Wyprawa do stolicy Austrii – to miasto zaskakuje dostojnością

W

Witam serdecznie!

Ważna informacja! Niżej macie odnośniki do pozostałych wpisów z całego dnia spędzonego we Wiedniu. Aby wiedzieć co po kolei zwiedzałem, którędy szedłem, warto czytać wpisy od pierwszego do ostatniego.

-> Wyprawa do stolicy Austrii – pierwsze wrażenia i odbiór miasta (klik)

-> Wyprawa do stolicy Austrii – monumentalny Wiedeń wzdłuż Ringu – część pierwsza (klik)

-> Wyprawa do stolicy Austrii – monumentalny Wiedeń wzdłuż Ringu – część druga (klik)

-> Wyprawa do stolicy Austrii – początek spaceru po Innere Stadt (klik)

-> Wyprawa do stolicy Austrii – ulice i place Wiednia, które TRZEBA zobaczyć (klik)

-> Wyprawa do stolicy Austrii – Belweder, Park Miejski, podsumowanie wizyty (klik)

Kontynuuje pokazywanie Wam tego co w 2015 roku zobaczyłem we Wiedniu. Dzisiaj już szósta część, zapraszam 🙂


Plac Am Hof

Odbijam w plac Am Hof i kolejne, genialne zaskoczenie. No więc poczynając od początku, obróciłem się w tył i widzę, a uwierzyć nie mogę, ze Wiedeń ma tyle wspaniałości. Przepięknie zdobiona fasada, a na górze białe rzeźby w niektórych miejscach złocone. Tuż obok cudna kamienica. W środkowej części łagodny ryzalit z pilastrami i zdobieniami, po bokach w czterech osiach są półokrągłe balkony. Trzy środkowe osie są podwyższone. Patrzę więc w głąb placu i kosztuje wzrokiem jak tylko mogę najdokładniej i najpiękniej kolejne cuda.

Am hof Kirche zbudowano na przełomie XIV i XV wieku, choć jak znam życie był zmieniany na przestrzeni kolejnych stuleci. Tutaj jasna fasada zaskakuje odwróceniem trendu, który widziałem wszędzie wcześniej. Środkowa część świątyni jest cofnięta względem reszty. Od frontu jest balustrada i chyba taras. Na fasadzie, w tej środkowej części nie brakuje rzeźb oraz pilastrów dających poczucie wertykalizmu założenia. W szczycie w niszy mamy rzeźbę, te pojawiają się również w innych miejscach na dachu.

Tuż obok stoi trzypiętrowa kamienica w takim piaskowym kolorze z sporym tympanonem i mansardowym dachem. W rogu widzę kamienice, którą zdążyłem dokładniej obejrzeć, spacerując Naglergasse. Na środku placu, na sporym postumencie stoi ciemna kolumna i kilka rzeźb obok niej.

Jest po lewej Am Hof Kirche.
Narożnik placu.

Kolejne ulice i place Innere Stadt


Wróciłem na Wipplingerstrasse i, myśląc, że nic specjalnego mnie nie zaskoczy, byłem po prostu naiwny. Otóż między szykownymi kamienicami jest przerwa. Kolejna przecznica – pomyślałem. No i owszem, tylko z pięć metrów niżej! Ja stoję na wiadukcie, a przecinająca ulica biegnie niżej, niesamowite skrzyżowanie. Stojąc na wiadukcie wybudowanym w latach 1903-1904, widzę kanion ulicy Tiefer Graben. Kamienice sięgają nawet dziewięciu kondygnacji!

Schodami w górę dostałem się na Passauer Platz. Stoi tutaj gotycki Kościół Maria am Gestade wybudowany w końcu XIV i na początku XV wieku. Wąska działka mogłaby świadczyć o dopasowaniu i wąskości, lecz zabudowa dookoła na pewno jest młodsza. Ciekawa jest wieża, która wzbija się dość wysoko i jest pięknie zakończona.

Salavator Gasse i Marc Aurel Strasse trafiam na Hoher Markt. Stoi tutaj kolejny przepiękny przykład fontanny po Wiedeńsku. Jest to spory, zdobiony postument, na którym stoją cztery kolumny trzymające śliczny daszek. Nie brakuje kilku rzeźbionych postaci. Tuż obok mamy solidny gmach z półkolumnami na fasadzie i prostym, ale fajnym portalem wejściowym. Kamienica połączona jest przejściem z kolejną obok. Oczywiście to przejście nie jest zwykłe, również pięknie wykonane.

Ulicą Lichtensteg docieram do Placu Lugeck z pomnikiem i piękna kamienica z fajnymi narożnikami w postaci półokrągłych wykuszy. Minąwszy ową piękność spaceruje ulicą Sonnenfeldsgasse, skręcam w kolejną klimatyczną uliczkę Schonlaterngasse. Następnie ulicą Jezuitengasse, udałem się na śliczny plac przed Kościołem Jezuitów. Świątynia jak widać barokowa, ma śliczną fasadę o kremowym kolorze a wykończenia w beżu. Pilastry na całej wysokości, rzeźby. Wyżej szczyt między dwiema wieżami nakrytymi hełmami. Tuż obok stoi genialna kamienica, która własnie razem z Kościołem daje tyle uroku temu miejscu.

Wipplengerstrasse i skrzyżowanie z…
…Tiefer Graben. Ale kanion! 😉
Już na dole. Ciekawe skrzyżowanie.
Wchodzę na Passauer Platz.
Klimacik.
Fontanna na Hoher Markt.
Łączenie między kamienicami.
Śliczka kamienica a przed nią Gutenberg. 
Idę dalej i…
…wchodzę na kolejny wspaniały plac prze Kościołem Jezuitów. 
Jedna z fontann przy kamienicy 🙂

Schwarcenbergplatz

Przy kościele Jezuitów padła mi bateria w aparacie, tak więc chodziłem trochę bez robienia zdjęć, by odpocząć dalej w Stadt Park. Podszedłem do McDonalda przy Kartner Ring, lecz niestety nie udało mi się tutaj naładować aparatu. Wyjąłem więc zapasowy, stary aparat, kupiłem baterie w pobliskim kiosku i rozpocząłem dalsze zwiedzanie.

Schwarcenbergplatz to długi, podłużny plac, który zabudowany jest genialnymi, wielkimi kamienicami, do tego jeżdżą tędy tramwaje oraz nie brakuje pomnika i fontanny. Bardzo klasyczne, piękne jest pierwsze moje spojrzenie i zdjęcie zarazem.

Genialna kamienica/pałac w sumie siedmioosiowa, lecz pięć osi jest zaakcentowanych w przód i to tutaj najwięcej się dzieję. U dołu są kolumny i boniowanie na nich, wyżej spore okna i kolumny między nimi, a następnie w sumie sześć różnych postaci. Nad herbem mamy tympanon a na samej górze widać balustradę i dach.

Ten szaro beżowy kolor i stary tramwaj przed budynkiem dają wrażenie, jakby kadr był wyjęty z dawnych lat.

Obok stoi pomnik konny Schwarcenberga postawiony tutaj w 1867 roku. Pomnik jak to we Wiedniu, dostojny, pokazujący ważność i szacunek dla uhonorowanego.

Idąc dalej, w tle widać już porządną fontannę, ale do tego jeszcze chwila. Z lewej kolejny duży gmach, boniowanie na parterze, wyżej pilastry, ale przede wszystkim to co nad gzymsem daje poczucie o tym, że to monumentalna, ale i piękna zabudowa. Z prawej stoją kolejne duże, robiące wrażenie kamienice.

Odwracając się widzę piękną przestrzeń miejską. Ulice, tory tramwajowe, trakcja zawieszona nad nimi, a obok bardzo typowa dla Wiednia zabudowa, o jednorodnym kolorze i cudownym detalu w tym monumentalizmie. Georg Rafael Donner ma tutaj swój pomnik. Pan stoi na postumencie i chyba na czymś się opiera. Wędruje dalej przez ten dostojny plac mijając następne pierzeje kamienic. Dotarłem do fontanny, którą widziałem już spod McDonalda.

Fontanna mieści się już na dostępnym tylko dla pieszych czyli Schwarzenberg Platz. Fontanna to duży, okrągły basen wypełniony wodą. Dookoła, z murku tryska wieeeeele małych strumieni, bliżej środka coś a’la skały, z których tryskają bardziej szersze strumienie wody. Zaś na środku dużo więcej “skał” i dużo więcej dysz, które tryskają tak na około dziesięć metrów w górę.

Za fontanną jest pomnik Pamięci Żołnierzy Radzieckich. Na sporym postumencie, stoi ciemna kolumna na której stoi zapewne żołnierz. Za pomnikiem jest kolumnada. Patrząc w tył czuję moc tego miejskiego założenia.

Ach, cały Wiedeń…
Fontanna i pomnik będące na osi całego placu.
Kolumnada.

Kilka (istotnych) słów na koniec

Dziękuje za to, że jesteście 😉 Za tydzień dodam ostatnią część wyprawy do stolicy Austrii! Bądźcie czujni 😉

Moi drodzy! Zapraszam do dołączenia do społeczności na fanpage MIEJSKI WOJAŻER (klik).

Odkrywajcie Europę, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Dodaj komentarz

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Najnowsze wpisy

Archiwa