Co warto zobaczyć w Wałbrzychu?

C

Cześć moi drodzy!

Wałbrzych – miasto w województwie Dolnośląskim położone w południowo-zachodniej części naszego kraju. Leży na pogórzu zachodniosudeckim i Sudetach środkowych, w paśmie gór Wałbrzyskich. Powierzchnia miasta wynosi 84 km2, zamieszkuje tutaj ok. 116 tys. osób. Granice Wałbrzycha przebiegają między zboczami gór, co ciekawe między najniższym punktem miasta, a najwyżej położonym, jest ponad 500 metrów wysokości! Tak więc różnice wysokości terenu są znaczne, krajobraz urozmaicony zalesionymi wzgórzami. To tylko krótki wstęp do siedmiu godzin zwiedzania tego jakże ciekawego miasta. 

Co ważne! To PIERWSZA część wpisu o Wałbrzychu. Dwie pozostałe macie niżej:

Przeczytaj, warto 😉

Zaczęło się od dość spontanicznego wyjazdu do Wrocławia. Postanowiłem jechać na dwa dni, z czego drugi poświęcić na wyjazd do innego, niedalekiego miasta. Wybór padł na Wałbrzych. Dlaczego? Otóż nie wybieram miast na podstawie tego, czy są generalnie polecane i turystyczne. Owszem, lubię czytać opinie ludzi, lecz najchętniej wyrabiam swoją już na miejscu w konkretnym mieście. Tak się składa, iż zazwyczaj podobają mi się miasta, które nie są uważane za generalnie “ładne”. Nie chcę łamać stereotypów w taki sposób, że jadę tylko z takim nastawieniem. Jadę do konkretnego miasta i chłonę to co ma najlepszego, w mojej opinii oczywiście. Już sam wstęp pokazuje, że Wałbrzych ma ciekawe ukształtowanie terenu. Wyobraźmy sobie, że różnica wysokości między punktem najniżej położonym a najwyżej w Gdańsku wynosi nieco ponad 180 metrów, a jak jest ciekawie jeśli chodzi o widoki 😉 Jak wrażenie musi robić 500 metrów? 

Pierwsze zetknięcie z miastem

Co myślę o Wałbrzychu? Które miejsca mi się spodobały? Co mnie zaskoczyło? Wszystkiego dowiecie się w przy okazji tego wpisu. We Wrocławiu wsiadłem do pociągu Kolei Dolnośląskich i o 7:15 ruszyłem w stronę Wałbrzycha. Na miejscu, zameldowałem się około 8:40. Pierwsza ulica z jaką się zetknąłem to Armii Krajowej, przy której zobaczyłem całkiem solidne kamienicę, zaś za nimi zieloną górę. Zaczęło się obiecująco! Zgodnie z mapą (widzianą na Dworcu, nie miałem swojej), udałem się w stronę centrum i, już po chwili po prawej stronie, ujrzałem dawny Pałac Carla Tielscha, właściciela pobliskiej fabryki porcelany. Zbudowany w latach 1860-1863 pałac prezentuje się wytwornie, szczególnie szczyt w środkowej części budynku. Armii Krajowej zmieniła nazwę na Bolesława Chrobrego, po czym na Kolejową i po dłuższym czasie spaceru skręciłem w lewo w ulicę Piotra Wysockiego, będąc już na terenie Starego Miasta. 

Ul. Armii Krajowej przy Dworcu “Wałbrzych Miasto”
Zbudowany w latach 1860-1863 pałac Carla Tielscha

Doszedłem do centrum

Za ulicą Słowackiego i placem Grunwaldzkim, w miejscu, gdzie zaczyna się al. Wyzwolenia, po prawej stronie zaczyna się solidna pierzeja kamienic. Między nimi wyróżnia się Zespół Szkół Politechnicznych “Energetyk”, którego gmach z cofniętą częścią wejściową, robi wrażenie wejściem oraz zegarem. Kawałek dalej po lewej stronie u podnóża parku można zapoznać się z Pomnikiem Pamięci Górnictwa Wałbrzyskiego, który wyobraża siedmiu górników wychodzących z podziemnego wyrobiska. Wspomniałem o parku, otóż tuż obok pomnika znajduje się wejście do Parku im. Jana III Sobieskiego. 

Solidna zabudowa przy Al. Wyzwolenia
Zespół Szkół Politechnicznych “Energetyk”
Pomnik Pamięci Górnictwa Wałbrzyskiego

Wchodzę do Parku im. Jana III Sobieskiego


Obecnie park ma 32 ha powierzchni. Jego historia sięga początku XX wieku. Po wejściu między bujną zieleń, od razu można poznać, że park był nie tak dawno remontowany. Z początku szedłem ścieżką wyłożoną drobną szarą kostką, dalej ładnymi schodkami i ponownie podobną alejką z ławeczkami obok. Pierwszym miejscem gdzie można przystanąć to Ogród Różany, gdzie róż mimo chęci nie dostrzegłem, może dopiero je posadzą? Nie mam pojęcia. Za to jest ładnie urządzony zielony teren, cisza i widok między drzewami na górę i kolejną dalej już za lekką mgłą. 

W górę! 😉
Poznałem, że niedawno park przechodził remont.
Ogród Różany – tylko coś róż brakowało 😉
Górzyście w tym Wałbrzychu, no nie ? 😉


Widoki przy “harcówce” 🙂


Poszedłem dalej po czym skręciłem w prawo w brukowaną ścieżkę biegnącą w górę. Po lewej minąłem plac zabaw i tak dotarłem w okolicę “harcówki”, przy której jest pierwszy poważniejszy punkt widokowy. Już z daleka świetnie wygląda urywająca się ścieżka i widoczne centrum miasta ! Podchodzę bliżej, obok drewniane ławki i tablica informacyjna (tablice są ustawione w różnych miejscach w całym parku). Co widać? Przede wszystkim Stare Miasto, gdzie rzucają się w oczy dwie wieże Wałbrzyskich świątyń, między nimi kamieniczna zabudowa przy Placu Magistrackim, Rynku oraz innych uliczkach. Ładnie, lecz najpiękniejsze w całym krajobrazie jest to, iż za zabudową wznoszą się góry porośnięte lasem! Cudnie to wygląda razem… Zielone góry tłem dla staromiejskiej zabudowy, niewiele miast może się takim połączeniem pochwalić. 

Mijam plac zabaw i wspinam się wyżej
Jest widok! Podejdę bliżej 🙂
Zabudowa przy Placu Magistrackim, wieża Kościoła Zbawiciela i zielone wzgórza.
Na tym zdjęciu ująłem również okolice Rynku oraz Kolegiatę Najświętszej Maryi Panny Bolesnej i Św. Aniołów Stróżów.

Góra Parkowa – 508 metrów n.p.m.

Następnie udałem się na Górę Parkową, położoną 508 metrów nad poziomem morza. Spory plac, na końcu drewniany podest i nie lada krajobraz… Między górami Ptasia Kopa i Gedymina ulokowana jest dzielnica Wałbrzycha o nazwie Stary Zdrój. Imponujący pejzaż, warto wejść 🙂 Zszedłem w dół podobną drogą po czym skręciłem w prawo i kawałek dalej ponownie w prawo w stronę Starego Kamieniołomu. 

Zdobywam kolejną górę 😉
No i jestem, czas się rozejrzeć 🙂
Co prawda pogoda mogła być lepsza, ale nie ma co narzekać oglądając takie widoczki 🙂
No to idę dalej 🙂

Stary Kamieniołom


Zupełnie nie spodziewałem się takiego miejsca to też nie kryłem zaskoczenia… Kocham takie sytuacje. Oczywiście dużo planuje, lecz po drodze wychodzą różne nieplanowane miejsca, uwielbiam to uczucie. Wszedłem na drewniany podest i szedłem między bujną zielenią oraz beżowo=brązowymi skałami. Na końcu wytyczonej alejki są ławki i tablice informacyjne. Niesamowicie wyglądają skały a na nich rosnący las!! Podszedłem bliżej, przyjrzałem się wyrobisku i pełen emocji wróciłem na alejkę bliżej ulicy Lotników. Czas wrócić między zabudowę poszukać ciekawych ulic, placów i oczywiście pięknych kamienic i innych budynków 😉 

Drewniany podest prowadzi w głąb kamieniołomu.
Miejsce robi wrażenie.
Zbliżenie.
Skała a na niej las, super! 🙂

Kilka (istotnych) słów na koniec

Kochani, dziękuję za dotrwanie do tego momentu 🙂 Mam nadzieje, że się Wam podobało. A to dopiero początek! W ramach następnego wpisu, przejdziemy się Starym Miastem.

Odkrywajcie Polskę, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

komentarzy

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Najnowsze wpisy

Archiwa