KOŁOBRZEG – idealne miasto na długie spacery nad morzem, z domieszką portowego klimatu i szczyptą zabytków

K

Cześć moi Drodzy!

Uwierzycie, że nigdy wcześniej nie byłem w Kołobrzegu? Wraz z Żoną postanowiliśmy, że to nadrobimy i z okazji pierwszej rocznicy ślubu, wybierzemy się na weekend do jednej z najbardziej rozchwytywanych nadmorskich miejscowości w Polsce.

W sumie z “weekendu” wyszedł dzień, bo przyjechaliśmy po 13:00 w sobotę i odjechaliśmy po 14:00 w niedzielę. Spędziliśmy BARDZO miły czas w miejscu, które naprawdę da się lubić i zaraża pozytywną energią.

W niniejszym artykule pokażę Wam jak spędzić dzień w Kołobrzegu, gdzie spacerować i co zobaczyć, w jakim miejscu można (stosunkowo) tanio zjeść i gdzie jest najładniejsze tło do wakacyjnych zdjęć. A nade wszystko podzielę się z Wami opisem miejsc, które zobaczyliśmy i całkiem sporą ilością nienajgorszych zdjęć.

Kołobrzeg to miasto idealne na długie nadmorskie (i nie tylko) spacery, za pan brat z naturą, z domieszką portowego klimatu i szczyptą zabytków. Słynna latarnia i molo, monumentalna bazylika, piękne plaże, promenady bądź rozległe i zadbane parki – to i wiele więcej czeka na Ciebie w niniejszym artykule.

Zapraszam na spacer po Kołobrzegu!


Krótka charakterystyka miasta

Kołobrzeg to czwarte pod względem liczby mieszkańców miasto województwa zachodnio-pomorskiego (ponad 43 tysiące mieszkańców), położone nad rzeką Parsętą i jej ujściem do Morza Bałtyckiego. Uzdrowisko bogate w źródła solanki i wody mineralnej, dysponuje dwudziestoma czterema zakładami lecznictwa uzdrowiskowego. Miasto leży na styku dwóch makroregionów – Pobrzeża Szczecińskiego i Pobrzeża Koszalińskiego, zajmując ponad 27 km2 powierzchni. Rozciągając się na długości około 15 km pięknego piaszczystego wybrzeża, przyciąga turystów, kuracjuszy i wszystkich innych, pragnących poczuć typowo wakacyjny, letni, nadmorski klimat.

Historia miasta sięga VIII/IX wieku i związana jest z wydobyciem i eksploatacją soli. W 1000 roku powstało tutaj biskupstwo, natomiast w połowie XIII stulecia, miasto zostało lokowane na prawie lubeckim. W XIV wieku Kołobrzeg był członkiem Hanzy. W 1653 roku miasto przejęła Brandenburgia, zamieniając je w twierdzę. Duże zmiany przyniósł XIX wieku, kiedy to zlikwidowano twierdze, a Kołobrzeg zaczął się rozwijać jako kurort. Obecnie miasto jest ważnym ośrodkiem turystycznym, uzdrowiskowym, portowym i kulturalnym.

Zgrabny i zabytkowy – Dworzec Kolejowy

Do Kołobrzegu podróżowaliśmy pociągiem z Bydgoszczy. Po około 4 godzinach dotarliśmy na miejsce, stając przed zgrabnym, zabytkowym gmachem dworca kolejowego. Kolej do Kołobrzegu dotarła w 1859 roku, natomiast obecny gmach dworca pochodzi z początku XX wieku. Uwagę zwraca malownicza wieża z zegarem i kopułą, wielkopowierzchniowa łukowa rozeta holu głównego, elementy z muru pruskiego i ceglane przyziemie.

Tuż przed budynkiem dworca, rozpoczyna bieg ulica Dworcowa, która zaprowadziła nas na Plac 18 Marca. Centrum Kołobrzegu pełne jest zielonych skwerów i placów, jednakże Plac 18 Marca, zdecydowanie wyróżnia się na tle innych.

Plac 18 Marca – wartościowa zielona przestrzeń w sercu miasta

Plac ów został wytyczony w 1880 roku w miejscu rozebranego Rawelinu Ujście, wchodzącego w skład umocnień kołobrzeskiej twierdzy. Za projektem reprezentacyjnego skweru stoi ogrodnik Heinrich Martens. Po wejściu na teren placu, uwagę zwraca bogaty i stary drzewostan, w tym kilka pomników przyrody. Zaaranżowany w stylu ogrodów francuskich z fontanną po środku i alejkami tworzącymi oś widokową zwieńczoną Bazyliką Mariacką. Między ścieżkami zasadzono śliczne róże, w donicach prężą się agawy, a wszystkiego dopełniają elementy małej architektury.

Skwer Pionierów, czyli targ staroci i fontanna “Nenufar”

W tak przyjemnych okolicznościach, doszliśmy do położonego po sąsiedzku Skweru Pionierów. Kolejne zielone miejsce z odbywającym się każdego dnia targiem staroci, znane jest z fontanny “Nenufar” zbudowanej w latach 1976-1979.

Historyczna zabudowa

W pobliżu obu skwerów stoją ciekawe budynki – neogotycki Urząd Pocztowy z 1884 roku i budynek Komendy Powiatowej Policji.

Stare Miasto w Kołobrzegu – mariaż starego i nowego

Na przedłużeniu głównej alei na Placu 18 Marca, widoczna jest ulica Armii Krajowej i zabudowa Starego Miasta. Od razu można spostrzec pewien mariaż starej, średniowiecznej architektury z powojenną odbudową i niespecjalnie udaną imitacją historycznych kamienic. Stare Miasto bowiem w aż 90 % zostało zniszczone w 1945 roku.

Wiernie odbudowano kilka cennych zabytków, niektóre szczęśliwie ocalały, natomiast cała reszta to efekt powojennej zabudowy tego jakże cennego historycznie terenu. Tak więc obok gotyckiej Bazyliki Mariackiej bądź Baszty Lontowej, stoją bloki tzw. “szafy” o wysokości 30 metrów. Odwiedziłem wiele miast, jednakże aż tak jaskrawego architektonicznego dysonansu nie miałem okazji doświadczyć. Architektura z zupełnie innych światów, które, lekko mówiąc, trochę się gryzą. W latach 80-tych i 90-tych postanowiono zbudować “Nową Starówkę” – swoją drogą słowo “Starówka” to określenie gwarowe Starego Miasta w Warszawie i tylko jego, używajmy więc prawidłowych nazw – na którą składa się mniej i bardziej udana zabudowa. W wielu przypadkach wygląda kiczowato i sztucznie, ale w niektórych przypadkach tworzy całkiem miłe i żyjące wnętrza urbanistyczne, co warto docenić.

Ulica Armii Krajowej – najważniejsza przestrzeń Starego Miasta

Przeszedłem się po Kołobrzeskim Starym Mieście z ciekawością i uwagą, wszak nie tylko wypieszczone perełki są warte atencji. Główną i najważniejszą przestrzenią jest ulica Armii Krajowej, która skupia najważniejsze zabytki, place i miejsca rekreacji. Jednocześnie Armii Krajowej bardzo dobrze opowiada architektoniczną historie Starego Miasta w Kołobrzegu, a mówiąc inaczej, skupia jak w soczewce ów kołobrzeski misz-masz.

Pałac Brunszwickich

Niewątpliwie oczy przykuwa Pałac Brunszwickich – wzniesiony w pierwszym dwudziestoleciu XIX wieku przez kołobrzeskiego kupca C. F. H. Plüddemanna. Aktualnie mieści się w nim Muzeum Oręża Polskiego.

Potężna Bazylika Wniebowzięcia NMP

Nieco dalej stoi największy i zdaje się najważniejszy zabytek miasta – Bazylika konkatedralna Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Gotycką świątynie zbudowano w XIV wieku, zaś w następnym stuleciu połączono wieże północną z południową, tworząc charakterystyczny szeroki blok wieżowy. Bazylika Mariacka jest monumentalnym zabytkiem o długości 69 metrów, szerokości 42 metrów i wysokości 74 metrów. W środku zwróćcie uwagę na cztery, odchylone aż 60 cm od pionu filary.

Kościół najlepiej oglądać z perspektywy Skweru Miast Partnerskich, choć również w osi ulicy Katedralnej, z tą monumentalną wieżą, prezentuje się zjawiskowo.

Nad Parsętą

Katedralną doszliśmy do Rzecznej, by nad Parsętą, dotrzeć do ulicy ppor. Emilii Gierczak. Na rogu ulic Gierczak i Rzecznej, pod gołym niebem, znajduje się wystawa Muzeum Oręża Polskiego. Interesujące zestawienie samolotów wojskowych z bryłą Bazyliki Mariackiej, całkiem dobrze obrazuje historie miasta.

Tutaj można sobie wyobrazić jak piękne przed wojną były okoliczne uliczki

Ulica ppor. Emilii Gierczak jest jedną z ciekawszych przestrzeni Starego Miasta. Choć architektura jest średnia, tworzy pierzeje z usługowymi parterami, a to sprawia, że uliczka jest dość przytulna i żyje. Co istotne, pierzeje rozpoczyna wiernie odbudowana gotycka kamieniczka Schliffenów. Zbudowana w XV wieku kamieniczka zdradza, jak piękne przed wojną musiały wyglądać okoliczne uliczki.

Paragony grozy? Wolne żarty

Przy ul. ppor. Emilii Gierczak zjedliśmy obiad, za który zapłaciliśmy (zupa plus pierogi) 36 zł. Widzieliśmy kilka miejsc, gdzie można było zjeść drugie danie za 30-kilka, do 40 zł, zatem spokojnie, nie obawiajcie się “paragonów grozy”.

Neogotycki Ratusz na piwnicach z XV wieku

W sercu Starego Miasta, jak to często bywa, stoi Ratusz, i nie inaczej jest w Kołobrzegu. Pierwszą siedzibę władz zbudowano w Kołobrzegu w średniowieczu, niestety została ona zniszczona podczas oblężenia miasta w 1807 roku. W latach 1829-1832, na piwnicach z XV wieku, wzniesiono nowy Ratusz. Neogotycką bryłę zaprojektował znany choćby w Gdańsku architekt Karl Friedrich Schinkel. Budynek z wieżyczkami i blankami, wyglądem przypomina średniowieczny zamek obronny. Na środku znajduje się wieża z zegarem i herbami Kołobrzegu i Polski. Co ciekawe, od strony północno-wschodniej, w przyziemiu, zachowane są detale architektoniczne średniowiecznego ratusza.

Baszta Lontowa, a obok… 30 metrowy blok

Nieopodal znaleźliśmy Basztę Lontową, a więc jedyny obiekt dawnego systemu obronnego miasta. Co znamienne, tuż obok wznosi się 30-metrowy blok mieszkalny. Pomieszanie średniowiecza z PRL-em. Wówczas udaliśmy się w kierunku hotelu, zameldowaliśmy się, przepakowaliśmy, by ruszyć na dalsze zwiedzanie.

Nadmorska część Kołobrzegu jest niewątpliwie tą najciekawszą, najpiękniejszą i najbardziej emblematyczną. Liczne tereny spacerowe, piękne plaże, promenady i widoki jak z pocztówki sprawiają, iż spacer tutaj to czysta przyjemność.

Ze względu na lokalizacje naszego noclegu przy ulicy Fredry, właśnie tą ulicą doszliśmy nad morze. Wędrowaliśmy na zmianę promenadą, parkiem i plażą, tak aby urozmaicić spacer i jednocześnie poznać każdą z przestrzeni.

Park im. Stefana Żeromskiego – najważniejsza przestrzeń rekreacji w Kołobrzegu

Park im. Stefana Żeromskiego to najważniejsza przestrzeń rekreacyjna w centrum Kołobrzegu. Stosunkowo wąski (do 150 metrów) i długi (1,8 km) park zajmuje 29 ha, zaś druga jego część (z Pomnikiem Zaślubin z Morzem) około 6 ha. Rozciągając się na długości niemal 2 km wzdłuż plaży, stanowi idealne miejsce spacerów, dogodne z upalne dni i zapewniające szereg atrakcji.

Bowiem z jednej strony założony w XIX wieku park to kilometry ścieżek, ławeczki, place zabaw i urządzenia do ćwiczeń, a z drugiej liczne kawiarenki z wieczorkami tanecznymi i takie z widokiem oraz restauracje, korty tenisowe, a ponadto bliskość plaży. Bogaty drzewostan i schludne zagospodarowanie parku sprawia, że spacer tutaj, z szumiącym w tle morzem, to czysta radość.

Wzdłuż północnej części parku, od strony morza, ciągnie się alejka, z której w ciągu kilku sekund można wejść na plażę. Z kolei wzdłuż południowej części parku, od strony miasta, ciągnie się szeroka promenada z fontanną, restauracjami i interesującymi pomnikami.

Kołobrzeg posiada 15 km cudownych plaż

Jak wspomniałem, spacer po parku, urozmaicaliśmy wejściem na plażę, a ta w Kołobrzegu jest zaiste świetna. Plaże w granicach miasta ciągną się na długości 15 km, z czego w samym centrum około 2,5 km. To takie plaże, jakie kochamy oglądać – piaszczyste, długie i szerokie (do 85 metrów). Krajobraz Kołobrzeskiego wybrzeża jest naturalny i tylko gdzieniegdzie nad samo morze wdziera się zabudowa. Widok morza, plaży i zielonej ściany Parku Żeromskiego to coś, co uspokaja, koi nerwy i budzi same pozytywne emocje. Niestety nie jestem w stanie za pomocą tekstu przekazać dźwięków i zapachu, ale po to musicie się już pofatygować do Kołobrzegu.

Modernizm nad samym morzem – Sanatorium Uzdrowiskowe “Bałtyk”

Przemiłą trasą dotarliśmy do Sanatorium Uzdrowiskowego “Bałtyk”, w pobliżu Molo i ul. Mickiewicza. Można uznać to miejsce za najważniejsze w nadmorskiej części miasta, wszak dobiega tutaj jedna z ważniejszych ulic – Mickiewicza, na której przedłużeniu znajduje się Molo, tuż obok budynek sanatorium “Bałtyk” i plac z widokiem na morze.

“Bałtyk” mieści się w modernistycznym budynku z 1964 roku projektu Haliny Gurianowej i Edmunda Goldzamta. Lekka konstrukcja z dużymi przeszkleniami i dynamiczną elewacją uzyskaną poprzez ukośnie ułożone balkony i dodany do głównej bryły przeszklony i półokrągło zakończony pawilon jest przykładem dobrej powojennej architektury. Co ciekawe, pierwotnie w tym samym miejscu stał zbudowany w XIX wieku “Pałac Plażowy” (Strandschloß).

Złapał nas w ten czas deszcz, skorzystaliśmy więc z kawiarni na parterze “Bałtyku” z widokiem na morze. Przeczekaliśmy w ten sposób deszcz, a jednocześnie mogliśmy zaobserwować, że sanatorium żyje i ma się dobrze.

Spacer po Molo = świetny krajobraz linii brzegowej

Pierwsze molo w Kołobrzegu miało 100 metrów i zachęcało do spacerów już pod koniec XIX wieku. Obecną konstrukcję zbudowano w 1971 roku, natomiast w 2014 roku solidnie wyremontowano. Molo w Kołobrzegu ma 220 metrów długości i 9 metrów szerokości, zaś na jego końcu znajduje się dwupoziomowa głowica. Wejście jest biletowane, a koszt wstępu to 9 zł (ulgowy 5 zł).

Jeśli zapytalibyście mnie czy warto, odpowiem zdecydowanie – WARTO. Spacer po molo zapewnia lepszy widok na ciągnącą się w jedną i drugą stronę plażę, a ponadto znane, usytuowane tuż nad wodą obiekty – opisywane już Sanatorium “Bałtyk”, Pomnik Zaślubin Polski z Morzem i Latarnie Morską.

Poza tym, znajdując się 137 metrów od brzegu (cały pomost liczy 220 metrów, zaś jego część nad wodą – 137 metrów), łatwiej poczuć otoczenie Bałtyku, jego silne fale, morski wiatr i ten jedyny w swoim rodzaju klimat. Na samym końcu znajduje się kawiarnia i bar, zaś za nimi mural z napisem “Kołobrzeg”, który ładnie prezentuje się z morzem w tle.

Bulwar spacerowy im. Jana Szymańskiego

Wróciliśmy na ląd, ale nie oddalaliśmy się od morza, bowiem w stronę Latarni Morskiej, tuż obok plaży, ciągnie się bulwar spacerowy im. Jana Szymańskiego. Pod względem widokowym klasa! Idąc równolegle do plaży z widokiem na morze i falochron, ma się obok wspaniałe nadmorskie pejzaże.

Właśnie tutaj, na styku lądu i wody, w 1963 roku, odsłonięto Pomnik Zaślubin Polski z Morzem. Pomnik autorstwa Wiktora Tołkina, upamiętnia zaślubiny Polski z morzem 18 marca 1945 roku. Przedstawia on flagę, trzymaną przez grupę figuralną, zwróconą ku Bałtykowi.

500 metrów w głąb Morza Bałtyckiego

Ujście Parsęty jest kolejnym emblematycznym miejscem w Kołobrzegu, wszak tutaj stoi znana z pocztówek i wszelkich przedstawień miasta Latarnia Morska. Nim bliżej się jej przyjrzymy, zajrzyjmy na Falochron Wschodni. Długi na ponad 500 metrów falochron stanowi bardzo ciekawy trakt spacerowy w głąb Morza Bałtyckiego. Widok na bezkres wody i pływające po nim statki, plaże i las ciągnące się hen daleko, to coś, po co przyjeżdża się nad morze.

Fenomenalne widoki ze słynnej Latarni Morskiej

Historia światła zapalanego dla celów nawigacyjnych sięga 1666 roku. Obecna Latarnia Morska została zbudowana tuż po II Wojnie Światowej na fundamentach potężnych zabudowań fortecznych. Wieża wysoka jest na 26 metrów, a zasięg światła wynosi 16 Mm (Mila Morska).

Z turystycznego punktu widzenia, najważniejsze jest to, że obecnie latarnia służy również jako punkt widokowy. Warto wydać 15 zł, bowiem widoki są GENIALNE! Zarówno na Parsętę i widoczny w głębi port, ujście rzeki i falochrony, złocistą plażę i lasy ciągnące się na zachód, jak również plaże centralną z molo i parkiem. Wspaniałe krajobrazy najlepiej oglądać wieczorem przy zawieszonym nisko słońcu. Spójrzcie tylko na zdjęcia.

Zabytkowy Bindaż Grabowy

Krótki spacerek nad rzeką i ulicą Towarową, przywiódł nas na Skwer Koncertów Porannych, gdzie znajduje się zabytkowy Bindaż Grabowy. Bindaż w Kołobrzegu powstał w XIX wieku, ma 130 metrów długości, a rośnie tutaj 277 drzew. Poza tym, cały skwer zasługuje na uwagę, w tym fontanna i estetyczne alejki.

Pomniki – te śmieszne i poważniejsze

Zatoczyliśmy kółko, trafiając na powrót do Parku Żeromskiego. Tym razem przeszliśmy całą długość promenadą od strony miasta, trafiając chociażby na fontannę i… Mariany! Mariany to rzeźby mew, które naśladują ludzi. Dla przykładu, rodzinka Marianów-turystów przedstawia typowych turystów, odkrywających miasto. Mew Marianów jest w Kołobrzegu więcej i stanowią coraz większą atrakcję. Zupełnie inny charakter ma Pomnik Sanitariuszki z 1980 roku, upamiętniający kobiety walczące w szeregach Wojska Polskiego w czasie II wojny światowej.

Zachód słońca nad morzem – doskonałe zakończenie dnia

Będąc bliżej hotelu, zajrzeliśmy na plażę i mieliśmy nosa, gdyż obejrzeliśmy wspaniały spektakl zachodzącego słońca. Najpiękniejsze rzeczy są w życiu za darmo, a widok lśniącej, pluskającej wody, ptaków stojących na drewnianych palach i pomarańczowego nieba, zapamiętamy na długo. Wieczór spędziliśmy z pizzą w hotelu, opowiadając sobie o tym, jaki jest Kołobrzeg. To był wspaniały dzień!

Drugiego dnia, po śniadanku i spakowaniu plecaków, ruszyliśmy na miasto. Co prawda mieliśmy tylko kilka godzin (pociąg do Bydgoszczy odjeżdżał o 14:38), ale to wciąż czas, który można wykorzystać.

Zmiana klimatu z uzdrowiskowego na portowy

Przespacerowaliśmy się parkową promenadą, weszliśmy na trochę na plażę, po czym ulicą Mickiewicza, kierowaliśmy się do Mostu Portowego. Zmiana krajobrazu z typowo uzdrowiskowego na portowy następuje natychmiastowo. Zieleń parków i szum morza, zamieniamy na wody kołobrzeskiego portu, elewatory zbożowe, nabrzeża portowe i różnorakie statki.

Wyspa Solna, a tam marina, reduta i port

Mostem Portowym weszliśmy na Wyspę Solną, na której działa Marina Solna, a tuż obok niej oddział Muzeum Oręża Polskiego. W marinie cumują nowoczesne jachty, jak również zabytkowe jednostki. Nad wodą wiodą alejki, między nimi jest sporo zieleni i ławeczki. Ciekawostką jest Reduta Morast z lat 1770-1774. Na cały krajobraz składa się marina z jachtami, dawne fortyfikacje, zieleń i elementy portu (nabrzeża, statki, elewatory).

Ostatnie chwile w Kołobrzegu – Msza Święta

Usiedliśmy na jednym z nabrzeży i obserwując ruch jednostek pływających, cieszyliśmy chwilą. Na 13:00 udaliśmy się na Msze Świętą do Bazyliki Mariackiej. Kościół był w całości wypełniony wiernymi, a trzeba dodać, że to duża, pięcionawowa świątynia, zatem można liczyć, że w nabożeństwie uczestniczyło blisko 1000 osób. Wspaniały czas. Po mszy udaliśmy się na dworzec, skąd niedługo później, odjechaliśmy do Bydgoszczy.

Krótkie podsumowanie – jak zapamiętałem Kołobrzeg?

W Kołobrzegu spędziliśmy bardzo udany weekend, a w zasadzie jeden cały dzień (od 13:30 w sobotę do 14:30 w niedziele). Przeszliśmy około 30 km, zrobiliśmy niemal 200 zdjęć i odwiedziliśmy zadowalającą ilość ciekawych miejsc. Pogoda, choć mogła być nieco lepsza, i tak pozwoliła nam na zwiedzanie, a wieczorne słońce umiliło pobyt.

Kołobrzeg jest bardzo ciekawym miastem, łączącym bardzo poważną historię (zniszczone Stare Miasto) z uzdrowiskiem, które tętni życiem. To miasto idealne na długie spacery po plaży, w parku, po molo bądź promenadami. Klimat uzdrowiska i Starego Miasta, uzupełnia portowa odsłona Kołobrzegu. Niewątpliwie warto wpaść do Kołobrzegu i nie poprzestawać na plaży, odkrywając jego kolejne odsłony. Nam zabrakło czasu na plaże zachodnią lub Eko Park Wschodni, ale… jest powód, by wrócić.


Kilka (istotnych) słów na koniec

Dziękuję za wizytę na blogu i lekturę artykułu przedstawiającego Kołobrzeg moim okiem. Byliście już w Kołobrzegu czy to miejsce wciąż na Was czeka? Uważam, że warto odwiedzić to jakże popularne miasto, spojrzeć z szerszej perspektywy i nacieszyć dobrym klimatem.

A tutaj możecie dobrowolnie wesprzeć mą działalność, stawiając mi kawkę ☕ Dziękuję!

Postaw kawę dla 7 zdjęć z Gdańska i Miejski Wojażer na buycoffee.to

Zachęcam również do zaglądania i śledzenia mnie na FB – Miejski Wojażer i IG – miejskiwojazer. Dziele się tam na bieżąco miejscami, które odwiedzam. Załączam zdjęcia, piszę na żywo z danego miejsca i dodaje relację.

Odkrywajcie Polskę, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Dodaj komentarz

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Ostatnie wpisy

Archiwa