Wilno w piękny czerwcowy dzień – to miasto zwala z nóg… #3

W

Cześć przyjaciele!

Co ważne! Czytanie TRZECIĄ część relacji z jednodniowej wycieczki do Wilna. Pozostałe trzy macie niżej:

Zapraszam Was do trzeciej części spaceru po Wilnie 😉

Niespodzianka… 😉

Skręcamy w Vokieciu G. gdzie między jezdniami jest alejka z ławeczkami otoczona sporą ilością zieleni, spotykamy również Fontannę “Drzewko” 😉 Wygląda to tak, iż w okrągłym basenie z wodą jest rura, od której końca odchodzą kolejne, mniejsze i z nich wypływa woda tworząc jakby “koronę” drzewka, “pniem” jest wyżej wspomniana rura. Przy fontannie wchodzimy w uliczkę Św. Mikołaja, którą docieramy do uroczego Kościółka Św. Mikołaja i tutaj niespodzianka – jest to budowla gotycka z XV wieku. Przyzwyczajony do widoku barokowych fasad bardzo się ucieszyłem choć na fascynacje gotykiem w Wilnie jeszcze przyjdzie czas. Urocza świątynia jest oczywiście z cegły, ale ma również otynkowane części jak np wieżyczkę. Dookoła mur, warto wejść i poczuć klimat. Pranciskonu G. czyli najpewniej Franciszkańska od znajdującej się obok świątyni ulicy idziemy w kierunku ulicy Traku G., lecz po drodze po lewej stronie stoi trochę zaniedbany Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, który został wybudowany w stylu gotyckim, lecz w XVIII wieku przebudowano go w duchu baroku.

Fontanna “drzewko” 🙂
Kościół Św. Mikołaja 🙂
Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.

Świątynia, która zwala z nóg! 

Tak jak napisałem, jesteśmy na Tragu G. skąd skręcamy na Vinlaus G., czyli jak sądzę ulicę Wileńską, przy której zaskakuje nas przepiękna świątynia oraz pomnik !!! Barokowa świątynia z XVIII wieku pod wezwaniem Św. Katarzyny zwala z nóg… Wspaniałe wieże oraz szczyt między nimi są akuratne, wysmakowane, pełne fantazji i lekkości. Tak jak już wcześniej, fasada ma łososiowy kolor zaś różne detale jak pilastry, rzeźby, części nad oknami, wejściem, części szczytu są białe. Szczególnie podoba mi się gdy zrobiłem zdjęcie, na którym genialny front kościoła jest tłem dla popiersia Stanisława Moniuszki. Przed placem po drugiej stronie ulicy zabudowę stanowi całkiem ładna kamienica, tak więc okolica godna i warta uwagi. No i wkradła nam się jedna pomyłka, ale za to weszliśmy właśnie na ulicy Pylimo G., gdzie do zabudowy pozuje mi trolejbus linii “6” 😉 Ulicami Palangos i Liejyklos, które mkną w dół i są opatrzone ładnymi kamienicami docieramy do kolejnych pięknych miejsc. Pierwszym jest plac przed Ministerstwem Obrony Narodowej, które mieści się w przepięknym pałacu. Dolna część jest boniowana, wyżej rząd pilastrów a na górze tympanon. Przed wejściem w stronę oglądającego wystaje taras podparty kilkoma kolumnami, jest również śliczna balustrada. 

Zaczyna się ciekawie… 😉
Kościół Św. Katarzyny oraz popiersie Moniuszki 🙂
Klimacik jest 😀
Ministerstwo Obrony Narodowej.

Pałac Prezydencki


Kolejnym ważnym punktem po minięciu kilku kamienic oraz skweru i Kościoła Św. Krzyża jest Pałac Prezydencki. Generalnie nie wiedziałem, gdzie ta budowla ma front a prowadzony obok remont ulicy nie pozwalał na bliższe zapoznanie się z tym gmachem. Wiem jednak, iż jest to klasycystyczna budowla co w Wilnie tez się zdarza i to w pięknym stylu 😉

Pałac Prezydencki i…
…okolica 🙂 

Idąc w stronę Wzgórza Zamkowego

Powoli kończymy odstępstwo od głównej osi Starego Miasta i ulicami Uniwersitego G. oraz Sv. Jono G. spacerujemy do Pilles G. Od razu zachwyca piękna perspektywa, gdzie po obu stronach ulice otulają śliczne kamieniczki a na osi wyrasta Wzgórze Zamkowe oraz Wieża Giedymina! Do tego tłum ludzi, różne języki… Dla takich momentów podróżuje, jest genialnie. W parterach lokale gastronomiczne lub sklepiki z pamiątkami a na bruku swoich sił próbują uliczni muzycy. Wśród zabudowy pięknie wygląda ceglana kamieniczka, gdzie na fasadzie cegiełki tworzą fajne wzorki, urocze. Obracają się o 180 stopni uliczka biegnie w górę a na osi wyrasta Kościół SS. Janów, super sprawa. Czym dalej jesteśmy, a bliżej końca uliczki łapie kolejne przepiękne widoki, klimat fantastyczny, daje mega frajdę, że jest się w tym miejscu. Wszystko przez to, że fasady nie są ustawione równolegle do siebie i wszystko pod linijkę. Odejścia od linii są, więc pozwala to na wydobycie z tych kamieniczek tego, co najlepsze.

Widać już Wzgórze Zamkowe 🙂
Spojrzenie w bok 🙂
Za siebie… 🙂
A tam wspólnie wejdziemy za tydzień 🙂

Kilka (istotnych) słów na koniec

Dziękuję za uwagę, za tydzień będą wspaniałe widoki z Wzgórza Zamkowego i najbardziej eleganckie miejsca w Wilnie, warto zaglądać 🙂

Po więcej ciekawych miejsc, zdjęć i relacji, zapraszam na facebooka – MIEJSKI WOJAŻER (klik)

Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć! 



O autorze

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Dodaj komentarz

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Najnowsze wpisy

Archiwa