskiej zabudowie i spokojnie płynącej rzece.




Góra Parkowa – warto dla widoków, zieleni i historii
Następny punkt programu zwiedzania obejmował Górę Parkową. Do parku można się dostać na dwa sposoby – ulicą Floriańską i schodami (wieloma schodami) bądź ulicą Kolejową. Wybraliśmy drugą z opcji, więc ulicę Kolejową, wróciliśmy natomiast ulicą Floriańską. Po drodze, gdy tylko na moment wyjrzało słońce, uchwyciłem w kadrze cudny widok na Sudety. Swoją drogą chciałbym nadrobić zwiedzanie Polskich gór.



Góra Parkowa to obszar leśno-parkowy powstały już w połowie XVII wieku, zaś pod koniec XIX wieku przekształcony w ogród miejski. Położenie parku na wzgórzu to jeden z jego atutów, gdyż z kilku miejsc rozciągają się spektakularne widoki. Obejrzeliśmy Stare Miasto i Góry Bystrzyckie oraz Masyw Śnieżnika.
Teren rekreacyjny jest doskonale urządzony i zadbany – długie, wygodne alejki, biegną głównie wzdłuż wzniesienia, z kolei w poprzek, ze względu na różnice wysokości (ok. 40 metrów deniwelacji), zbudowano schody. Liczna mała architektura uprzyjemnia spacer.





W północnej części parku swoi Kaplica Św. Floriana zbudowana w latach 1724-1725. Wzniesiono ją i dedykowano Św. Florianowi ze względu na fakt, iż Bystrzyca Kłodzka we wcześniejszych latach była wielokrotnie niszczona pożarami. Widok na kaplice z zielonymi, łagodnymi górami w tle, jest jak miód na serce.
Schodząc do ulicy Floriańskiej obejrzeliśmy widowiskową panoramę Starego Miasta, która z tej perspektywy, w otoczeniu wzniesień i górek, prezentuje się jak żywcem wyjęta z Francji lub Hiszpanii.









Pokłosie powodzi z jesieni 2024
Nad Nysą Kłodzką zadziwił nas widok powalonej konstrukcji kładki pieszej, która łączyła do niedawna brzegi rzeki. Jak pamiętacie, jesienią 2024 roku Dolny Śląsk nawiedziła ogromna powódź, która nie ominęła Bystrzycy Kłodzkiej. Woda musiała być naprawdę silna, skoro przewaliła i odsunęła tak ciężki obiekt, jakim jest stalowa kładka. Ciężko uwierzyć, że tak spokojna i dość płytka rzeka, potrafi siać zniszczenie. Obejrzałem z ciekawości filmy nagrane w owym czasie i przecierałem oczy ze zdumienia. Wierze, że miasto podniesie się po tej tragedii (trwają prace modernizacyjne nad rzeką) i do kolejnej nie dojdzie.

Charakterystyczne staromiejskie uliczki
Od strony Placu Szpitalnego staromiejskie uliczki odkrywają położenie miasta. Ulica Przyjaciół biegnie tuż obok wysokiego muru i stojących jeszcze wyżej domów, a wszystkiemu przygląda się wieża Kościoła Św. Michała Archanioła.



Z drugiej strony ulica Podmiejska – dość stroma, wiodąca przez XIV-wieczną Bramę Wodną na Rynek. Zabudowa wymaga odświeżenia, jednocześnie ulice mają swój klimacik.
Brama Wodna to jeden z bardziej fotogenicznych zabytków miasta. Kamienna konstrukcja z czternastego stulecia i dodane w 1568 roku ceglane blanki, prezentują się pięknie na tle zielonych, łagodnych wzniesień.





Rynek w Bystrzycy Kłodzkiej
Rynek, a więc najważniejsza przestrzeń Bystrzycy Kłodzkiej, uzyskał kształt zbliżony do trapezu (wymiary 62 x 108 metrów). Środek placu zajmuje wybudowany w połowie XIX wieku Ratusz. Historia siedziby władz miasta sięga oczywiście dalej, do XIV wieku, kiedy zbudowano pierwszy ratusz. Zabytek nie miał szczęścia i kilkukrotnie płonął/był niszczony. Oglądana dzisiaj bryła po części pokryta dekoracją sgraffitową pochodzi z XIX wieku, natomiast wieża pamięta XVI stulecie.
Stojąc pod Ratuszem i patrząc wzdłuż zachodniej pierzei, w perspektywie ulicy Kościelnej, ładnie prezentuje się Kościół Św. Michała Archanioła. Przy Rynku znalazłem kilka ciekawszych kamienic, na które warto zwrócić uwagę, np. tę pod numerem 17, mieszczącą centrum informacji turystycznej. Kamienne detale robią robotę.
Spacerując po Rynku ciężko nie zauważyć monumentalnego zespołu rzeźb – to Pomnik Trójcy Świętej. Barokowa grupa architektoniczno-rzeźbiarska, zaprojektowana przez Antona Jörga, pochodzi z 1736 roku i ma aż 10 metrów wysokości.






Kościół Św. Michała Archanioła
Podeszliśmy wówczas pod Kościół Św. Michała Archanioła, który niestety był tego dnia zamknięty. Świątynia jest z miastem od początku, a więc od XIV wieku. Warto jednak zaznaczyć, że przez kolejne stulecia kościół był niszczony, odbudowywany i przebudowywany, ostatni raz w latach 1914-1915. Wtedy też zbudowano obecną wieżę, która stanowi ważny element panoramy miasta.


Ulica Rycerska i Baszta Rycerska
Od Rynku odchodzi kilka ulic, w tym interesująco zamknięta ulica Rycerska. Oś widokową ulicy Rycerskiej zamyka zbudowana w 1580 roku Baszta Rycerska. Ulica jest doskonałym przykładem na to, jak WAŻNE jest zamknięcie osi widokowej. Bez baszty na końcu ulicy, mało kto zwróciłby na nią uwagę.
Co ciekawe, od 1843 roku Baszta Rycerska była dzwonnicą stojącego po sąsiedzku kościoła ewangelickiego. W dawnej świątyni obecnie znajduje się jedyne w Polsce Muzeum Filumenistyczne, zajmujące się eksponowaniem wszystkiego co związane z ogniem, zapałkami i zapalniczkami.


Mały Rynek – najładniejsza przestrzeń miejska w Bystrzycy Kłodzkiej
Dotarliśmy na Mały Rynek. Prostokątny, nieco pochyły plac jest w moim odczuciu najładniejszą przestrzenią w Bystrzycy Kłodzkiej. Nawierzchnia z dużych granitowych płyt i małej kostki jest zarówno wygodna, jak również elegancka. Jedynie wokół XVI-wiecznego Pręgierza wyłożono plac polnymi kamieniami, co dodaje miejscu historycznego wyglądu. Przestrzeń ozdabiają elementy małej architektury, drzewka i niska zieleń. Zabudowa wokół Małego Rynku nie jest nazbyt dekoracyjna, jednocześnie tworzy spójny charakter miejsca, wypełniając szczelnie każdą z pierzei. Urozmaiceniem są zabytkowe baszty – Kłodzka i Rycerska, dobrze widoczne z Małego Rynku.





Kierując się w stronę Dworca Kolejowego, zwróciłem jeszcze uwagę na ładnie urządzoną skarpę nad ulicą Międzyleśną. Widok na Mury Obronne i góry w tle jest dobrym podsumowaniem Bystrzycy Kłodzkiej.


Jaka jest Bystrzyca Kłodzka? Jak zapamiętałem miasto?
Bystrzyca Kłodzka zostawiła w moim wrażliwym na miejskie piękno sercu trwały ślad. Położenie niewielkiego miasteczka, unikalne otoczenie, wysokie skarpy (a na nich domy), wyjątkowa panorama Starego Miasta, zachowane zabytki, widok z peronu i świetne krajobrazy z Góry Parkowej. Połączenie kamiennych murów obronnych i baszt z Sudetami jest genialne, podobnie jak wznoszące się kaskadowo nad Nysą Kłodzką zabudowania. Pomyślałem też, że codzienność NAPRAWDĘ ŁATWO ZŁAMAĆ. Kilka godzin w pociągu i jesteś w miejscu ZUPEŁNIE innym. Wystarczy dzień, aby zdać sobie sprawę z różnorodności i piękna naszej ojczyzny. A przecież to jedno z setek takich niewielkich miast. Oczywiście Bystrzyca Kłodzka jest JEDNA i JEDYNA W SWOIM RODZAJU, niemniej inne miasteczka również mają swoje NAJ. Warto je wszystkie odkrywać.





Kilka (istotnych) słów na koniec
Dziękuję za lekturę artykułu i wizytę na blogu. Podsumowując – Bystrzyca Kłodzka to zabytkowe, ciekawe położone miasto z fajnymi zabytkami. Zdecydowanie Warto tutaj zajrzeć i na własne oczy obejrzeć unikalną panoramę Starego Miasta.
A tutaj możecie dobrowolnie wesprzeć mą działalność, stawiając mi kawkę ☕ Dziękuję!
Zachęcam również do zaglądania i śledzenia mnie na FB – Miejski Wojażer i IG – miejskiwojazer. Dziele się tam na bieżąco miejscami, które odwiedzam. Załączam zdjęcia, piszę na żywo z danego miejsca i dodaje relację.
Odkrywajcie Polskę, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!
Zgadzam się, że Bystrzyca Kłodzka to nieodkryty cud, trochę zaniedbany, ale dzięki temu bardziej autentyczny. Wystarczy przymróżyć oczy i można wyobrazić sobie średniowieczne miasteczko ze swoim miejskim gwarem, pełne handlarzy zachwalających towary (pewnie po niemiecku lub czesku), prawie usłyszeć skrzypienie drewnianych kół na bruku, daleko niosące się odgłosy z kuźni… było to tym łatwiejsze , że byłam tam w ferie zimowe i nie spotkałam żadnych turystów.
Bystrzycę odkryli filmowcy, kręcono tam sceny do Dziewczyny z Igłą , a wcześniej wiele innych, m.in do Czterech Pancernych i Psa.
Dziękuję za tak długi i ładny komentarz. My byliśmy w Bystrzycy Kłodzkiej w maju i turystów również było jak na lekarstwo. Świetnie, że wciąż są takie miejsca, choć pewnie też przez ten fakt, pozostają one nieco zapomniane i zaniedbane. Choć uroku nie można Bystrzycy Kłodzkiej odmówić – jest świetna!