Łódź – najpiękniejsza zabudowa XIX i XX wieku?

Ł

Cześć moi drodzy!

Po trzech latach przerwy postanowiłem wybrać się do Łodzi. Sprawdzić jak miasto się zmieniło, wczuć w klimat, naoglądać nieco innych widoków i zaobserwować przeróżne miejskie rozwiązania. Zdaje sobie sprawę, iż dla niektórych osób “każde miasto jest takie samo” lub “w Łodzi nie ma nic ciekawego”. Warto w tym miejscu zastanowić się, czy bierzemy ogólnie panującą opinię opartą na stereotypach i wiedzy, która się zdezaktualizowała, czy jedziemy w dane miejsce i podchodzimy do niego w sposób obiektywny. Każde miasto jest ciekawe, na swój sposób wyjątkowe, od każdego czegoś można się nauczyć i każde posiada wyjątkowe w skali kraju rozwiązania. Niech ten nasz wspólny spacer po Łodzi będzie tego przykładem. Wierze, że nie raz nie dwa będziecie zaskoczeni a kto wie… może sami udacie się do stolicy woj. Łódzkiego?

Ważna informacja! Niżej macie odnośniki do pozostałych wpisów z tej wizyty w Łodzi. Warto zajrzeć.

-> Łódź – parki, Księży Młyn i świątynie (klik)

-> Łódź służy pieszym. Pierwsza część spaceru. (klik)

-> Oto jedna z ciekawszych Polskich ulic! (klik)


Dzisiaj kontynuacja spaceru, gdzie nie zabraknie pięknej kamienicznej zabudowy, pałaców, obiektu pofabrycznego, muralu czy ciekawego muzeum! 


Zapraszam ze mną! 🙂

Wspaniałe kamienice przy ul. Zielonej

Przecięliśmy Piotrkowską, kontynuując trasę ulicą Zieloną. Tramwaje jadące tuż obok bogato dekorowanych fasad kamienic, zawsze robią na mnie wrażenie, nawet jeśli zagospodarowanie przestrzeni publicznej z lekka kuleje. Przecinając ul. Kościuszki, zobaczyliśmy wspaniałą Kamienice Mieczysława Punkusa i Jakuba Lende z 1896 roku, idąc wzdłuż niej i dalej, aż po ul. Gdańską. 
 
Tramwaj z pierzeją kamienic w tle.
 
Miasto! Jedyne, czego brakuje to zieleń, ale mimo tego ten widok urzeka!
 
Skrzyżowanie Zielonej z Zachodnią.
 
W tym miejscu zakochałem się od razu.
Ul. Gdańska – piękny pałac, muzeum, modernizm
 
To kolejna z ciekawie zabudowanych ulic, aczkolwiek z widoczną potrzebą przebudowy. Pierwszym, rzucającym się w oczy budynkiem, jest siedziba Muzeum Sztuki z boniowaniem, wykuszem i licznymi drobnymi zdobieniami, z drugiej strony skrzyżowania stoi modernistyczna kamienica z bardzo ciekawym narożnikiem! Wystarczy przejść kilkadziesiąt metrów, aby po prawej stronie ulicy, zobaczyć zbudowany w latach 1904-1908 Pałac Karola Poznańskiego. Boniowana elewacja wraz z pobliskim ogrodem, prezentuje się wybornie! 
 
Piękny narożnik modernistycznej kamienicy.
 
Cudowna siedziba Muzeum Sztuki.
 
Pałac Karola Poznańskiego – miód na moje spragnione piękna miasta serce.
 
Kamienice przy ul. Gdańskiej.
Jedna z ikon miasta!
 
Dalszą trasę w stronę Manufaktury, pokonaliśmy ulicami Legionów i Zachodnią. Okolica ul. Zachodniej wymaga dogęszczenia zabudowy, co już się dzieje, a z czego szczerze się cieszę. Przy ul. Ogrodowej, stoi Pałac Izraela Poznańskiego, jedna z ikon miasta. Zbudowany w latach 1888-1903, zaprojektowany został przez Hilarego Majewskiego i Juliusza Junga, prezentuje styl neorenesansu i neobaroku. 
 
Ul. Legionów.
 
Pałac Izraela Poznańskiego robi wrażenie.
Detale.
Manufaktura – uratowany kompleks pofabryczny
Tuż obok ma miejsce dawny kompleks fabryk Izraela Poznańskiego, obecnie zaadaptowany na centrum handlowo-kulturalno-rozrywkowe. W zabytkowych pomieszczeniach pofabrycznych, mieszczą się restauracje, hotel, centrum handlowe, muzeum. Plac otoczony czerwonymi ceglanymi gmachami jest świetnie zagospodarowany. Można przysiąść na ławce i spoglądać na (chyba nadal?) najdłuższą Polską fontannę, zjeść coś w okolicznych lokalach, wypocząć i obserwować uratowaną przemysłową architekturę. Od strony ulicy Ogrodowej świetnie prezentuje się ceglana elewacja dawnej Wielkiej Przędzalni. 
 
Próżno w dzisiejszych inwestycjach szukać takich ogrodzeń.
 
Na terenie Manufaktury.
 
Fontanna.
 
Pięknie utrzymane obiekty poprzemysłowe.
 
Cudny obrazek 🙂
 
Miejsce żyje.
 
I od razu centrum handlowe wygląda lepiej.
 
Wielka Przędzalnia.
 
Zewnętrzne schody.
Obficie zielony park Staromiejski
Opuściwszy teren Manufaktury, udaliśmy się do Parku Staromiejskiego. Obficie zielony, dający dużo cienia i miejsc do wypoczynku. Park jest jednym z tych zieleńców, których jakoś coraz mniej. Stawia się na udziwnione nowoczesne rozwiązania, zapominając czemu ma służyć park. 
 
Park Staromiejski.
 
Fontanna.
 
Muzeum “Kanału Dętka”
Wyszliśmy z parku na ul. Nowomiejską, biegnącą na osi Placu Wolności. Jedna z kamienic posiada ciekawy mural. Pod Placem Wolności mieści się zbiornik wodny, wybudowany w 1926 roku. Muzeum “Kanału Dętka” można zwiedzać, co sam postanowiłem uczynić. Wystarczy zejść pod ziemie, zapłacić 5 zł, Pan daje latarkę i w drogę 😉 142 metry spaceru pod ziemią i do tego w ciemności to dość ciekawe przeżycie.
 
Mural na kamienicy przy ul. Nowomiejskiej.
 
Idąc kanałem mijamy liczne fotografie.
 
Kanał “Dętka”.
Kilka (ważnych) słów na koniec
 
 
Dziękuję wam za poświęcony czas. Wierze, że było warto 🙂 
 
Co myślicie i widokach i miejscach, które Wam dzisiaj pokazałem? Byliście w Łodzi, planujecie? Dzielcie się swoimi spostrzeżeniami 🙂
 
Za tydzień przespacerujemy się ul. Piotrkowską – będzie zacnie!
Dołącz do społeczności bloga na fanpage’u MIEJSKI WOJAŻER (klik)!
 
 
Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć! 😉
 
 
 

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

komentarzy

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Najnowsze wpisy

Archiwa