Bergen – tam mnie wcześniej nie było.

B

Dobry wieczór moi mili. 


Dzisiaj na blogu ostatnia część listopadowego spaceru po Bergen. Zobaczycie w niej część miasta, której w dużej mierze w czasie poprzednich wizyt nie widziałem. Sporo nowej zabudowy nad wodą. Poprzednie części macie poniżej.




Część pierwsza


Część druga


Zapraszam na spacer 🙂




Schludne nabrzeże.


Spacerując w tym miejscu zastanawialiśmy się nad tym, że mimo trudnego terenu zbudowano tutaj na prawdę trwałą zabudowę mieszkalną. Tak doszliśmy do ul. Nostegaten. Wyłożona równym brukiem na jezdni zabudowana jest nowoczesną architekturą. Przy nowej biurowo-mieszkaniowej zabudowie udaliśmy się nad zatokę, gdzie czekały schludne, drewniane nabrzeża. 


Ul. Nostegaten.



Wszedłem między zabudowę docierając w takie oto miejsce.



Schludne nabrzeże, nowa zabudowa, woda i w tle góry.







Odkrywanie miasta.


Następnie przeszliśmy na ul. Komediabakken oraz dalej Hakonsgatten aż do Christiesgate, w którą skręciliśmy. Przeszliśmy przez Plac Muzealny na ul. Olaf Reyes vei, którą łatwo dotarliśmy w okolice Parku “Narkomanów” oraz zwartej, kwartałowej, kamienicznej zabudowy. Po drodze od muzeum w ulicy wbudowane są tory, lecz nie kursują tutaj tramwaje. Zapewne są pamiątką po dawnej linii tramwajowej, o której ówczesnym istnieniu przekonałem się widząc kawałek dalej najprawdopodobniej nieczynną już zajezdnie tramwajową. 


Drewniana, kolorowa zabudowa a niedaleko…



…coś zupełnie innego w wyrazie kubaturowo 😉



Wspinamy się na Christies Gate.





Storms Gate z uspokojonym ruchem samochodowym.






Nowoczesna zabudowa nad wodą.


Kawałek dalej, przy ul. O. J. Brochs gate umieszczona jest przystań jachtowa. Tuż obok znajduje się oddana przed rokiem kładka prowadząca do ulicy Damsgardsveien. Z kładki roztaczają się widoki na nadwodną, nowoczesną zabudowę Bergen oraz mariny jachtowe. Jakość oraz skala nowoczesnej zabudowy robi wrażenie ! Będąc już po drugiej stronie zobaczyłem, że cała ulica nadal jest w budowie. 


Przystań przy Thormohlens Gate i widoczna już nowa zabudowa miasta.



Trochę ciemno wyszło, ale mam nadzieje coś widać 😉



Widok na drugą stronę z nowoczesną zabudową.



Skala nowej zabudowy, przystani jachtowych robi wrażenie.



Spojrzenie z kładki.



Cudny krajobraz 🙂



Nabrzeże od strony ul. Damsgardsveien.








Podsumowując.


W tym miejscu skończyliśmy spacer. Bergen jak sami widzicie jest baaardzo ciekawym miastem. Różnorodna zabudowa w tym bajkowe, drewniane domki, niewielkie, murowane i kolorowe kamieniczki, najbardziej miejskie, modernistyczne kamienice oraz nowoczesna, nadwodna architektura. Dzięki temu ulice nie rażą nudą. Mocne zróżnicowanie i górzysty teren sprawiają, że krajobrazy ulic/uliczek są pełne malowniczości a na ich osi wyrastają inne wzniesienia oraz szczyty. Spacer po Bergen to czysta przyjemność i o ile będę miał możliwość ponownego spotkania z miastem, skorzystam na pewno.




Tym samym dziękuję Wam za wspólną podróż po tej części Norwegii. Ciesze się, że mam z kim podzielić się wrażeniami. Za tydzień kolejny kraj i miasto, ale to niespodzianka 😉


Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć ! 🙂

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Jeden komentarz

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Najnowsze wpisy

Archiwa