Plan na dzień w Gori (Gruzja)! – informacje praktyczne, trasa zwiedzania, ciekawe miejsca

P

Cześć moi Drodzy!

Napisałem dla Was przewodnik na doskonały dzień w Gori!

Wspomnę, że planowaniem tego typu wyjazdów sam dla siebie zajmuje się od 2010 roku, kiedy to pierwszy raz pojechałem sam do innego miasta i był to Wrocław. Na swoim koncie jeśli chodzi o wycieczki jednodniowe/weekendowe mam na przykład Wiedeń, Pragę, Londyn, Bergen, Kijów, Lublanę, Budapeszt, Berlin, Sarajewo, Stambuł, Amsterdam, Bangkok i wiele innych.

Zapewniam, że w ciągu dnia jesteście w stanie zobaczyć bardzo dużo, zaś weekend daje jeszcze większe możliwości.

Dbam o to, aby przekazać Wam SPRAWDZONĄ trasę spacerową, najpiękniejsze i najciekawsze miejsca oraz praktyczne wskazówki, które mogą się Wam przydać.

Wracając do Gori, to miasto znane z faktu, iż właśnie tutaj urodził się Józef Stalin. Aczkolwiek postawiłem sobie zadanie, aby nieco “odczarować” Gori i pokazać, że to nie tylko muzeum Stalina, a dużo, dużo, dużo więcej. Gori oddaje bardzo fajnie typowe miasto w Gruzji, w którym można podejrzeć życie lokalsów, przypatrzeć się różnym smaczkom i poczuć klimat kraju. Gori to również miasto z przepięknymi krajobrazami naturalnymi – zarówno z Twierdzy Goris Ciche, jak i nad rzeką Kurą.


Jak dotrzeć do Gori?

Najłatwiej z Tbilisi. Marszrutki do Gori ruszają z dworca Didube w Tbilisi, ale ważne jest, by nie dać się namówić taksówkarzom, którzy wyciągną więcej kasy, aniżeli transport zorganizowany. Z drugiej strony do Gori można się też dostać z Kutaisi. Wówczas wybieramy marszrutkę do Tbilisi, ale zaznaczamy, że chcemy dostać się do Gori. Kierowca wypuści nas na autostradzie, po czym trzeba dojść do centrum (4 km), bądź wziąć taksówkę lub poczekać na autobus.

Jak poruszać się po Gori?

Zdecydowanie pieszo. Gori nie jest wielkim miastem, z tego względu wszystkie najciekawsze miejsca na spokojnie odwiedzicie na nogach. Oczywiście trzeba się liczyć z podejściami, chociażby w przypadku odwiedzenia Twierdzy.

Zapraszam serdecznie do lektury, inspirowania się i dobrego zaplanowania całego dnia w Gori 🙂


Trasa zwiedzania na mapie Gori 🗺️

Na dobry początek krótka charakterystyka Gori

Gori to miasto z wyniosłym wzgórzem zwieńczonym murami słynnej Twierdzy. To od niej pochodzi nazwa miasta “Goris Ciche” czyli “twierdza na górze”. A ta istniała tutaj już między III a II wiekiem p.n.e.! To dzięki twierdzy zapewniającej bezpieczeństwo, król Dawid Budowniczy nakazał w XII wieku wybudować u jej podnóża miasto. Gori znajduje się we wschodniej Gruzji i jest stolicą regionu Wewnętrzna Kartlia. Położone u ujścia rzeki Liachwi do rzeki Mtkwari w otoczeniu wzgórz i widocznych w oddali wysokich gór, zajmuje 16,9 km2 i zamieszkane jest przez około 48 tysięcy osób. Gori ma długą historię, lecz ważne wydarzenia nie ograniczają się do czasów dawno minionych. Miasto w 2008 roku, a więc całkiem niedawno, musiało odpierać atak lotnictwa rosyjskiego, które bombardowało miasto w ramach wojny osetyjskiej. Miasto jest jednak znane z faktu, iż to właśnie tutaj w 1878 roku urodził się Józef Stalin, a raczej Iosif Wissarionowicz Dżugaszwil. Wspominam o tym na końcu, gdyż tak chciałbym przedstawić Gori – pokazać przede wszystkim miejsca poza tym, z czym, a raczej z kim jest kojarzone. Trochę je odczarować i dać szansę zapoznania z ulicami, widokami, budynkami, ciekawostkami. Zapraszam ze mną na zwiedzanie Gori!


Twierdza – od tego miejsca warto zacząć

Odkrywanie Gori warto rozpocząć od wzgórza i ulokowanej na nim od wieków Twierdzy. Miejsce bardzo ważne dla miasta, to od niej bowiem Gori wzięło swoją nazwę. Stare mury widoczne są z wielu ulic, stanowiąc istotne ich tło, natomiast z góry roztacza się kapitalny widok – zarówno na miasto, jak i odległe zaśnieżone szczyty.

Widoki spod wzgórza

Nim jednak wejdziecie na górę, zwróćcie uwagę na Katedrę Narodzenia NMP z początku XIX wieku i Kościół Świętych Archaniołów. W pobliżu znajduje się ścieżka, prowadząca obok niesamowitego pomnika, aż do głównej drogi na Twierdzę. Pomnik Gruzińskich Bohaterów Wojennych jest bardzo ciekawy, gdyż przedstawia osiem stalowych postaci siedzących w kręgu na tle starej fortecy. Na górze, zza murów Twierdzy, można obejrzeć piękną panoramę miasta i okolic, również (za darmo) przez lunetę.

Klimat miasta

W następnej kolejności zachęcam do spaceru uliczkami na południe od wzgórza. Jeśli chcecie poczuć klimat miasta i generalnie Gruzji – zajrzyjcie na uliczny targ, w kilka bocznych zaułków, poobserwujcie ludzi, bezpańskie pieski.

Gori powoli się zmienia, ale wciąż wiele miejsc przenosi w czasie

Gori powoli się zmienia, o czym świadczy ulica Akaki Tsereteli. Odremontowane ceglane kamienice, ładny bruk na jezdni i mamy miłą w odbiorze uliczkę. Mimo wszystko już kawałek dalej, obok Teatu Dramatycznego George’a Eristaviego, można się cofnąć w czasie. Ciężko niektóre elementy opisać, należy pojechać na miejsce, usiąść na jednej z ławek i obserwować.

Jedna z ciekawszych ulic w Gori

Jedną z ciekawszych ulic w Gori jest ul. Shota Rustaveli. Ukazuje ona charakter Gruzji poprzez różnorodność architektoniczną, zielone wzgórza w tle, starą łaźnie z XVII-XVIII wieku, odkryte po części kanały na deszczówkę, biegające tu i ówdzie pieski.

Widok jak z pocztówki

Wówczas dotrzecie nad rzekę Mtkwari i jestem pewien, zachwycicie widokami. Gori nad rzeką wygląda jak z pocztówki – łagodna natura, dzika rzeka, niemal żadnych budynków.

Dworzec Kolejowy i ciekawa okolica

Nie musicie, choć ja zachęcam, by podejść na Dworzec Kolejowy. Puste perony, dzikie psy, lokalsi, stare auta, pusty gmach dworca – to wszystko i wiele więcej świetnie pokazuje w jak ciekawym miejscu się znajdujemy.

Główna oś kompozycyjna całego miasta

Wracając na drugą stronę rzeki, zaczynamy kroczyć aleją Stalina, następnie przez Plac Stalina, Park Stalina, aż do Muzeum Stalina. Osobiście muzeum nie odwiedziłem, niemniej nikomu nie bronię. Ciężko nie trafić w to miejsce, jest bowiem główną osią kompozycyjną całego miasta. Warto przysiąść w parku i poobserwować mieszkańców. Uwierz, że to właśnie TA CHWILA zostanie z Tobą na dłużej.

Podsumowując trasę zwiedzania

Namawiam do zwiedzania Gori wedle tego planu. “Słynne” muzeum zostawcie na koniec, a może nawet odpuśćcie zwiedzanie wnętrz. Całą okolicę warto zobaczyć, w końcu to reprezentacyjna część Gori. Zacznijcie zwiedzanie Gori od Twierdzy, przespacerujcie uliczkami, które zatrzymały się w czasie, poobserwujcie ludzi, zjedzcie coś dobrego, pójdźcie nad rzekę.

Jeśli chodzi o jedzonko, możemy polecić restauracje “Shin da Gori”, skrytą nieco w miejskich zaułkach, ale czekającą na gości. Ciekawe miejsce i dobre jedzenie!

Opisaną przeze mnie trasę zwiedzania Gori przejdziecie na spokojnie w jeden dzień wraz z obiadem i odpoczynkiem. Trasa ma około 5,5 km długości, więc w sam raz dla każdego.


Kilka (istotnych) słów na koniec

Moi Mili dziękuję Wam za lekturę artykułu i wizytę na blogu. Mam nadzieje, że okazał się przydatny i skorzystacie z moich propozycji przy zwiedzaniu Gori.

Jeśli chcielibyście dokładniejszych opisów tras i miejsc w Gori, zapraszam do lektury poniższego artykułu. Opisałem tam krok po kroku naszą trasę zwiedzania, znajdziecie również więcej zdjęć i szczegółów.

A tutaj możecie dobrowolnie wesprzeć mą działalność i pomóc rozwijać treści na blogu, stawiając mi kawkę ☕ Dziękuję!

Postaw kawę dla 7 zdjęć z Gdańska i Miejski Wojażer na buycoffee.to

Zachęcam również do zaglądania i śledzenia mnie na FB – Miejski Wojażer i IG – miejskiwojazer. Dziele się tam na bieżąco miejscami, które odwiedzam. Załączam zdjęcia, piszę na żywo z danego miejsca i dodaje relację.

Odkrywajcie Europę, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Dodaj komentarz

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Ostatnie wpisy

Archiwa