Piec godzin w Sandomierzu – czesc druga.

P

Witam serdecznie, po dwóch tygodniach wracam do Was z drugą częścią spaceru po Sandomierzu. Chodźcie ze mną na Stare Miasto. Nie zawiedziecie się 😉

Zamek i spojrzenie na Wisle.

Idąc ulicą Zamkową nie można nie zwrócić uwagi Zamek ! Akurat od tej strony widać “Kurzą nogę”, część budowli z XV wieku. Pierwszy Zamek powstał za Kazimierza Wielkiego, który to polecił jego budowę w XIV wieku. W wieku XV zbudowano gotycki Zamek króla Kazimierza Jagiellończyka. Kolejne lata przynosiły kolejne przebudowy, które nadzorowali inni władcy. 


Od strony placu ze studnią mamy fasadę klasycystyczną. Jak to zwykle z tego typu obiektami bywa, w zależności z której strony spojrzeć tak zobaczymy inny wiek i inne wpływy oraz inną architekturę. Największe wrażenie budowla robi od strony Wisły.

Idąc ul. Zamkową warto zawiesić wzrok nie tylko na warowni, otóż po prawej stronie mamy coraz ciekawszy i pełniejszy widok starorzecza oraz Wisły. Również plac przed klasycystyczną fasadą robi za świetny punkt widokowy. 




Kurza noga – XV-wieczna czesc Zamku.



Spojrzenie na starorzecze Wisly.



Plac przez wejsciem do Zamku.



Widok na Wisle.



Makiety niektorych budynkow w Sandomierzu.




Zetkniecie ze Starym Miastem – cudowny klimat.

Ruszam dalej i wchodzę na ul. Mariacką. Zauważam, że jezdnia wyłożona jest nieregularnymi kamieniami, wygodne nie są, aczkolwiek nadają niesamowitego klimatu. Po mej prawicy już widać Bazylikę Katedralną Narodzenia Najświętszej Marii Panny. 


Jako, że ul. Mariacka wspina się dość mocno w górę po odwróceniu się bardzo ładnie prezentuje się w dole Zamek. Polecam Wam czasami się odwracać 😉 Obszedłem wspomnianą świątynie, zachwyt mieszał mi się z ciekawością odnośnie historii budowy. 


Jak czytam gotycki kościół wzniesiono w XIV wieku, w następnym stuleciu nastąpiła rozbudowa. Od frontu można zobaczyć świetną barokową fasadę a ta pochodzi 1670 roku. Również w XIX wieku nie zabrakło zmian – katedrę odnowioną kładąc nową cegłę, co by wyjaśniało dlaczego barokowa fasada u dołu jest… ceglana. 




Ul. Mariacka i Zamek w dole.



Fasada Bazyliki.



Na osi ul. Mariackiej wyrasta Dzwonnica.



Spojrzenie spod Bazyliki na Zamek.








Ulica sie konczy a wzrok szybuje dalej niczym ptak…

Spoglądam spod świątyni w stronę Zamku i wychodzę na ul. Katedralną. Tutaj od razu zwraca uwagę Barokowa Dzwonnica z lat 1737-1743 ! Katedra, Dzwonnica, okoliczna zabudowa plus ten kamień na jezdni i widok na osi uliczki kończący się gdzieś daleko… Niezłe zetknięcie ze Starym Miastem, no nie ? 🙂 


Poszedłem dalej ulicą Mariacką powoli zbliżając się do Rynku. Nim tam dotarłem kilkukrotnie się odwracałem ponieważ połączenie Dzwonnicy, zabudowy ulicznej oraz barokowej fasady Katedry robi dobrą robotę ! 


Zajrzałem w ul. Krótką a tam podobnie jak na Klasztornej, daleka perspektywa. Wszystko przez fakt położenia Starego Miasta na wzgórzu. Krótkie uliczki może kończą się kilkadziesiąt metrów dalej, jednak wzrok szybuje niczym orzeł daleko przed siebie… 


Alez klimacik…



Katedralna sie konczy, a dalej…



…a dalej mamy widoczek 😉



Jedna z ciekawszych przestrzeni pod wzgledem klimatu na Starym Miescie w Sandomierzu.



Schody przez Dzwonnica 🙂



Urocza Mariacka.



Uliczka konczy sie kawalek dalej, lecz…



…wzrok szybuje dalej 😉








POCZUJ miasto calym soba.




Idąc ul. Mariacką i wchodząc na Rynek autentycznie poczułem klimat tego miasta. Czytanie tego tekstu, oglądanie zdjęć tak czy inaczej przerzucicie przez swoje filtry poznawcze. Dla Was “klimat” może być odczuciem zupełnie innym aniżeli dla mnie. 


Czytając takie słowa przypominacie sobie własne wyobrażenie na ten temat. Lub być może niczego sobie nie wyobrażanie, ponieważ jakoś wcześniej się nad tym nie zastanawialiście. Dlatego polecam odwiedzić dane miasto, będąc w tu i teraz w totalnym zanurzeniu POCZUĆ całym sobą to, co unosi się w powietrzu. Tylko wówczas na własnej skórze będziecie wiedzieli o co chodzi. 









Rynek.

Rynek jest oryginalny chociażby dlatego, iż jest pochyły 😉 Zabudowa piętrowa, ładna, nawet bardzo… Bliżej niej jezdnia wyłożona drobną kostką. Obszar dla pieszych wyłożony połamanymi, beżowymi płytkami co świetnie się prezentuje wraz z Ratuszem. 


Wspaniały Ratusz zbudowano jako gotycki, z tego okresu pochodzi część budynku, gdzie na ścianie jest umieszczony zegar słoneczny. W XVI wieku Ratusz przebudowano w stylu renesansowym dodając śliczną attykę. W kolejnym stuleciu dobudowano wieżę. Za każdym razem gdy widzę budowle będące przejściem z gotyku na renesans, rozpływam się. Być może dlatego, że i w moim mieście są takowe (Ratusz Głównego Miasta, Katownia i Wieża Więzienna, Dwór Artusa). 


Na Rynku stoi studnia, figura NMP, dużo ławek, są kwiatki jak i dorodne drzewa. Co tu dużo pisać, przepiękne i urocze miejsce ! 




Pierwsze spojrzenie na Rynek.





Figura NMP i Ratusz.







Wieza Ratuszowa.



Tutaj widac jak pochyla jest plyta Rynku.






Ul. Opatowska i Brama Opatowska.




Z Rynku na północ udałem się ulicą Opatowską przy której zobaczyłem dwa ciekawe budynki. Kościół Św. Ducha z (chyba) barokową fasadą, zaś okna patrząc od zaplecza mogą mówić, iż była to bryła gotycka (ostre zakończenie) zmieniona z nadejściem kolejnej epoki (obłe zakończenie). 


Ulicę Opatowską kończy (lub zaczyna, jeśli tędy wchodzi się na Stare Miasto) Brama Opatowska. Wzniesiona w II poł. XIV wieku jest jedną pozostałą z czterech bram miejskich Sandomierza. W XVI wieku dodano renesansową attykę nadającą bramie lekkości. 




Fasada Kosciola Sw. Ducha oraz…



…Brama Opatowska.






Panorama miasta z Bramy Opatowskiej.




Widząc na górze grupy ludzi sam postanowiłem pokonać tę wysokość i spojrzeć na miasto z około 30 metrów 🙂 Z początku pokierowałem wzrok daleko poza Stare Miasto i być może cały Sandomierz. Widać Wisłe, duże połacie zieleni, gdzieniegdzie zabudowę i wzniesienia. 


Stanąłem twarzą w stronę ul. Opatowskiej, to jeden z bardziej zachwycających widoków biorąc pod uwagę wielkość miasta. Obraz wypełniają Kościół Św. Ducha, Ratusz, Dzwonnica, Katedra oraz inna zabudowa. Wszystko to, co mijałem i czym się tak mocno cieszę. Spojrzałem również w stronę ul. Mickiewicza oraz na Kościół Św. Michała i Wyższe Seminarium Duchowne. 


Widok w strone Wisly.



Zielono…



Bedac w miescie niedlugi czas, z gory mozna chociaz pobieznie je poznac 😉



Kosciol Sw. Michala.



Lubie ten kadr 🙂




Kolejne uliczki…

Zszedłem na ziemie i udałem się właśnie pod wyżej wymienione budynki. Kościół Św. Michała został wzniesiony w latach 1686-1892 w stylu barokowym. Barokowa fasada świątyni pięknie łączy się z pobliskim ogrodem. 


Wróciłem na Stare Miasto przejść się kolejnymi uliczkami takimi jak Gen. Sokolnickiego, Długosza czy Żydowską. Po drodze zobaczyłem tzw Dom Długosza zbudowany w 1476 roku, wąską na jej końcu uliczkę Długosza z widoczną dalej Katedrą, z ul. Bartolona spojrzałem w stronę Kościoła Św. Jakuba i w dół na planty. 


Ponownie przeszedłem Rynkiem i wszedłem na Mały Rynek. Dość ciekawa przestrzeń z fontanną. Udałem się na ulicę Opatowską i dalej Mickiewicza oraz 11 Listopada dotarłem na miejsce, skąd o godzinie 18:20 odjechałem busem do Warszawy. 




Kosciol Sw. Michala.



Ul. Sokolnickiego.



W okolicy ul. Podole.



Droga ze skarpy.



Dom Dlugosza.



Rynek.



Maly Rynek.



Element wodny.




A oto co napisalem w autobusie wracajac do domu…

Sandomierz… jaki jest w mych oczach i odczuciach ? Miasto z silnie historycznym klimatem co objawia się zachowaną tkanką zabytkową. Zabudowa a w tym piękne świątynie takie jak Św. Jakuba, Św. Ducha czy Bazylika Katedralna Narodzenia NMP, Dzwonnica, Ratusz, Brama Opatowska czy Zamek rozlokowane są na wyjątkowo urozmaiconym terenie. Wzgórza, doliny i górki dają cieszyć się perspektywami staromiejskich uliczek zakończonych gdzieś hen daleko. 


Ulice wyłożone łupanym kamieniem przenoszą w czasy minione, pochyły Rynek jest na tyle oryginalny, iż ciężko oderwać wzrok od jego struktury. Czar miasta wzmagają widoczne z uliczek czy placów fasady kościołów, tworząc pełny pasji architektoniczny pejzaż. Prócz zachwycającego Starego Miasta wrażenie robi wąwóz Królowej Jadwigi, gdzie ściany z ziemi trzymającej korzenie są nie lada ekranem akustycznym, bulwar nad Wisłą oraz przystań na starorzeczu Wisły. 









Wielkie dzięki za uwagę ! Do Sandomierza niewątpliwie wrócę, po prostu czuje, że powinienem 🙂 A kto z Was był w Sandomierzu ? Co się Wam w tym mieście podoba ? Komentujcie 🙂 


Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć ! 🙂 

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Dodaj komentarz

Kamil Sulewski

Cześć moi drodzy!

Uwielbiam podróżować, zwiedzać, rozgryzać miasta i kraje, sprawdzać czym się różnią w zakresie architektonicznym i społecznym. Kocham miasta, jednakże nie zapominam o naturze, którą znajduje i w miastach i totalnie poza nimi.

Ostatnie wpisy

Archiwa