Tej przestrzeni warto się przyjrzeć – Rynek w Katowicach

T

Hej czytelnicy!

Ważna sprawa! Niżej macie odnośniki do pozostałych wpisów z tej konkretnej wizyty w Katowicach.

-> Jedna z ważniejszych ulic w Katowicach (klik)

-> Katowickie Śródmieście „za torami” i modernistyczna „gwiazda” (klik)

-> „Stary” i „nowe” symbole Katowic (klik)

-> Ceglane i zielone Katowice oraz kilka słów podsumowania (klik)


Dzisiaj przejdziemy przez bardzo inny niż inne i ciekawy Katowicki Rynek, następnie ul. Mariacką. 

Zapraszam ze mną! 🙂

Zabudowa i zagospodarowanie od strony ul. Św. Jana


Rynek w Katowicach założono w połowie XIX wieku. Plac ulokowany w samym centrum miasta jest nieco innym, aniżeli te które kojarzymy z Krakowa, Warszawy czy Wrocławia. Dość nieregularny kształt, różnorodna architektura, tramwaje i bardzo ciekawe zagospodarowanie sprawiają, iż za każdym razem jest tutaj mnóstwo ludzi. 

Zwiedzanie zaczniemy od strony ul. Św. Jana. Zabudowa po stronie wschodniej to DOM Handlowy “Zenit” zbudowany w 1962 roku, z drugiej strony stoi Urząd Miasta, który został oddany do użytku w 1963 roku, jako siedziba redakcji Katowickich gazet. Między ul. Młyńską a Pocztową stoi przepiękna narożna neobarokowa kamienica w 1898 roku. Z tej strony Rynku mamy również centrum informacji turystycznej oraz widoczne kamienice przy ul. Św. Jana, do których jeszcze dojdziemy. Plac wyłożony jest granitowymi płytami przy UM, stoją również w rzędzie ławki i kosze na śmieci. Od strony “Zenitu” mamy jezdnie wyłożoną kostką, z której korzystają tramwaje. Środek placu jest wyniesiony po schodkach, mamy tutaj mnóstwo murków i ławek, drzewek, kwiatków. Tryska kilku dyszowa fontanna, woda spływa do niższych części niecki. Zagospodarowanie i budynek UM dają nowoczesny obraz Katowickiego Rynku. 

Po lewej Dom Handlowy “Zenit”, Centrum Informacji Turystycznej i między nimi neobarokowa kamienica.
Kamienica na rogu Młyńskiej i Pocztowej.
Wiele miejsc do siedzenia, drzewka i Urząd Miasta.

Ceglane cudo i skarb “Skarbek”


Środkowa część Rynku, to duży plac rozciągający się między Teatrem Śląskim a Domem Handlowym “Skarbek”. Ten pierwszy został zaprojektowany w stylu neoklasycystycznym przez Carla Moritza i oddany do użytku w 1907 roku, “Skarbek” zbudowany został w latach 1972-1974, to charakterystyczny budynek z zewnętrznymi windami. Ta część placu wyłożona jest szarymi granitowymi płytami i czerwoną drobną kostką. Przez Rynek przejeżdża wiele linii tramwajowych, które odjeżdżają w różnych kierunkach. Mimo stałego kursowania tramwajów nie są one przeszkodą dla korzystających z uroków placu. Patrząc w stronę 3 Maja od tej strony, nowoczesności nadaje gmach UM, dalej stoi piękna Kamienica pod Butem. Zbudowana w latach 1903-1907 wg projektu Hugo Grunfelda, posiada wspaniałą ceglaną fasadę z cudownym detalem. 

Torowisko i Urząd Miasta w całej okazałości.
Dom Handlowy “Skarbek” z zewnętrznymi windami.
Tak wyglądają przystanki tramwajowe.
Tramwaj wjeżdżający z ul. 3 maja na Rynek.
Piękna Kamienica pod butem.
Zbliżenie na szczyt.

Sztuczna rzeka, palmy, odpoczynek


Wracając do Rynku, poszedłem dalej za ul. Mickiewicza. Mamy tutaj trawnik i niewielkie drzewka, plac zabaw oraz schludne chodniki. Od strony Al. Korfantego to jeszcze inna odsłona tego placu. Mamy tutaj odtworzony bieg rzeki Rawy, która płynie pod placem a można ją zobaczyć kawałek dalej między kamienicami. Nad sztuczną rzeką stoją leżaki, palmy z Gliwic. Można wypocząć w sercu miasta, coś pięknego. 

Wchodzimy w rekreacyjną część Rynku.

 

Takie zestawienie budynków!

 

Tam jeszcze dojdziemy.

 

Takie cudo…

 

Przystanek tramwajowy.

 

Rzeka Rawa.
A tutaj odtworzony bieg Rawy. Rzeka płynie pod placem.

 

Świetne miejsce do relaksu w centrum miasta.

 

Skwer Obrońców Katowic – modernizm i fontanna


Rynek niepostrzeżenie przechodzi w Skwer Obrońców Katowic, gdzie stoi pomnik upamiętniający zamordowanych harcerzy w 1939 roku przez żołnierzy Niemieckich. Widać stąd kolejny powojenny budynek “Separator”, przy którym tryska kolejna fontanna. 20-kilka dysz strzela wodą z posadzki placu. Z drugiej strony Rynku stoi uroczy ceglany gmach mieszczący Muzeum Śląskie w Katowicach. 

Cała przestrzeń Rynku gromadzi mnóstwo osób, bowiem krzyżują się tutaj linie tramwajowe, jest mnóstwo miejsca do siedzenia i innych aktywności a dodatkowo mamy różnorodną, ciekawą architekturę. Zagospodarowanie placu, szczególnie nad odtworzoną “Rawą”, jest genialne. 

“Separator”.
Pomnik poświęcony harcerzom pomordowanym przez Niemców w 1939 roku.

 

Fontanna.

Śliczna kamienica

Po zwiedzaniu całej Rynkowej przestrzeni poszedłem w stronę informacji turystycznej i udałem się na ul. Staromiejską. Ulica Staromiejska działa na kształt deptaka, choć widziałem tutaj kilka aut. Zabudowa kamieniczna, tworząca fajne miejskie wnętrze. Kolejną ulicą, którą zobaczyłem, była Dyrekcyjna. Stoi tutaj piękna kamienica z jasnymi płytkami na fasadzie i zdobieniami z piaskowca oraz pięknym ornamentem roślinnym w szczycie. Idąc w stronę ul. Warszawskiej minąłem kamienice z ciekawym, niewielkim wykuszem. 

Ul. Staromiejska.

 

Wspomniana kamienica. Co za detal… :O

 

Ciekawostki z ul. Warszawskiej


Przy Warszawskiej zwróciłem uwagę na Kościół Zmartwychwstania Pańskiego, zbudowany w latach 1856-1858 w stylu neoromańskim. Co ciekawe, był pierwszym murowanym kościołem w Katowicach. Mural, przedstawiający człowieka wyglądającego z okna z napisem – “Dawno w mieście nie byłem” oraz budynek Narodowego Banku Polskiego. 

Taki mural.

 

Kościół Zmartwychwstania Pańskiego.
Narodowy Bank Polski.

Mariacka – ulica, która pokazała, że MOŻNA


Z Warszawskiej, przez Plac ks. Emila Szramka, doszedłem na ul. Mariacką. Od tej strony oś widokową tej ulicy zamyka Kościół PW. Niepokalanego Poczęcia NMP. Neogotycka świątynia została zaprojektowana przez Aleksego Langera i zbudowana w latach 1862-1870. 

Ulica Mariacka to jedna z tych ulic, które chciałem zobaczyć. Widziałem zdjęcia sprzed przebudowy i wiem, że zaszła tutaj niesamowita estetyczna zmiana. Stworzono deptak, chodniki są na jednej wysokości z jezdnią pokrytą granitowymi płytami. Mamy niewielkie drzewka, duże donice z kwiatkami, ciekawe ławki i latarnie. Idąc Mariacką można spoglądać na boki przypatrując się kamienicom (między starszymi znajdziecie też modernizm) lub zachwycać ogólnym krajobrazem ulicy. 

Kościół pw. Niepokalanego Poczęcia NMP.

 

Ulica Mariacka.

 

Meble miejskie i kamienice.

 

 

 

Taki modernizm.

Coś pięknego dla “miejskiego świra”


Również boczne uliczki – Św. Stanisława i Andrzeja Mielęckiego – zostały potraktowane przebudową, co bardzo cieszy. Wróciłem na ulicę Staromiejską, którą doszedłem do ul. Św. Jana. Krótka, acz piękna i miejsca ulica prowadząca z Rynku w stronę przejazdu pod torami kolejowymi. Piękne kamienice, szerokie chodniki, jeżdżące obok tramwaje – coś pięknego dla “miejskiego świra”. Okazało się, że to tylko “przygrywka” dla miejskości, jaka czeka mnie na południe od torów kolejowych. 

Ul. Św. Jana.

 

Kilka (ważnych) słów na koniec


Dziękuję Wam za obecność. Jak widzicie, Katowicki Rynek to zupełnie odmienna przestrzeń, aniżeli te wszystkim znane. Katowice mogę się również pochwalić ciekawą zabudową i zagospodarowaniem przestrzeni. 

Po więcej zapraszam na fanpage MIEJSKI WOJAŻER (klik), gdzie publikuje zdjęcia ze swoich podróży, opisuje miejsca i przypominam o nowych wpisach na blogu. Polecam!

Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!









O autorze

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Dodaj komentarz

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Najnowsze wpisy

Archiwa