Cześć moi Drodzy!
Na przełomie kwietnia i maja 2025 roku ponownie wybrałem się do Babci do Niemiec, ale tym razem, prócz moich Rodziców, była ze mną moja Żona. I to z tego względu ta podróż była wyjątkowa. <3
W Niemczech spędziliśmy pięć dni, w ramach których starałem się jak najlepiej pokazać ukochanej moje drugie po Gdańsku, miejsce na ziemi.
Liczne spacery w miejscach pełnych mojej historii, wizyta na otwartym basenie, zakupy, raczenie się słodkościami, piękne krajobrazy i urocza architektura, odwiedziny u rodziny/znajomych, jak również wizyta u mojego Dziadka na cmentarzu – to wszystko złożyło się na pełen emocji wyjazd, który rezonuje we mnie do chwili obecnej.
Dużo czasu szwendaliśmy się po Plaidt, zwiedzaliśmy Andernach oraz odwiedziliśmy cudne Linz am Rhein. Na łamach bloga zobaczycie wszystkie te miejsca.
Linz am Rhein – ZACHWYCAJĄCE królestwo szachulcowych domów
Nadrenia Palatynat, a więc region Niemiec, w którym mieszka moja Babcia, to miejsce obfitujące w PRZEPIĘKNE miejscowości. Nad Mozelą i Renem kryją się prawdziwe perełki, o których istnieniu możecie nie wiedzieć.
Sam również o wielu nie wiem, natomiast w ramach ostatniej wizyty w Niemczech, co nieco nadrobiłem. Wybraliśmy się bowiem do Linz am Rhein. Miasteczko położone na lewym brzegu Renu, około 20 km na północ od Andernach, ulokowane jest na stromym terenie opadającym w kierunku rzeki. Robiąc małe rozeznanie szybko zauważyłem, że to PIĘKNE miejsce, zarówno pod kątem architektonicznym, jak i krajobrazowym.
Z Plaidt do Linz am Rhein jechaliśmy autem, a do pokonania mieliśmy nieco ponad 30 km. Najpiękniejsza część drogi to ta między Neuwied a Linz! Trasa biegnie równolegle do Renu, a tuż obok ciągnie się bardziej lub mniej stroma skarpa. W wielu miejscach, na naprawdę stromych stokach, uprawiana jest ziemia. Przemiła i widokowa trasa nadaje się nie tylko na jazdę autem, również rower się sprawdzi. W Linz am Rhein zaparkowaliśmy w podziemnym parkingu (za godzinę postoju 1,5 euro), tuż obok zabytkowego serca miasta. W Linz am Rhein byliśmy całym składem, zatem ważne było, aby zaparkować blisko Starego Miasta.
Linz am Rhein – krótka charakterystyka miasteczka
Linz am Rhein to miasto w Niemczech, w kraju związkowym Nadrenia Palatynat. Położone nad Renem, zajmuje niemal 18 km2 i zamieszkane jest przez ponad 6400 osób. Między nabrzeżem nad Renem a najwyższym wzniesieniem w mieście deniwelacja terenu wynosi około 300 metrów! Stare Miasto z licznymi, bogato zdobionymi szachulcowymi domami, w połączeniu z innymi wartościowymi zabytkami jak również pięknym otoczeniem (rzeka, wzniesienia), robi bardzo miłe wrażenie.
Przed wejściem w urokliwe uliczki, nakreśle nieco rys historyczny miasteczka. Pierwsza wzmianka o Linz pochodzi z 824 roku, od 1250 roku należało ono do elektoratu kolońskiego, zaś w 1320 roku otrzymało prawa miejskie. Miasto przeżyło rozkwit w XV i XIX wieku. Najpierw ze względu na handel winem, tkaninami i wyrobami żelaznymi. Następny skok rozwojowy miał miejsce po połączeniu z siecią kolejową i wzroście znaczenia turystyki. Na początku XX wieku, wraz z odsłonięciem otynkowanych budynków z muru pruskiego, Linz stał się jednym z urokliwszych miejsc nad Renem.






PIĘKNA kratownica przy Klosterstraße
Zwiedzanie serca miasta rozpoczęliśmy od Klosterstraße – wąskiej, wyłączonej z ruchu uliczki. Domy z muru pruskiego wprowadzają wyjątkową, choć typową dla tej części Niemiec atmosferę. Niemniej tutaj, przy Klosterstraße, mamy znane połączenie bielonych ścian i ciemnych belek. Nie zmienia to faktu, że kształt owych belek, buduje PIĘKNĄ kratownice na jasnym tle. Odwróciwszy się, ujrzałem Neutor, jednakże tam dojdziemy później.



Śliczny Targ Maślany
Klosterstraße prowadzi wprost na Buttermarkt – Targ Maślany. Plac o kształcie przypominającym trójkąt z wielkim drzewem na środku pokryty kostką brukową, zabudowany jest doprawdy ŚLICZNIE. Gdzie nie spojrzeć, tam XVI, XVII lub XVIII-wieczna szachulcowa zabudowa, której urok wprowadza historyczny klimat.
Większość domów stoi szczytem do placu, a ich fasady to kombinacja różnej długości i kształtu drewnianych belek z tłem w postaci ścian o różnorakich kolorach (biały, brązowy, żółty, zielony).



Na środku Targu Maślanego, w cieniu starej lipy, znajduje się postawiona w 1986 roku fontanna z rzeźbą Agnieszki, właścicielki targu. Do 1853 roku przez plac płynął strumień Mühlenbach.
Gdy oglądałem Linz am Rhein na zdjęciach wiedziałem, że to pięknie miejsce, ale na obrazku nie ma życia, tymczasem na miejscu przekonałem się, że Linz jest pełne ludzi i tętni życiem. Wzdłuż głównych ciągów pieszych, w parterach szachulcowych domów, mieszczą się małe sklepiki i knajpki, ściągające spacerowiczów.


Kościół Św. Marcina i malownicze widoki
Odbiliśmy jednakowoż z głównego traktu w Hospitalstraße. Wspinając się pod górkę, minęliśmy urokliwy budynek (najprawdopodobniej plebanii) z końca XVII wieku, za którym czekał na nas Kościół Św. Marcina.


Świątynia z początku XIII stulecia łączy w sobie cechy budowli romańskiej i gotyckiej. We wnętrzu zachwyca sklepieniem sieciowym oraz malowidłami ściennymi z lat 1240-1250. Dobrze jest się rozejrzeć wokół kościoła, gdyż ta lokalizacja zapewnia malownicze widoki. Ujmujący jest widok na przykościelny cmentarz ze starymi nagrobkami, bryłą innej świątyni i pokaźnym wzgórzem w tle. Z tej perspektywy widać również zabudowę Starego Miasta z Renem na drugim planie.






Mittelstraße
Wróciliśmy na dół, do ulicy Mittelstraße, przy której pysznią się jeszcze bogatsze wersje domów zbudowanych w konstrukcji szachulcowej. Spójrzcie z resztą sami. Mittelstraße prowadzi wprost na Rynek, który jest sercem każdego historycznego miasta.



Marktplatz – pocztówkowe widoczki i zacna historyczna zabudowa
Marktplatz w Linz am Rhein można podzielić na dwie części – od północy plac jest węższy, w południowej szerszy.
Blizej Mittelstraße stoi Kolumna Maryjna z 1878 roku, natomiast przed Ratuszem, Fontanna Rady. Brukowany Rynek otoczony wieloma bogatymi domami z muru pruskiego jest emanacją dawnego miasta. Wyczytałem, że domy te pochodzą nawet sprzed 500 lat. Mamy więc doczynienia z bogatą historią i doskonale zachowanym dziedzictwem.
W południowej pierzei Rynku stoi historyczny Ratusz z 1517 roku. Jasna, gładka elewacja, przyozdobiona jest okiennicami, kamieniami w narożnikach gmachu oraz dachem z lukarnami i zegarem. Zachęcam do zerknięcia w południowo-wschodni narożnik Rynku, gdzie zza kamienic wygląda wieża Kościoła Św. Marcina i zielona “czupryna” jednego ze wzgórz.






Rheinstraße – mistrzostwo szachulcowej architektury
Po obejrzeniu najważniejszego placu w mieście, udaliśmy się w dalszą drogę. Rheinstraße łączy Marktplatz i Burgplatz, biegnąc po nieco pochyłym terenie. Stoją tutaj różnego rodzaju domy, lecz kilka z nich to prawdziwy majstersztyk architektury szachulcowej z XVII bądź XVIII wieku. Prócz dekoracyjnych belek, mamy malowidła, herby i zabytkowe szyldy. Drewniane belki zdobią domy niemal od samego chodnika po szczyt. Rheinstraße jest bardzo malownicza, a poszczególne domy ukazują bogactwo właścicieli i ich gust.




Burgplatz – Zamek i Brama Reńska
Wspomniałem o Burgplatz i oto jesteśmy. Plac Zamkowy to trzecia tak ważna i historycznie wartościowa przestrzeń Starego Miasta. Plac otaczają szachulcowe domy z początku XVII wieku, okazała Brama Reńska (Rheintor) i rzecz jasna Zamek.
Rheintor jest częścią zbudowanego w XIV wieku ciągu fortyfikacji, w XV lub XVI wieku przebudowana. Bramę w formie wieży wzniesiono z bazaltu i łupka, na przestrzeni lat dodano wykusz w formie muru pruskiego i mansardowy dach. Spojrzenie w stronę Rheintor przywodzi na myśl jedno z emblematycznych miejsc w mieście.
Zamek w Linz am Rhein swą historią sięga 1400 roku, natomiast później był kilkukrotnie przebudowywany. Niemniej prezentuje się okazale, świadcząc o tym, że to niewielkie miasteczko miało niemałe znaczenie na kartach historii tej części Niemiec.



Wieża Prochowa
Przechodząc przez Bramę Reńską, wyszliśmy poza obszar Starego Miasta. W jakim celu? Pierwszy znajduje się w ciągu fortyfikacji, obecnie miejskich kamienic, a jest to Wieża Prochowa. Wieża zbudowana w XV wieku przez długie lata broniła południowo-zachodniego narożnika murów miejskich i mieściła prochownię.

Spacer nad Renem
Drugim celem był krótki, ale potrzebny spacer nad Renem. Z zainteresowaniem zlustrowałem nadrzeczny bulwar, który choć skromny, daje pełnie radości z widoku na Ren – jedną z ważniejszych rzek Europy. Ciekawostką jest fakt, iż na wysokości Bramy Reńskiej znajduje się przystań promowa, skąd można się udać na drugą stronę rzeki. Prom pływa non-stop, zabiera samochody, rowerzystów i pieszych. Za przepłynięcie trzeba zapłacić.




Jedna z bocznych uliczek
Wróciwszy na urokliwe uliczki, trafiliśmy na Mühlengasse. To jedna z bocznych, mniej uczęszczanych dróg, choć wypełniona cudnymi, zabytkowymi domami z muru pruskiego.


Powalająco ładna zabudowa – jest się czym zachwycać!
Na koniec tego jakże krótkiego, jednakże esencjonalnego spaceru po Linz am Rhein, doszliśmy na Neustraße. Główny szlak spacerowy przez Stare Miasto nieco pomija tę uliczkę, z tego względu nie ma tutaj tłumów, a powiem Wam, że zabudowa jest POWALAJĄCO ładna. Całość zamyka druga zachowana brama – Neutor.
Domy w konstrukcji szachulcowej o bogatej dekoracji artystycznej pochodzą z XVI, XVII bądź XVIII wieku. Ilość domów o tak wystawnej, barwnej i zwyczajnie pięknej architekturze sprawia, że spacer ulicą Neustraße jest zachwycający. Ciężko skupić się na jednym budynku, zrobić ciekawe zdjęcie, gdzie WSZYSTKO jest cudne i zwraca uwagę.
Belki o różnych fikuśnych kształtach, gzymsy w postaci większych, zdobionych belek, niektóre elementy dekoracyjne w kolorze, inne niekoniecznie, nie brakuje napisów, cudownych szyldów, malowideł. CUDEŃKA! Warto tutaj wpaść i dać się zachwycić.







Jakie jest Lizn am Rhein? Jak zapamiętałem ten fragment Niemiec?
Niemcy obfitują w urokliwe, bajkowe wręcz miasteczka, które swym wyglądem przenoszą do innego świata. W całym kraju są ich tysiące, ale i poszczególne regiony, mogą pochwalić się wieloma nadzwyczaj pięknymi miejscowościami. Nadrenia-Palatynat – kraj związkowy położony w południowo-zachodniej części Niemiec – jest tego dowodem. Nad Renem i Mozelą kryją się prawdziwe skarby, często nie skażone masową turystyką. Odwiedziny w Linz am Rhein to był strzał w dziesiątkę! Niewielkie (niecałe 6 tysięcy mieszkańców) miasteczko położone jest między Renem a pasmem wzniesień, ciągnącym się równolegle do rzeki. Zabytkowe centrum Linz am Rhein czaruje niezliczoną ilością szachulcowej zabudowy – belki o różnych kształtach, ściany o różnorakich kolorach, wiele zdobień i detali. Pierzeje tworzą malownicze zestawienia, a przy tym prezentują się ślicznie wraz z innymi zabytkami – Ratuszem, Bramami Obronnymi lub Zamkiem. Nieregularne place – Marktplatz, Buttermarkt, Burgplatz – wraz z siecią wijących się uliczek, wciągają spacerowiczów do innego, piękniejszego świata. Prócz architektury, oczy cieszą fontanny, rzeźby, instalacje, liczne sklepy oraz oferta gastronomiczna. Miasteczko pulsuje życiem!
Kilka (istotnych) słów na koniec
Dziękuję za lekturę artykułu i wizytę na blogu. Podsumowując – Linz am Rhein to śliczne miejsce, pełne życia i uroku, świetnie położone nad rzeką i pod wzgórzami, czarujące zabudową w stylu tzw. „pruskiego muru”.
A tutaj możecie dobrowolnie wesprzeć mą działalność, stawiając mi kawkę ☕ Dziękuję!
Zachęcam również do zaglądania i śledzenia mnie na FB – Miejski Wojażer i IG – miejskiwojazer. Dziele się tam na bieżąco miejscami, które odwiedzam. Załączam zdjęcia, piszę na żywo z danego miejsca i dodaje relację.
Odkrywajcie Polskę, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!