Cześć moi Drodzy! Drugi dzień wyprawy do Francji i Szwajcarii, rozpoczęliśmy z Mamą w Colmar. Plan był prosty – dostać się do Bazylei, zrealizować plan zwiedzania i wieczorem wrócić do Polski. To była krótka, intensywna, lecz SATYSFAKCJONUJĄCA wyprawa.Artykuł, w którym pokazałem Colmar, znajdziecie TUTAJ. W niniejszym zapraszam na 6 h szwendania się po Bazylei! Sobotki ranek zaczęliśmy w...