13 miejsc, które TRZEBA zobaczyć w Lublinie

1

Cześć moi Drodzy!

Przychodzę do Was z kolejnym miastem – Lublinem – i listą miejsc, które jak sam uważam WARTO w tym mieście zobaczyć.

Zachęcam Was tym samym do odwiedzania pięknych, niesamowitych, dużych, mających ciekawą historię i architekturę miast, które nie są aż tak mocno rozchwytywane.

W tej serii opisałem już:

Dzisiaj zaś coś dla fanów wschodniej Polski – Lublin.

Oto 13 miejsc w Lublinie, które trzeba zobaczyć!

1. Ogród Botaniczny

Ogród Botaniczny w Lublinie, znajduje się w dzielnicy Sławin, leżącej we wschodnio-północnej stronie miasta. Sławin należał do rodu Firlejów, w XVIII wieku wydzielono z niego Sławinek, a wraz z nim Dwór, znajdujący się właśnie w Ogrodzie Botanicznym.

Na 21,5 ha powierzchni Ogrodu Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej, spotkacie mnóstwo roślin. Enklawa zieleni zaskakuje na każdym kroku.

Mamy górzyste tereny z kamieniami, oczkami wodnymi, różnorodną skalną roślinnością, są tutaj malownicze widoki. Można odbyć spacer nad dwoma stawami, przejść przez mostki, podziwiać dostojne drzewa lub spoglądać na to, co jest na drugim brzegu. Polecam zajrzeć również do Rosarium.

W ogrodzie stoi Dworek Kościuszków. Pochodzący z XVIII wieku Dworek, był własnością Jana Nepomucena, który dwukrotnie gościł u siebie Tadeusza Kościuszkę. Tuż obok jest dział roślin ozdobnych, gdzie zachwycają przepiękne kompozycje roślin i kwiatków. Spotkacie też Ogród Roślin Leczniczych.

W lubelskim Ogrodzie Botanicznym obcujecie z przyrodą, poczytacie o roślinach, o każdym dziale w ogrodzie.

2. Krakowskie Przedmieście

Spacer po Krakowskim Przedmieściu, rozpoczynamy od strony Alei Racławickich. Na całej długości ulicy mamy do czynienia z przepiękną, wielkomiejską, uroczą, świetną zabudową. Reprezentacyjny trakt jest kwintesencją Lubelskiego Śródmieścia, taki “crem de la creme”. Co więcej, niewątpliwie jest jedną z piękniejszych reprezentacyjnych arterii śródmiejskich w Polsce. Zaczynamy!

Idąc od strony Alei Racławickich mijamy kilka ładnych, dużych kamienic. Poza nimi gmach Sądu Okręgowego, zbudowany w 1873 roku. Ciekawe płaskorzeźby, zdobienia i szczyt dodają uroku tej pierzei.

Z prawej zaś strony prawdziwa uczta dla oczu. Przed najpiękniejszym gmachem – Grand Hotelem – kilka zacnych kamienic. Grand Hotel Lublinianka to budynek bez wątpienia najpokaźniejszy tego typu w Lublinie i jeden z bardziej interesujących budynków w Polsce. Eklektyczny gmach powstał w latach 1899-1900, zdobiony wieloma detalami takimi jak boniowania, kolumny, przepięknym hełmem bądź zegarem, gra ważną rolę w krajobrazie Krakowskiego Przedmieścia i Placu Litewskiego.

Nieco dalej, stoi ładny gmach poczty, zbudowany w 1861 roku, rozbudowany w latach dwudziestych. Za pocztą jest Kościół ŚŚ. Piotra i Pawła, który został zbudowany w latach 1726-1733, jak i klasztor kapucynów. Świątynia posiada łagodną fasadę, która urozmaica Krakowskie Przedmieście.

W dalszej części ulicy widać już Hotel Europa z lat 1865-1867 w stylu neobaroku. Hotel to miły dla oka akcent Krakowskiego Przedmieścia.

Będąc już w tym miejscu, polecam na spokojnie przyjrzeć się jak wspaniałą i wielkomiejską ulicą Krakowskie Przedmieście gdy spojrzycie w stronę Alei Racławickich. Z kolei spoglądając w kierunku Bramy Krakowskiej, Krakowskie Przedmieście to pełen smaku i uroku deptak. Właśnie w tym miejscu Krakowskie Przedmieście zamienia się w strefę wolną od samochodów! (Wcześniej mamy przebudowany Plac Litewski, który jest w osobnym punkcie).

Po obu stronach stoją urocze, dwupiętrowe kamieniczki, wprowadzające miły klimat. Najbardziej urzeka widok piętrzących się trzech lub nawet czterech wież, które widać w zależności od tego, którą stroną spacerujemy.

Wieże Kościoła Św. Ducha, Trynitarska i dwie wieżyczki Lubelskiej Archikatedry, tworzą świetny akcent zamykający oś widokową. Na deptaku stoi kozioł znany z herbu Lublina. Im dalej, tym widoki robią się piękniejsze.

Duże wrażenie robi Kościół Św. Ducha. Pierwsza wzmianka o tej świątyni pochodzi z 1421 roku. Na przełomie wieku XVI/XVII obiekt został przebudowany w stylu renesansu Lubelskiego.

3. Plac Litewski

Na osi Krakowskiego Przedmieścia ma miejsce Plac Litewski. Plac Litewski wytyczono w latach 20-tych XIX wieku w celu urządzania parad wojskowych. Do tego też nawiązuje jego poprzednia nazwa – Plac Musztry.

Obecnie Plac Litewski jest głównym placem Lublina, tutaj odbywają się różne imprezy masowe, jak i uroczystości państwowe (sam byłem świadkiem rocznicy Powstania Warszawskiego).

Plac można podzielić na dwie części – typowo rekreacyjną i miejską. W części miejskiej stoi pomnik Piłsudskiego na koniu, który postawiono w 2001 roku. To nie wszystkie pomniki na placu. Mamy tutaj jeszcze Pomnik Unii Lubelskiej w kształcie obelisku w stylu klasycystycznym. Obelisk ma 13 metrów wysokości, a odsłonięto go 26 sierpnia 1826 roku. Odnośnie zagospodarowania tej części placu Litewskiego, wzdłuż pierzei z Pocztą i Klasztorem Braci Mniejszych Kapucynów, mamy ciąg drzew i latarni oraz murki z siedziskami. Również wzdłuż tego ciągu spotkamy kilka fontann. W tej części placu panuje poważniejszy, miejski klimat.

Cześć Parkowa Placu to miejsce wypoczynku mieszkańców. Tutaj główną rolę gra duża fontanna multimedialna, składająca się z dwóch części, między którymi można spacerować. Pierwsza część to bloczki, z których woda tryska lapidarnie, zaś druga to masa dysz puszczających wodę na kilka metrów w górę. W sezonie codziennie o 21:00 fontanna daje pokaz. Dookoła znajdziemy mnóstwo miejsc do siedzenia, również w tej części placu mamy więcej zieleni. Co ciekawe, zwrócił moją uwagę pewien szczegół, bowiem jeden z elementów placu zabaw ma kształt koziołka. Fajne nawiązanie do herbu miasta.

Przy północnej stronie placu stoi Pałac Lubomirskich. Jego historia sięga XVI wieku, ale obecny wygląd zawdzięcza przebudowie w 1829 roku.

4. Rynek Starego Miasta

Rynek Starego Miasta w Lublinie opanowała ciekawa atmosfera. Składają się na nią kameralność, cudna zabudowa oraz gwar ludzi siedzących w restauracjach.

Zaraz po lewej, pod nr 2, stoi Kamienica Klonowica. Posiada cechy klasycyzmu, na fasadzie sgraffito z 1939 roku przedstawia medaliony Biernata z Lublina, Jana Kochanowskiego, Sebastiana Klonowica i Wincentego Pola. Pod nr 12 stoi przepiękna kamienica Konopniców. Swój obecny wystrój uzyskała w 1575 roku. Posiada piękne cechy manieryzmu (np. zdobienia na fasadzie), jak i wspaniałą attykę. To jedna z piękniejszych kamienic na Lubelskim Starym Mieście.

Nieco dalej jest piękna wschodnia pierzeja. Pierwszą z kamieniczek jest charakterystyczna czerwona Kamienica Lubomelskich. Budowę ukończono w 1540 roku w stylu renesansu. Fasada na całej swej powierzchni ma boniowanie, a u szczytu w fasadę wmurowana jest attyka renesansowa.

Tuż obok, pod nr 7 stoi łagodna kamienica o stylu renesansu klasycyzującego. A pod nr 6 Kamienica Chociszewskich z przepiękną attyką. Cała pierzeją prezentuje się wspaniale. Patrząc spod kamienicy Lubomelskich w stronę zachodnią, widać wybijającą się nad dachami kamienic Wieże Trynitarską. Rynek jest w przeciwieństwie do innych tego typu placów bardzo kameralny i mały, ale dzięki temu jest bardzo klimatyczny.

5. Plac Po Farze

Przy ulicy Grodzkiej, usytuowany jest Plac po Farze. Zobaczycie tutaj kamienne fundamenty Fary – pierwszej świątyni Starego Miasta. Obecnie miejsce spotkań, sporo ludzi tutaj siedzi, można obserwować Zamek i panoramę miasta. Magiczne miejsce.

6. Zamek

Zamek w Lublinie sięga swą historią XIII wieku. Z tamtego okresu pozostał Donżon i Kaplica Trójcy Świętej. Obecna budowla, powstała w XIX wieku w stylu neogotyku z siedzibą na więzienie.

Zanim wejdziemy dalej, na dziedziniec – zapoznajmy się z historią zamku. W XIV wieku wybudowany został gotycki Zamek wraz z Kaplicą. W XV wieku ozdobiono wnętrze Kaplicy wschodnimi malowidłami. Rok 1530 przyniósł przebudowę Zamku w stylu Renesansu. W XVII wieku podczas potopu Szwedzkiego, zniszczono budowlę. W roku 1569 na Zamku podpisano Unie Polsko-Litewską. Łączyła ona Królestwo Polskie i Wielkie Księstwo Litewskie w jeden organizm – Rzeczpospolitą Obojga Narodów. To była pierwsza Unia Europejska! W latach 1826-1829 powstał obecny gmach, przeznaczony na więzienie. Zamek jest w kremowym kolorze, góra zakończona krenelażem, środkowa część w formie ryzalitu, dominuje i podkreśla wejścia, po bokach dwie wieżyczki.

Spod Zamku, roztacza się super widok na Stare Miasto, które pobudowane na wzgórzu, potęguje widok.

Wchodzimy na dziedziniec. Świetne miejsce! Od strony dziedzińca budowla ma wstawki neorenesansowe. Mamy tutaj studnię, cały zamek od tyłu, no i oczywiście przepiękne pozostałości po pierwotnym Zamku – Donżon i Kaplicę Św. Trójcy. Donżon, czyli wieża Zamkowa, powstała najprawdopodobniej pod koniec XIII lub na początku XIV wieku. Grubość murów Donżonu u dołu wynosi nawet 3,5 metra. Romańska budowla jest wspaniałym świadkiem długiej historii tego miejsca. To jedyna budowla na terenie Lubelszczyzny właśnie w tym stylu.

Wieża Zamkowa jest zbudowana z cegły i zakończona krenelażem. Jest możliwość wejścia na górę i podziwiania przecudownego widoku na Stare Miasto i Śródmieście. Na Starym Mieście pięknie wyglądają razem Bazylika Św. Stanisława Biskupa Męczennika, Wieża Trynitarska, jak i wieże Archikatedry. Patrząc nieco w lewo, widzimy wieże kościoła Św. Pawła Apostoła, wspaniałą Bramę Krakowską i wieże Nowego Ratusza. Wszystkie wieże razem, plus mniejsze wieżyczki czy sygnaturki, no i zabudowa u dołu – tworzą przepiękny i malowniczy miejski pejzaż.

Drugą pozostałością jest Kaplica Św. Trójcy. Najstarsze wzmianki mówią o funkcjonowaniu kaplicy w 1326 roku. W XVII wieku, przebudowano zachodnią elewacje, dając renesansowy szczyt. O unikalnym w skali światowej charakterze, świadczą bizantyjsko-ruskie malowidła zespolone z gotycką architekturą. Freski powstały w 1418 roku, a ufundował je król Władysław Jagiełło.

Ilustrują podstawowe prawdy o istocie Boga. Widnieje tutaj ponad 100 przedstawień aniołków. Jest Trójca Święta, wjazd Jezusa na osiołku do Jerozolimy, Ostatnia Wieczerza czy Niewiasty u Grobu Chrystusa. Jest tez konne przedstawienie Władysława Jagiełły. Coś zachwycającego! Gorąco polecam.

Zamek jest ważnym miejscem, tutaj bowiem ma siedzibę Muzeum Lubelskie, dziedziniec przepięknie pokazuje najstarszą budowlę Lubelszczyzny, widok z Donżonu to urok sam w sobie.

7. Ulica Złota

Z ulicy Złotej najładniej widać Bazylikę Św. Stanisława Biskupa Męczennika. Kamienice dodają uliczce niebywałego klimatu. Widok na Rynek jest oczywiście śliczny.

8. Ulica Ku Farze

Klimatyczny zaułek jakby zapraszał, mówił aby wejść. Chodźmy więc. Jest dość wąsko, światło (jeśli jest) dodaje niebywałego klimatu. Po chwili, przez Bramę, wychodzi się na ulice Grodzką.

9. Wzgórze Czwartek

Na północ od Starego Miasta i Zamku, wznosi się Wzgórze Czwartek. Według tradycji historycznej, właśnie w tym miejscu, znajdował się pierwszy gród w VI/VII wieku – zalążek dzisiejszego Lublina. Tutaj przecierały się dwa ważne szlaki handlowe – ze wschodu na zachód i, od Morza Czarnego do Morza Bałtyckiego.

Nazwa wzgórza pochodzi od odbywającego się w czwartki jarmarku, podobnie jak Poznańska “Śródka”. Na wzgórzu położonym 192 metry n.p.m. stoi Kościół Św. Mikołaja. Kościół ów jest najstarszą świątynią w Lublinie. Najprawdopodobniej pierwotną świątynie założył w 986 roku Mieszko I. Obecny kościół, podchodzi z XVI wieku, a po przebudowie w XVII wieku, otrzymała szatę renesansową. Jest to renesans Lubelski.

Na wzgórze przyciąga przede wszystkim klimatyczny punkt widokowy. Mało kto tutaj zachodzi, czuć tajemniczość, pewną moc, magię, siłę.

Panorama w stronę Zamku, Starego Miasta i Śródmieścia, powala. Widać oczywiście cały Zamek, gdzie zza Jego murów wystają – Kaplica Św. Trójcy i Wieża Zamkowa (Donżon), obok świątynia Dominikanów, mamy oczywiście zgrabne wieżyczki Archikatedry, wspaniałą Wieżę Trynitarską, Bramę Krakowską i wieżyczką Urzędu Miasta. Ależ malowniczy widok!

Jeszcze ciekawiej prezentuje się ta sama panorama zza Dzwonnicy, która stoi przy kościele. Generalnie jest to jedna z najlepszych, a może najpiękniejsza panorama miasta, jaka widziałem.

Przede wszystkim, wrażenie robi ukształtowanie terenu. Coś zachwycającego. Wzgórze Czwartkowe to niezwykłe miejsce.

10. Skansen

Muzeum Wsi Lubelskiej zajmuje 27 ha powierzchni. Na terenie Skansenu stoi 38 różnorakich budowli. Każda z nich opowiada o wsi.

Mamy np. Kościół z Matczyna, obok którego jest wybrukowany plac ze studnią i ładnymi domami dookoła. Jest Cerkiew Grecko-Katolicka z Tarnoszyna, obok Dzwonnica z Lubyczy-Kniazie. Stoją spichlerze, wiele gospód, zagród, chałup, wiatrak holender. Dwory, kuźnie, olejarnia, piwiarnia, stajnia. Obok tych wszystkich budynków wiedzie trasa.

Większość zabudowy jest z drewna, domy kryte strzechą. Można wejść za dom, zobaczyć wóz drabiniasty, stodołę, ale też wejść do domu i ujrzeć, jak wyglądał przykładowy pokój rodziny na Lubelskiej wsi. Przy domu stoją różne urządzenia, można poczytać czym zajmowała się dana rodzina.

Wspaniałym dodatkiem, ale też czymś niezbędnym na wsi, są zwierzęta. Podczas spaceru zobaczycie krowę, konie, kozy, kaczki, gęsi, owce. Macie również możliwość przejścia się nad staw, zobaczyć wiejski cmentarz.

Miejsce bardzo klimatyczne klimatyczne, wspaniale pokazujące Lubelską wieś. Do tego świetnie się tutaj wypoczywa.

11. Zalew Zemborzycki

Zalew Zamborzycki to 282 ha zbiornik wodny. Ma 3 km długości, średnia szerokość to 800 metrów. Maksymalna objętość wody to 7,7 mln metrów sześciennych wody.

Nad zalewem, wypoczywa wielu mieszkańców Lublina, którzy weekendy bądź cieplejsze dni, tłumnie wykorzystują właśnie tutaj.

Co tutaj mamy? Jest mała plaża, gdzie leży sporo osób, park linowy, duży plac zabaw, siłownia na świeżym powietrzu. Można wejść na długi pomost i obserwować wodę. Widoki są urocze.

Ośrodek Wrotków oferuję szeroką gamę rozrywki. Jest płytki basen, gdzie tryskają fontanny, są parasole, z których spływa woda, zjeżdżalnie. Obok są ławeczki.

Na drugim brzegu zalewu widać przystanie dla jachtów. Dalej po prawej mamy trawkę, gdzie ludzie również wypoczywają, zaś po lewej, nad samą wodą, ładne ławeczki. Widać stąd pięknie zalew i lasy wokoło. Wspaniałe miejsce do zabawy, spędzenia wolnego czasu, ale też wyciszenia się i długiego spaceru.

12. Majdanek

Prawidłowa nazwa obozu to KL Lublin, obecna nazwa pochodzi od dzielnicy Lublina – Majdan Tatarski. Zaraz po wejściu widać potężny pomnik-bramę, który ustawiono w XXV rocznicę wyzwolenia Majdanka. Pomnik poświęcony jest ofiarom nazizmu. Przed pomnikiem, w dole, jest ścieżka, po której obu stronach stoją duże głazy. Monumentalny pomnik robi wrażenie.

Dalej idziemy alejką, docierając do bramy wejściowej do obozu. Widać wiele drewnianych baraków, do niektórych można wejść i poczytać o tym miejscu, często również sprawozdania “mieszkańców” obozu.

Opisy ludzi robią największe wrażenie… Podczas spaceru widzę, że każdy zwiedzający ma stonowaną minę, panuje spokój, poruszenie.

Obóz ma 270 ha powierzchni, przewinęło się przez niego 150 tysięcy osób, prawie 80 tysięcy zamordowano, w tym prawie 60 tysięcy żydów. Więźniowie przebywali w barakach przeznaczonych na 250 osób, ale często było po 1000 osób w każdym baraku! Można wyobrazić sobie zaduch, brud, choroby. Dzieci, osoby starsze czy chore od razu były gazowane. Innych zmuszano do niewolniczej pracy.

Pobudka o 4:00 rano, apel, na śniadanie wywar z ziół i do wieczora praca. Na przykład transport siłą mięśni stosu cegieł i kamieni do oddalonego o 1 km miejsca. Po kilku takich kursach ludzie padali! A trzeba było biegać, jak ktoś stanął, biczowano taką osobę po całym ciele. Bicie było normą, często bito bez powodu. W jednym z baraków grozę budzą stosy butów. Jest ich tutaj 40 tysięcy par!

Na terenie obozu stoi również potężne Mauzoleum, gdzie są prochy ludzi tutaj spalonych. Widziałem miejsce gdzie przeszukiwano zwłoki, gdzie gazowano, gdzie palono, rozstrzeliwano. Ze zwłokami obchodzono się bez żadnego szacunku.

To miejsce uderza poczuciem śmierci, tutaj, w tym miejscach były stosy zabitych ludzi! Tutaj oddycha się powietrzem przesiąkniętym potem, krwią, strachem, łzami i śmiercią…

13. Ogród Saski

Park Saski w Lublinie, nazwany tak na wzór Warszawskiego, powstał w 1837 roku z projektu Feliksa Bieczyńskiego. Jeden z piękniejszych w Polskich miastach. Prawdziwe płuca miasta i taki Lubelski Central Park.

Czuć zadbanie i elegancję ogrodu. Alejki i ścieżki ze zbitej ziemi i kamyków bądź asfaltowe, są niezwykle estetyczne. Przy każdej stoi mnóstwo ławek i śmietników. W większości park ozdabiają różnorakie krzewy i kwiatki. Dorodne drzewa to również nic dziwnego ze względu na rok założenia ogrodu.

Blisko wejścia jest stawek otoczony kamieniami, obok piękny mostek, na którym wiszą kłódki – znak wiecznej miłości. Park obfituje w różnorakie zakątki, w które prowadzą nastrojowe, piękne ścieżki. Od głównych alejek, odbijając na bok, znajdziecie rewelacyjne placyki wypoczynkowe z ławeczkami.

Środek parku to śliczne założenie ogrodowe. Dochodzi się tam ciekawie zdobionymi schodami. Równo ścięta trawka, róże, a wokół nich bukszpany. Na środku tryska fontanna. Jej projekt powstał w 1930 roku, ma basen w kształcie ośmioboku, a na środku tryska woda. Dookoła są piękne białe ławki.

Ten teren ciągnie się dalej, aż po altanę. Obok jest zakątek różany (ja go tak nazwałem). Mamy tam białe pergole i ławeczki, oczywiście są również róże. Cały parter ogrodowy wygląda cudownie.

To jednak nie koniec estetycznych wrażeń. Bowiem bliżej ulicy (Al. Racławickie) mamy kolejne piękne kompozycje kwiatowe na rzucie prostokąta i dwie ścieżki po jednej i drugiej stronie.

Równolegle do ulicy, biegnie szeroka parkowa aleja, niczym z Angielskich Parków. W ogrodzie jest oczywiście plac zabaw w ciekawym miejscu odpoczynku gdzie na środku placu rośnie kilka ot tak zasadzonych drzew, są też ławki. Blisko stąd do amfiteatru. Mamy również pomnik, kamień z wykutą datą założenia Parku Saskiego.

Idąc na zachód warto oddać się emocjom i dać poprowadzić sercu przez wiele pięknych alejek. Park od 1860 roku nazywa się tak jak obecnie, z początku był zamkniętym ogrodem, lecz z początkiem XX wieku został udostępniony publicznie. W 2013 roku zakończono prace remontowe, a ich efekt możecie oglądać. Polecam.


Kilka (istotnych) słów na koniec

Dziękuję za wizytę za blogu i lekturę nowego wpisu. Wierzę, że zachęciłem Was tym samym do wizyty w Lublinie. To serio klimatyczne, bardzo miłe miasto. Świetne na weekendowy wypad, co opisałem już TUTAJ.

Zapraszam również do innych artykułów/relacji z moich wycieczek oraz na MIEJSKI WOJAŻER na Facebook’u.

Odkrywajcie Polskę, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Dodaj komentarz

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Najnowsze wpisy

Archiwa