Chodź, pokaże Ci Budapeszt! #2 – Wzgórze Gellerta i przepiękny teren pod Zamkiem

C

Hej wszystkim!

Dzisiaj zabieram Was na Wzgórze Gellerta po cudowne miejskie widoki oraz… zobaczcie sami 😉 Zapraszam ze mną!

Co ważne! Czytacie DRUGI wpis z serii o Budapeszcie. Pozostałe znajdziecie niżej:

W drodze pod Pomnik Wolności

Po przejściu mostu spojrzenie w górę na wodospad, który leje się po skałach. Ok, wchodzimy. Podeszliśmy bliżej pod wodospad, a następnie na mostek nad nim. Już stąd Most Elżbiety prezentuje się zacnie. Co będzie dalej? – pomyślałem. Kolejny przystanek, zrobiliśmy pod pomnikiem Św. Gellerta, za którym stoi półkolista kolumnada.

Spoglądamy w stronę Wzgórza Zamkowego, Dunaju oraz Parlamentu, który widać coraz lepiej. Wchodzimy coraz wyżej, między drzewami widać coraz pełniej panoramę Pesztu, lecz to nam nie starcza. Kolejne miejsce dobre widokowo i tutaj już doskonale widać Dunaj z mostami oraz wzgórza po stronie Budy. Ach, jest cudnie 🙂

Zbliżenie na Most Elżbiety z wysokości. W głębi Kossuth Lajos utca i prawdziwe mięcho miasta!
Pomnik Św. Gellerta. Co widzi upamiętniony święty?

 

Spod pomnika widać zabudowę i wzgórza Budy oraz Dunaj.
Zatem proszę! Zabrałbym choć 5 % z tej kamienicznej zabudowy do Gdańska… 🙁
Zbliżenie! Zabudowa ciągnie się niemal po horyzont… Kocham <3

To jest dopiero miasto…!

W końcu dość zmęczeni docieramy na samą górę pod Pomnik Wolności i cytadelę. Jakie stąd są widoki! Dunaj, nad nim mosty, z jednej strony wzgórza jedno za drugim, m.in. Wzgórze Zamkowe, zabudowa wchodzi na górę, jednak szczyty pozostają zielone i niezdobyte przez cywilizację. Z prawej strony rzeki płaski, w całości zabudowany Peszt. Można tak obserwować i wypatrywać kościołów oraz innych wyróżniających się obiektów. Cudowna panorama i krajobraz, doskonale widać, że Budapeszt ma wiele do zaoferowania, a my, postanowiliśmy zobaczyć jak najwięcej. Na początek widok ze Wzgórza Gellerta, a następnie… uwierzcie, jak na dwa dni na prawdę wiele.

Pomnik Wolności! Z dołu nie wydaje się taki wysoki 😉
Przyjrzyjmy się niesamowitym widokom! 🙂
Można również spojrzeć w drugą stronę 😉
Jeszcze jedno spojrzenie i schodzimy 😉

Próba zdobycia Zamku

Zeszliśmy z góry w dół w stronę Aprod utca, oglądając Kościół Św. Katarzyny Aleksandryjskiej i przeszliśmy w stronę Zamku. Z tej strony mamy park, gdzie również trochę odpoczywaliśmy. Weszliśmy dalej przez bramę pod basztą, tam spotkaliśmy rodaków i jak się okazało dalej przejścia podobno nie było. Postanowiliśmy poszukać i trafiliśmy na mur zaraz przy Zamku, u którego podnóża wypatrzyłem ciekawy plac, dalej widać Dunaj oraz waterfront Pesztu z cudownym Parlamentem, do którego powoli się zbliżaliśmy. Spod muru, udaliśmy się schodami na wspomniany plac. 

Kościół Św. Katarzyny Aleksandryjskiej.
Po lewej stronie wieża ww. świątyni a dalej pomnik, przy którym niedawno byliśmy 🙂
Trochę odpoczynku na trawce pod murami Zamku 🙂
Weszliśmy dalej i po chwili…
Zobaczyliśmy to! Niedługo tam zejdziemy.
Mur i za nim schody, dalej Dunaj i Most Elżbiety.
Zbliżenie na pierwszoplanową postać Budapesztu… 🙂
Weszliśmy na wspomniane schody, spojrzenie w prawo.
I w lewo. Za tym murkiem przed chwilą staliśmy.
Most Łańcuchowy, chyba najbardziej znany 😉

Ciekawie urządzony plac

Same schody również są dobrym punktem widokowym, a generalnie cała okolica zadbana i schludna. Plac ma zróżnicowaną nawierzchnie, obok dużych płyt jest trawka i deski. Nie brakuje wymyślnych siedzisk, które świetnie służą odpoczynkowi, miejsc na drewnianym podeście zaś całości dopełniają drzewka i inna roślinność. Jednak to nie wszystko, bowiem z jednej strony placu spływa woda tworząc mini wodospad, wyżej widać mur, na którym przed momentem byliśmy. 

Wcześniej wspomniany plac 🙂
Mamy element wodny 😉
Na prawdę ciekawa przestrzeń, jeśli ktoś jest zmęczony odetchnie i naładuje baterie.

Ybl Miklos ter

Tuż obok opisywanego placu znajdują się ogrody na skarpie, z lewej strony kolumnada i za nią widok na Dunaj zaś po prawej trawka, zadbana roślinność, kwiatki oraz fontanna w kształcie okrągłego basenu z siedzącym w środku na kamieniach mężczyzną. Niestety nie wiem kto to jest. Zeszliśmy niżej do ulicy Ybl Miklos ter, bardzo ciekawie urządzone miejsce. Otóż ulica wyłożona jest kostką brukową, obok beżowymi płytami wyłożono pasy rowerowe, zaś piesi spacerują po bruku. Dalej stoi długaśna ławka tak więc każdy ma szansę odpocząć, bliżej rzeki jeżdżą tramwaje, a dalej mamy bulwar nad rzeką. Zabudowa obok oraz Wzgórze Gellerta w tle jeszcze bardziej podnoszą rangę tegoż miejsca. Jednak jak ono by wyglądało zupełnie zapomniane jeśli chodzi o nawierzchnie i małą architekturę? Wszystko musi być spójne. 

Kolumienki a za nimi wyrasta miasto 🙂
Fontanna 🙂 Może wiecie kogo przedstawia?
Ładna zielona przestrzeń 🙂
Pięknie urządzona miejska przestrzeń. Podoba mnie się 😀
W stronę Wzgórza Gellerta.
Można przyjrzeć się nawierzchni i długieeeeeej ławce 😉
Mega mi się tutaj podoba. Czuć duże miasto, ale przy tym jest ładnie “ogarnięte”.
Trochę architektury.
Żegnam się tym widoczkiem 🙂

Kilka (istotnych) słów na koniec



Wierze, że opis i zdjęcia Wam się podobają 😉 Udostępnijcie proszę ten wpis, zostawcie komentarz i wróćcie za tydzień. Przejdziemy dalej nad Dunajem, a następnie wejdziemy na górę pod Zamek.

Zachęcam również na facebook’a -> MIEJSKI WOJAŻER

Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Dodaj komentarz

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Najnowsze wpisy

Archiwa