RZYM – barokowe miasto zaklęte w kamieniu i wodzie (kultowe zabytki i miejsca)

R

Cześć moi Drodzy!

W pierwszą podróż w 2026 roku, z okazji urodzin mojej Żony, wybraliśmy się do Rzymu. Spędziliśmy w “wiecznym mieście” dwa przepiękne dni, łącząc pyszną kuchnie, zwiedzanie słynnych zabytków i szwendanie się licznymi bocznymi uliczkami.

Rzym od dawna był na mojej liście miast, które ZDECYDOWANIE chciałem odwiedzić. Historia sięgająca 3000 lat, świetnie zachowane antyczne zabytki, liczne kościoły, urocze zakątki, pyszna kuchnia, a dodatkowo Watykan – to wszystko i wiele więcej, spowodowało moje zainteresowanie tym wyjątkowym miejscem.

Przygotowując się do wyjazdu zrozumiałem, jak bogaty pod kątem wartościowych historycznie miejsc jest Rzym. Mając z różnych względów jedynie dwa dni, postarałem się o jak najlepszy plan. Nie ukrywam, to było wyzwanie, ale ja takie wyzwania uwielbiam!

Zabieram Was do Rzymu! W kilku artykułach pokażę i opiszę miejsca, które zobaczyliśmy w ciągu dwóch dni w “wiecznym mieście”.

Zwiedzimy najważniejsze Rzymskie zabytki, ale też pokręcimy po mało znanych uliczkach, zajrzymy na Zatybrze, jak również do monumentalnego wnętrza Bazyliki Św. Piotra, przejdziemy nad rzeką, spojrzymy na miasto z punktów widokowych, zaznamy przestrzeni i zieleni (w lutym!) oraz wąskich i ciasnych zaułków. Będzie smacznie, historycznie, pięknie, na luzie i z klasą. Jak na Rzym przystało.

Zapraszam do zwiedzania jednego z ciekawszych miast na kontynencie!


A tutaj możecie dobrowolnie wesprzeć mą działalność i pomóc rozwijać treści na blogu, stawiając mi kawkę ☕ Dziękuję!

Postaw kawę dla 7 zdjęć z Gdańska i Miejski Wojażer na buycoffee.to


Pozdróż z Gdańska do Rzymu

Podróż z Gdańska do Rzymu miała być łatwa i prosta, bowiem nasz lot zaplanowany był na 18:00, zatem już około 22:00 planowaliśmy być w centrum Rzymu. Jak się okazało, lot złapał opóźnienie, i to niebagatelne, bo niemal 7 h. Z tego powodu na miejscu wylądowaliśmy o 3:00. Aby nie tracić czasu i choć trochę pospać, wzięliśmy taksówkę (50 euro) i już około 4:00 byliśmy w wynajętym pokoju.

Co ciekawe, właśnie około 4:00 rano, ze względu na to, że tuż obok nocowaliśmy, mieliśmy okazję wejść na Piazza Navona – jeden z piękniejszych placów w Rzymie. Jak się domyślacie, nie było tam nikogo prócz mew. Widoczne w oddali iluminowane fontanny błyskały refleksami światła, a rzeźby były niczym zastygnięte w ruchu postaci. Pierwsze spojrzenie i zacząłem rozumieć fenomen tego miasta.

Rzym – krótka charakterystyka i historia miasta

Rzym to stolica i największe miasto Włoch, położone w środkowej części kraju, nad rzeką Tyber i w pobliżu Morza Śródziemnego. Miasto rozciąga się na 1287 km2, a żyje tutaj ponad 2,8 mln osób, co daje trzecie miejsce pod tym względem w Unii Europejskiej. Stolica Włoch to miasto o globalnym znaczeniu pod względem turystycznym. Już kilkanaście lat temu liczba odwiedzających dochodziła do 10 mln, obecnie mówi się o ponad 20 mln turystów rocznie. Miasto przyciąga jak magnez słynnymi, świetnie zachowanymi antycznymi zabytkami, wiele młodszymi, ale również imponującymi barokowymi perełkami, ponadto Watykanem i Bazyliką Św. Piotra, doskonałym jedzeniem i pogodą.

Według tradycji Rzym został założony 21 kwietnia 753 roku p.n.e. przez Romulusa, choć zbadano, że już dwa wieki wcześniej w zwartej zabudowie żyli tutaj ludzie. Można rzec, że to miasto, którego historia trwa 3 tysiące lat. Starożytny Rzym położony był na siedmiu wzgórzach, które obecnie robią za atrakcyjne miejsca pod kątem historycznej zabudowy, zieleni i widoków. To tutaj biło serce jednej z najważniejszych cywilizacji starożytności. Imperium Rzymskie władało niemal całym basenem Morza Śródziemnego, a jego pozostałości napotkać można w wielu krajach Europy i nie tylko.

W pierwszym artykule dziele się z Wami barokowym Rzymem, ulokowanym na północ od Piazza Venezia. Słynne fontanny i place, rzeźby, kościoły i śliczne uliczki. Zapraszam serdecznie do wiecznego miasta!

Z miejsca poczuliśmy atmosferę miasta

Nocowaliśmy przy Piazza di Tor Sanguigna w pokojach o nazwie “Rome Visit”. W ramach noclegu mieliśmy zagwarantowane śniadanie, od którego rozpoczęliśmy kontakt z miastem. Śniadanie serwowane w formie bufetu w hotelu nie daje poznać i poczuć lokalnego klimatu, posłuchać miejscowych, którzy wpadają na espresso, jak również złapać kontakt z barmanem.

My z kolei mieliśmy taką możliwość, gdyż śniadania jedliśmy w pobliskim barze “Santa Lucia”. Włoski temperament i jednocześnie lekka nonszalancja, uśmiechy i miłe spojrzenia. Z miejsca poczuliśmy tę typową atmosferę, gdzie miejscowi wchodzą jak do siebie, witają się, wypijają kawę w drodze do pracy.

Na każdym kroku lekcja historii

Plac Piazza di Tor Sanguigna jest ruchliwym miejscem, zabudowanym monumentalnymi kamienicami. Warto być uważnym, bowiem stosunkowo “młoda” zabudowa potrafi kryć historię sięgającą niemal 2000 lat. Otóż pod kamienicą, w której nocowaliśmy, zobaczyliśmy zachowane fragmenty Stadionu Domicjana z I wieku n.e.!

Rzym na każdym kroku serwuje lekcje historii, spójrzcie tylko w Via di Tor Sanguigna, uliczkę odchodzącą od wymienionego wyżej placu. Uroczą uliczkę zamyka perspektywa okazałej fasady kościoła Santa Maria dell’Anima z 1542 roku. Naprzeciw znajduje się inna świątynia, obok której jest wąskie przejście, którym to doszliśmy na Piazza Navona.

Piazza Navona – piękno zaklęte w kamieniu i wodzie

Piazza Navona jest jednym z najpiękniejszych placów całego Rzymu i nie tylko, bowiem niewiele jest miejskich przestrzeni o takiej historii, artystycznym kunszcie i architekturze. Wspominałem o tym, jak o 4:00 rano zajrzeliśmy na Piazza Navona. Idąc uliczką Via Agonale, krok za krokiem odsłania się pełen obraz owej przestrzeni. Najpierw jedna fontanna, później pluskanie wody, następnie barokowa sylweta kościoła, cała oprawa architektoniczna zachodniej pierzei, rzeźby kolejnych wodotrysków.

Niby tylko miasto, tylko budynki, tylko kamień i woda, a jednak działa na zmysły.

Niewidzialny zabytek urbanistyki

Piazza Navona swój aktualny wygląd uzyskał w okresie baroku, natomiast jego historia jest dłuższa. Gdy spojrzeć na Piazza Navona z lotu ptaka, widać jego eliptyczny kształt. Zdradza on, że najpiękniejszy plac w Rzymie, został założony na ruinach wspomnianego już Stadionu Domicjana. Stadion mógł pomieścić 30 tysięcy widzów, a jego trybuny znajdowały się w miejscu obecnej zabudowy. Mamy do czynienia z niewidzialnym zabytkiem urbanistyki, który od niemal 2 tysięcy lat kształtuje wygląd miasta.

Kościół Św. Agnieszki w Agonie

Piazza Navona jest w dużej mierze zabudowany kilkupiętrowymi kamienicami z gładkimi fasadami o pastelowych kolorach. Taka zabudowa tworzy DOSKONAŁE tło dla najwyższej klasy rzeźbiarsko-architektonicznych dzieł.

W zachodniej pierzei, między Pałacami: Pamphili i Colleggio, stoi kościół Kościół św. Agnieszki w Agonie. Barokowa świątynia została zbudowana w połowie XVII wieku przez Francesco Borrominiego. Fasada kościoła jest naprzemiennie wklęsła (środkowa część) i wypukła (części boczne). Boczne części zwieńczone są wieżami, nad całością zaś góruje okazała kopuła.

Barokowe fontanny największą atrakcją placu

Atrakcją Piazza Navona są niewątpliwie fontanny. Niemal od początku nasunęła mi się myśl, że Rzym to miasto zaklęte w kamieniu i wodzie, ponieważ zabytkowych fontann, i to takich zjawiskowych, jest tutaj wiele. Piazza Navona może się pochwalić trzema fontannami. Zaczęliśmy od Fontanny Neptuna (fontana del Nettuno), zaprojektowanej w XVI wieku przez Giacomo della Porta, choć samą figurę boga mórz dodano w 1878 roku. Dwa baseny z wodą, liczne, pełne realizmu rzeźby – piękno zaklęte w kamieniu.

W samym centrum placu stoi jedna z najcenniejszych fontann w Rzymie – Fontanna Czterech Rzek. Dzieło Gianlorenzo Berniniego z połowy XVII wieku symbolizuje 4 wielkie rzeki na czterech różnych kontynentach: Nil, Dunaj, Rio de la Plata i Ganges. Każda z rzek przedstawiona jest za pomocą okazałych męskich sylwetek, opierających się na skale, z której w górę wybija się egipski obelisk.

Połączenie rzeźb, płynącej po skałach wody ze stojącym w tle kościołem Św. Agnieszki, to jedna z pieczęci wiecznego miasta.

Trzecią fontanną jest Fontanna Maura (fontana del Moro) z XVI wieku autorstwa della Porty, wzbogacona w następnym stuleciu przez Gian Lorenzo Berniniego.

Uliczki, place, kościoły

Opuściliśmy Piazza Navona, przecinając Corso Rinascimento z widokiem na fasadę Bazyliki św. Andrzeja della Valle, zachwycając kolejnymi uliczkami. Uliczki, naprzemiennie z niewielkimi placami o różnych kształtach, kryją wiele wartościowych kamienic i świątyń. Jedną z nich jest Kościół Św. Klary – zbudowany w XVI wieku, natomiast odbudowany pod koniec XIX stulecia. Za projekt fasady odpowiada Luka Carimini.

Via della Rotonda z widokiem na Panteon

Doszliśmy do Via della Rotonda, skąd można dojrzeć fragment jednego z najważniejszych zabytków antycznego Rzymu – Panteonu. Ulica sama w sobie ma dużo uroku, jest bowiem wąska, wyłożona kostką brukową i pełna fasad z okiennicami. Jednakże czym bliżej Panteonu, tym więcej emocji.

W stosunku do ciasnej przestrzeni, Panteon robi wrażenie okazałej świątyni. Robi WRAŻENIE z każdej strony, od tyłu, gdzie mamy “gołą” cegłę i doskonale widoczny kształt zabytku, jak również od frontu, gdzie stoi monumentalny portyk – tympanon oparty na ośmiu kolumnach.

Przed wejściem do słynnego zabytku rozciąga się pochyły plac z fontanną i egipskim obeliskiem, wokół którego gromadzą się turyści. Różnej wysokości zabudowa, choć mniej okazała, niż sam Panteon, również tworzy miłe, zabytkowe wnętrze urbanistyczne.

Panteon – wyjątkowy zabytek mający 1900 lat!

Panteon został zbudowany w 126 roku n.e., ma więc dokładnie 1900 lat. Co istotne, przetrwał cały ten czas w doskonałym stanie, stąd mówi się, że to jeden z najlepiej zachowanych zabytków antyku. Najbardziej imponujące jest wnętrze o idealnych proporcjach, bowiem średnica rotundy wynosi około 43,3 metra i równa się wysokości budynku. Świątynia nie ma okien, a jedynym źródłem światła jest oculus – okrągły otwór o średnicy 9 metrów znajdujący się na szczycie rotundy.

Właśnie te uliczki budują atmosferę miasta

Mnie spodobała się cała okolica Panteonu, chociażby Piazza della Minerva, przy którym wznosi się Bazylika Santa Maria sopra Minerva z XIII-XIV wieku z przebudowaną w dobie renesansu fasadą. Wędrowaliśmy na południe, kierując się w stronę Piazza Venezia, co i rusz odkrywając miłą dla oka przestrzeń, fasadę kościoła lub zaułek z kapliczką bądź skuterami. Zwróciłem uwagę chociażby na przepiękną barokową fasadę Kościoła Św. Ignacego, zaprojektowaną w drugiej połowie XVII wieku przez Alessandro Algardi.

Być może się mylę, ale mam wrażenie, że wiele osób zwiedzając Rzym, skupia się na kilku punktach, pomijając to wszystko, co je łączy, a więc place i uliczki. A to one, mniej oblegane, skromniejsze, choć pełne historycznej wartości, budują atmosferę miasta.

Piazza Venezia – na granicy miasta barokowego i antycznego

Doszliśmy na Piazza Venezia, który określa się “samym centrum Rzymu”. W mojej ocenie Piazza Venezia dzieli (a może scala?) Rzym barokowy, pełen uliczek i placów, ciasno zabudowany, po którym do tej pory wędrowaliśmy, i Rzym antyczny, gdzie główną rolę gra Koloseum i Forum Romanum. To przejście do innej przestrzeni – luźniejszej, przestronniejszej, zielonej, położonej na wzgórzach, pełnej ruin i długiej historii. Wymownym podziałem owych przestrzeni jest znany każdemu gmach Ołtarza Ojczyzny.

Ołtarz Ojczyzny

Pomnik Wiktora Emanuela II zbudowano na przełomie XIX i XX wieku w stylu neoklasycystycznym. Podobno Rzymianie nie przepadają za tym budynkiem i z jednej strony się im nie dziwie. Jest OGROMNY, ma 81 metrów wysokości, odstając stylistycznie od otaczającej go zabudowy. Z drugiej strony, w pewnym sensie robi wrażenie ilością rzeźbień, monumentalnością, możliwością wejścia na taras widokowy.

Pałac Wenecki

Piazza Venezia jest stosunkowo chaotyczny, aktualnie trwają prace budowlane przy stacji metra, zatem ciężko ocenić ową przestrzeń. Warto wspomnieć, że stoi tutaj renesansowy Pałac Wenecki, nawiązujący do architektury słynnego miasta na wodzie. W pobliżu widoczne są kopuły kościołów: Najświętszej Marii Loretańskiej i Najświętszego Imienia Maryi.

Jedna z najważniejszych ulic Rzymu – Via del Corso

Jedną z najważniejszych ulic Rzymu jest Via del Corso – łącząca Piazza Venezia i Piazza del Popolo. Długa na 1,5 km, stosunkowo wąska, zabudowana wysokimi barokowymi kamienicami, pałacami i świątyniami. Wielkomiejski, ale też historyczny i handlowy charakter Via del Corso, wprowadza zupełnie inną atmosferę.

Gdy stanęliśmy między zdobnymi kamienicami i spojrzeliśmy przed siebie, poczuliśmy oddech DUŻEGO miasta. Jednocześnie to Rzym, miasto bardzo stare, gdzie historia odczuwalna jest na każdym kroku. Przykład? Zajrzeliśmy w jedną z bram, trafiając na wspaniały dziedziniec. Drzewka cytrynowe, fontanna, wokół okazałe fasady i poczucie, że to ważne z perspektywy dziedzictwa miejsce.

Jak się okazało, to Pałac Doria Pamphilj – jedna z napiękniejszych rezydencji arystokratycznych w Rzymie. Pałac zbudowano w XV wieku, następnie przebudowywano, obecnie znajduje się tutaj słynna Galeria Doria Pamphilj.

Kawałeczek dalej pyszni się barokowa fasada z trawertynu Kościoła Św. Marcelego, aczkolwiek historia świątyni sięga… V wieku!

Mniej oblegane przestrzenie

Wędrując Via del Corso, odbiliśmy w urokliwą Via dell’Umiltà. Zatonęliśmy między ładnymi domami, świątyniami (np. Oratorium Świętego Krucyfiksu z XVI wieku) i tym wszystkim, co kryją mniej oblegane przestrzenie, by kilka chwil później, dotrzeć do jednego z popularniejszych miejsc w Rzymie.

Fontanna di Trevi – robiący wrażenie SYMBOL miasta

Fontanna di Trevi to symbol miasta, którym zachwycają się liczni turyści. Obliczono, że w ciągu całego roku, obok słynnej fontanny przewija się ponad 10 mln osób! Fontanna di Trevi nad której projektem pracował Niccolò Salvi, była budowana kilkadziesiąt lat (1735-1776).

Dzieło Salviego jest wbudowane w fasadę budynku, ma 20 metrów szerokości i 26 metrów wysokości. Monumentalny wodotrysk zbudowano z trawertynu, a składa się z dużego basenu z wodą, w którym, na skałach, stoją Okeanos i dwa trytony. Na całej szerokości ze skał do basenu spływa woda. Wygląda to FENOMENALNIE! Wspominałem, że Rzym to miasto zaklęte w kamieniu i wodzie, przy Fontannie di Trevi widać to najlepiej.

Warto dodać, że…

Fontanna zajmuje dużą część niewielkiego Piazza di Trevi. Ze względu na niewielką przestrzeń i wielu zwiedzających, niemal zawsze panuje w tym miejscu ścisk i tłok. Co istotne, wokół Fontanny di Trevi ustawione są barierki, do których można podejść i obejrzeć słynne barokowe dzieło. W mojej ocenie z tej perspektywy wszystko jest ładnie widoczne. Niemniej, jeśli tylko najdzie Was ochota, można za cenę 2 euro dostać się niżej i stanąć tuż obok basenu fontanny.

Kolumna Marka Aureliusza z 196 roku n.e.

Udaliśmy się w kierunku Via del Corso, przechodząc przez Galerie Alberto Sordi z początku XX wieku projektu Dario Carbone. Vis-a-vis galerii ujrzeliśmy Kolumne Marka Aureliusza zbudowaną w 196 roku n.e., upamiętniającą zwycięstwa zmarłego cesarza nad barbarzyńskimi plemionami. Gdyby tak rozwinąć płaskorzeźbę, oplatającą kolumnę, miałaby aż 120 metrów długości.

Via dei Condotti – najsłynniejsze domy mody, historyczna zabudowa i wspaniała perspektywa

Podziwiając wystawne pałace i kamienice ozdobione licznymi detalami architektonicznymi, podkreślającymi monumentalność ulicy, dotarliśmy do skrzyżowania z Via dei Condotti. To jedna z tych ulic, przy których ulokowały się najsłynniejszy domy mody, jednakże przychodzi się tutaj nie tylko na zakupy. Zupełnie za darmo można podziwiać architekturę, gdyż wzdłuż Via dei Condotti znajdziemy wspaniałe pałace i kamienice reprezentujące XVII i XVIII stulecie. Równie istotne jest zamknięcie osi widokowej przez słynne Schody Hiszpańskie i Kościół Św. Trójcy.

Plac Hiszpański

Wyszliśmy wówczas na Plac Hiszpański – układającą się w lejek przestrzeń zabudowaną klasycznymi typowo włoskimi fasadami. Subtelne, pastelowe barwy, okiennice, obok palmy, fontanna della Barcaccia z 1627 roku, cudowna miejska sceneria.

Słynne Schody Hiszpańskie

Jednocześnie to Schody Hiszpańskie – kolejne kultowe miejsce w Rzymie – skupiają wzrok niemal każdego spacerowicza. Zbudowane w latach 1723-1725, a zaprojektowane przez Francesco de Sanctisa, prowadzą po 135 stopniach do Kościoła Św. Trójcy. Mieliśmy niesamowite warunki pogodowe, gdyż zjawiło się trochę ciemnych chmur, ale jednocześnie zachodzące słońce oświetlało fontannę della Barcaccia, Schody Hiszpańskie i Kościół Św. Trójcy. Przepiękny widok, cudowne miejsce i zabytki z klasą!

Piazza del Popolo – neoklasycystyczna przestrzeń GODNA UWAGI

W dalszą drogę udaliśmy się Via del Babuino – kolejną elegancką i szykowną ulicą, która zaprowadziła nas nad Piazza del Popolo. Przestrzeń zaprojektowana w stylu neoklasycystycznym w latach 1811-1822 przez Giuseppe Valadiera jest zdecydowane GODNA UWAGI.

Uwagę przykuwają bardzo podobne, choć nieco inne świątynie – Kościół Santa Maria in Montesanto oraz Kościół Matki Bożej Cudownej – oba z XVII wieku. Po przeciwnej stronie placu, na samym środku, stoi Porta del Popolo, a obok niej Bazylika Santa Maria del Popolo.

W centralnej części placu głównym monumentem jest wysoki na 36 metrów Egipski obelisk, przywieziony do Rzymu około 10 roku p.n.e. W 1823 roku wokół obelisku zbudowano cztery fontanny – każda przedstawia lwa plującego wodą. Jakby tego było mało, po zachodniej i wschodniej stronie Piazza del Popolo, znajdują się kolejne fontanny, również z XIX wieku.

Punkt widokowy – wzgórze Pincio

Zdecydowanie zwraca uwagę wschodnia flanka placu, otwierająca się na zieleń wzgórza Pincio. Zaaranżowany na górze taras widokowy pozwala obejrzeć sam plac, jak również sporą część miasta, w tym Watykan i sylwetę Bazyliki Św. Piotra. Załapaliśmy się na magiczny zachód słońca, dodający piękna i tak cudownemu pejzażowi.

Ogród Villa Borghese

Ostatnim z zaplanowanych na ten dzień miejsc w Rzymie był ogród Villa Borghese. To trzeci co do wielkości (80 ha) park publiczny w mieście i zdaje się jedyny zlokalizowany tak blisko serca Rzymu. To nie tylko ogród, ale również szereg zabytkowych zabudowań i liczne miejsca rozrywki. Naszym celem był niewielki staw ze stojącą nad nim świątynią (Tempio di Esculapio). Zapadał zmierzch, zeszliśmy na powrót na Piazza del Popolo, skąd udaliśmy w dalszą, już nieplanowaną wędrówkę. Wówczas był czas na zakupy, pyszne jedzenie i szwendanie się wieloma nieznanymi uliczkami/placami. Po zmroku Rzym niejednokrotnie nas zauroczył.

Pierwszy dzień w Rzymie był NIESAMOWITY! Intensywność owszem była wysoka, ale nagrodą liczne odwiedzone miejsca. Zarówno “Rzym starożytny” jak i “Rzym barokowy” zrobiły na nas OGROMNE wrażenie. Rzym to miasto, które TRZEBA odwiedzić, i jak się okazuje, TRZEBA tam wracać. Nie da się bowiem w ramach krótkiej wizyty zobaczyć tego, co ma do zaoferowania. Oczywiście przed nami drugi dzień w Rzymie, także spokojnie, jeszcze będzie się działo.


Kilka (istotnych) słów na koniec

Dziękuję serdecznie za lekturę artykułu i wizytę na blogu. Szczególnie dziękuję i gratuluje tym z Was, którzy przebrnęliście przez tak długi tekst i mnóstwo zdjęć. Barokowy Rzym robi DUŻE WRAŻENIE i zdecydowanie WARTO odwiedzić tę część stolicy Włoch. Warto jednocześnie pomyśleć o terminie poza wysokim sezonem.

A tutaj możecie dobrowolnie wesprzeć mą działalność i pomóc rozwijać treści na blogu, stawiając mi kawkę ☕ Dziękuję!

Postaw kawę dla 7 zdjęć z Gdańska i Miejski Wojażer na buycoffee.to

Zachęcam również do zaglądania i śledzenia mnie na FB – Miejski Wojażer i IG – miejskiwojazer. Dziele się tam na bieżąco miejscami, które odwiedzam. Załączam zdjęcia, piszę na żywo z danego miejsca i dodaje relację.

Odkrywajcie Europę, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Dodaj komentarz

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Ostatnie wpisy

Archiwa